• Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią. Czytaj więcej...
  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 14 lipiec 2016 14:20

Przesłuchanie kodomity - Chłodnym Okiem

Są dwie metody robienia propagandy. Albo robi się jakąś logiczną narrację, albo zarzuca się ofiarę mnóstwem rozmaitych faktów mających ją emocjonalnie poruszyć, które to zbijają się w kupę i się ze sobą nie wiążą. Jakbyśmy wzięli jakiegoś kodomitę na przesłuchanie i zaczęli od początku wyjaśniać to mniej więcej mówiłby, że "ten prezydent to niewłaściwy prezydent!". A dlaczego? "Bo łamie konstytucję!". A gdzie ją złamał? Zaczęłoby się, że rzekomo złamał konstytucję jak uniewinnił Mariusza Kamińskiego, którego miał prawo uniewinnić. "No nie miał prawa, bo pisali, że nie miał prawa". Ale miał prawo, źle pisali, nawet sąd stwierdził, że miał prawo. "Ale i tak łamie konstytucję!".

Dział: Chłodnym Okiem