• Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 13 wrzesień 2016 09:36

Wiceprezesi PiS - Chłodnym Okiem

Nie potrafię robić wielkiego wydarzenia z decyzji ogłoszonych po posiedzeniu rady politycznej Prawa i Sprawiedliwości. Zmieniło się np. to, że zamiast 4 wiceprezesów jest teraz 6. Powiem szczerze, że PiS jest partią klasycznie wodzowską i może tam nie być żadnego wiceprezesa, albo każdy może nim być. Raczej traktuję ten tytuł jako odznaczenie honorowe - ty się sprawdzasz, a ty się nie sprawdzasz. Dlatego zgadzam się z komentatorem Rzeczpospolitej, że było to rozdawanie żółtych i czerwonych kartek. Niektóre gazety szczególnie podniecają się tym, że Mateusz Morawiecki nie został wiceprezesem, ale dlaczego miałby nim zostać skoro obecnie jest wicepremierem?

Dział: Chłodnym Okiem