• Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 29 grudzień 2017 13:39

Równia pochyła demokracji

Demokracja w Polsce jest zagrożona! - powtarza od lat opozycja, która sama siebie nazwała "totalną" (skądinąd, wedle wszystkich reguł marketingu politycznego - samobójczo). Nie tylko usiłuje przekonać co do tego Polaków, ale też jeździ ze swym odkryciem nim za granicę i namawia, kogo tylko może, by możliwie głośno Polskę za łamanie demokracji potępił. 

poniedziałek, 28 sierpień 2017 14:23

Demokracja zbydlęcona

Przykro to pisać, gdy się całe życie było republikaninem, ale demokracja, jaką znamy, kończy się.

piątek, 31 marzec 2017 11:30

Odsunąć PiS od władzy? Ależ to proste

Nie jest prawdą, że bez Lecha Wałęsy nie upadłby komunizm, jak głosi propaganda "opozycji totalnej" - ale nie ulega wątpliwości, że bez Lecha Wałęsy trudniej byłoby o temat na felieton. Były prezydent jest po prostu kopalnią różnych śmiesznych głupstw, wystarczy tylko zajrzeć co i raz na jego konta w mediach społecznościowych albo przebiec wzrokiem cytaty z mądrości, którymi sypie na spotkaniach z kodowskim ludem (podobno zresztą, zgodnie z nową świecką tradycją tej organizacji, spotykając się z nim nie za darmo).

środa, 22 luty 2017 10:10

Zarządzanie wariactwem

"Poradnik" tygodnika "Newsweek" dla niepogodzonych z wynikiem ostatnich wyborów obśmieli już chyba wszyscy, ale na wszelki wypadek przypomnę: tygodnik panów Ringera, Springera i Lisa pochylił się ze śmiertelną powagą nad ludźmi, którzy w "Polsce PiS" cierpią, wciąż nie mogąc się pogodzić z wynikami wyborów. Jedna pani nie może spać w nocy, bo myśli o tym "bezmiarze podłości" Kaczyńskiego, inna ma poty, skoki ciśnienia i drżą jej ręce, jeszcze inna "nigdy nie czuła nienawiści, a teraz czuje ją codziennie, jak włącza Tok FM" i słucha w nim o nowych zbrodniach PiS. Ktoś tam znowu, jak ogląda TVP, a zwłaszcza Wildsteina, to ma mdłości i nim trzęsie, ale z jakiegoś powodu ogląda. Ktoś inny miał remontować dom, a teraz nie może, bo PiS. Co przypadek, to lepszy.

wtorek, 27 grudzień 2016 11:24

Ciamajdan

Pod choinkę dwa skłócone obozy polityczne zafundowały krajowi szopkę, jakiej jeszcze nie było; internauci nazwali ją słowem, którego użyłem tu jako tytułu. Ponieważ nie wiem, na ile pilnie śledzili Państwo bieg wypadków – zresztą, nawet ci, którzy śledzą pilnie, też się w tym gubią – w wielkim skrócie przypomnę.

poniedziałek, 26 wrzesień 2016 12:20

Separatyści z antypisu

Niedawno odbył się w Warszawie „kongres sędziów”. Kilkuset sędziów – z około dziesięciu tysięcy – zjechało się na wezwanie liderów Krajowej Rady Sądownictwa i kilku sędziowskich organizacji, po to, by wysłuchać przemówień potępiających rząd PiS i przegłosować kilka antyrządowych deklaracji. Nie do końca poszło to zgodnie z zamierzeniem – jedna z przemawiających palnęła z piramidalnym brakiem wyczucia polszczyzny, że „sędziowie są nadzwyczajną kastą ludzi”, co – zapewne wbrew jej intencjom – doskonale odpowiada ich negatywnemu stereotypowi w społeczeństwie, więc przebiło się bardziej niż wszystko, co miało stanowić główne przesłanie imprezy.

wtorek, 13 wrzesień 2016 13:16

Życie pozorowane

Jednym z przejawów skretynienia polskiej demokracji jest nieustanne organizowanie debat sejmowych nad wnioskami o odwoływanie tego lub tamtego ministra, czy, jak ostatnio, marszałka Sejmu. Nie mają one żadnego praktycznego sensu, bo dopóki za rządem – czy marszałkiem – stoi sejmowa większość, wynik głosowania jest i tak z góry przesądzony. Ale „nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go”, jak pisała niegdyś śp. Agnieszka Osiecka. Wnioski o odwołanie tego lub owego służą tylko stworzeniu okazji do wygłaszania płomiennych przemówień.

piątek, 29 lipiec 2016 12:04

Polska-bis i Powstanie-bis

Elity III RP, jej salony, michnikowszczyznę - jakkolwiek to nazywać - cechuje mentalność totalniacka. Objaśniam ją zwykle (przepraszam, jeśli już Państwu ten przykład podawałem, ale jest klarowny i najlepszy) przypomnieniem tego, co się działo ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich. Kiedy do zarządów zaczęto wybierać "oszołomów", dziennikarze oddani establishmentowi, a często do niego należący, przyjęli to marszczeniem nosa, wyznaniami w typie "wstyd", ale jakoś znieśli. Jedna Lichocka w kilkuosobowym zarządzie była jeszcze do wytrzymania, bo się ją zawsze przegłosowywało i mogła co najwyżej zgłaszać zdania odrębne. Nawet, gdy doszlusowali do niej Wolski albo Czabański, prorządowa większość utrzymywała wokół niesłusznej części zarządu, a poniekąd i wokół części członków, swoisty kordon sanitarny. Byli, ale cokolwiek próbowali, większość uniemożliwiała. 

piątek, 22 lipiec 2016 12:16

Pała zwana Putinem

​Próbowałem policzyć, ile razy ostatnio słyszałem, że "PiS działa w interesie Putina", ale w końcu pogubiłem się w rachunku. Tym bardziej, że PiS nie pozostaje dłużny i równie chętnie wskazuje jako wspólników Władimira Władimirowicza PO i Nowoczesną. A jeszcze chętniej - i w tej sprawie zgodnie z "opozycją totalną" - partie działające na prawo od PiS. Można wręcz powiedzieć, że insynuowanie, jeśli nie świadomych związków z Putinem, to przynajmniej "działania w jego interesie" było zawsze pisowską "specialite de maison", którą antypis dopiero niedawno ukradł i obraca przeciwko twórcom tego sformułowania.

środa, 29 czerwiec 2016 09:48

Wszyscy wiedzą lepiej

Po prostu nie idzie uwierzyć, jacy głupi ci Anglicy. A jacy mądrzy nasi politycy, komentatorzy, zresztą nie tylko nasi – wszyscy, kto tylko nawinie się przed kamerę. Wszyscy wiedzą lepiej od samych Anglików, co dla nich dobre, wszyscy im współczują, ale i napominają surowo, że jak tak, to tak, muszą jak najszybciej odczuć konsekwencje swojej głupoty! Jak najszybciej i jak najbardziej surowo, niech ich zaboli, niech ich marny los odstraszy potencjalnych naśladowców!

Strona 1 z 3