• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 10 marzec 2016 13:00

Jedno w głowie

Komitet Obrony Demokracji kojarzy mi się z miesięcznikiem „Playboy”. I nie dlatego, bynajmniej, żeby mi się jak facetowi ze starego kawału wszystko kojarzyło z gołymi babami (które zresztą „Playboy”, przynajmniej w edycji amerykańskiej, już zamieszczać przestał). Kojarzy mi się, ponieważ każdy, kto pismo to czytał, a nie tylko oglądał, zauważył, że niby pisze ono na wszystkie możliwe tematy, ale właściwie zawsze na jeden i ten sam.

Dział: Publikacje

"To my wygraliśmy naszą wolność którą jakiś kurdupel teraz chce zabrać" - mówiła Henryka Krzywonos. Trzeba powiedzieć, że dzielna tramwajarka przebiła Giertycha, a poprzeczka była wysoko postawiona. Ale musimy pamiętać, że to demonstracja Adasia Miałczyńskiego, który chodzi ciągle nabuzowany i klnie pod nosem. Cała "walka o demokrację" zasadza się na skandowaniu "Jak ja nienawidzę tego kurdupla".

Dział: Chłodnym Okiem