• Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią. Czytaj więcej...
  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 06 luty 2017 09:29

Strategie wyparcia

Fachowo nazywa się to: „odmową wiedzy”, albo właśnie „wyparciem”. Potocznie mówi się o „nieprzyjmowaniu do wiadomości”. Jakkolwiek zwał: ogłoszenie długo oczekiwanej ekspertyzy grafologicznej krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, potocznie zwanego Instytutem Sehna, uaktywniło w sferze publicznej działania świetnie się nadające na przedmiot badań dla psychiatrii społecznej – jeśli taka dziedzina nauki istnieje. A jeśli nie istnieje, to gdzie jak gdzie, ale w Polsce powinna powstać, bo jest bardzo potrzebna.

poniedziałek, 05 wrzesień 2016 09:48

Jezus się wstydzi

Kiedy tak patrzyłem na spektakl buty i bezczelnego zrzucania z siebie winy, urządzony przez panią Gronkiewicz-Waltz, nie mogłem się opędzić od wspomnień, jaka to kiedyś była pobożna kobieta. Przynajmniej w sensie akcentowania tej pobożności.

sobota, 30 lipiec 2016 18:36

Papież w ciemnogrodzie - Chłodnym Okiem

Trudno o czymś innym niż o ŚDM. Wszystkie gazety, choć każda na swój sposób, zajmują się Franciszkiem i młodzieżą.

Dział: Chłodnym Okiem
poniedziałek, 25 lipiec 2016 14:37

Gra w inteligenta

Ciekawy tekst w sobotnim Plus-Minus „Rzeczpospolitej” o „grze w chama” prosi się o uzupełnienie. Właściwie, ja już dawno to uzupełnienie napisałem, na tyle dawno, że nie pamiętam w której z książek – ale może warto przypomnieć.

piątek, 03 czerwiec 2016 12:36

Co tu świętować?

Czwarty czerwca, rocznica tak zwanych "kontraktowych" wyborów i udaremnienia próby lustracji, podjętej przez rząd Jana Olszewskiego, to data wyjątkowo nie nadająca się do świętowania. A już szczególnie do świętowania wolności czy demokracji.

poniedziałek, 09 maj 2016 12:21

Piruety

Bruce Lee mówił, że w walce sam nigdy nie wie, co zrobi za chwilę – wszystko zależy od tego, jak będzie go atakował albo jakich uników próbował przeciwnik. Od dawna mam wrażenie, że z tą zasadą bohater pamiętnego „Wejścia Smoka” powinien być patronem polskiej polityki. W niej też nie bardzo wiadomo, czego się po kim spodziewać, poza jednym – że jak PiS powie tak, to PO i jej sprzymierzeńcy na pewno powiedzą nie, i odwrotnie.

wtorek, 15 marzec 2016 12:31

Kraj dwóch stanów

Niełatwo wyjaśnić, o co ta wojna sejmowej większości z Trybunałem Konstytucyjnym nie tylko komuś z zewnątrz, ale nawet ludziom w kraju. Problem w tym, że ludzie, zwykli obywatele, żyją normalnie, natomiast tak zwane elity polityczne i opiniotwórcze znajdują się w trybie stanu wyjątkowego. A właściwie dwóch stanów wyjątkowych, bo każda strona politycznego sporu definiuje toczącą się wojnę inaczej.

"To my wygraliśmy naszą wolność którą jakiś kurdupel teraz chce zabrać" - mówiła Henryka Krzywonos. Trzeba powiedzieć, że dzielna tramwajarka przebiła Giertycha, a poprzeczka była wysoko postawiona. Ale musimy pamiętać, że to demonstracja Adasia Miałczyńskiego, który chodzi ciągle nabuzowany i klnie pod nosem. Cała "walka o demokrację" zasadza się na skandowaniu "Jak ja nienawidzę tego kurdupla".

Dział: Chłodnym Okiem
poniedziałek, 29 luty 2016 10:20

Żaden hejt nie pomoże

Niepoważna sprawa i lekceważę ją – że tak sparafrazuję „prezydęta całej Europy” – ale z pewnego punktu widzenia może ciekawa. Gazeta „Fakt”, odkąd publicznie zwróciłem uwagę, że ze zwykłej, bezideowej bulwarówki niemiecki wydawca przeformatował ją w coś w „gazetę wyborczą dla debili”, usiłuje się zemścić urządzeniem mi jakiegoś hejciku.

piątek, 26 luty 2016 11:37

Młody starego nie zrozumie

Pisałem już chyba w tych tutaj felietonach, i to jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej, że autorytety III RP do złudzenia przypominają mi różnych „weteranów walk o wyzwolenie narodowe i społeczne”, z którymi za czasów mej młodości organizowano nam obowiązkowe spotkania w szkołach i do znudzenia pokazywano w telewizji.

Strona 1 z 2