• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

niedziela, 13 listopad 2016 11:17

Wołanie o kaftan - subotnik

Niezły kabaret. Andrzej Rzepliński opowiada niemieckiemu radiu, i w ogóle każdemu, kto tylko chce go słuchać, że jest prześladowany, nękany, spodziewa się zamachu na swoje życie. Mateusz Kijowski – że za nim chodzą, podsłuchują i inwigilują. Pytany (jak ktoś śmiał?!) czy ma na to dowody, Kijowski odpowiedział, że dowodów nie ma, ale ma pewność.

poniedziałek, 07 listopad 2016 09:40

Wołanie o kaftan

Niezły kabaret. Andrzej Rzepliński opowiada niemieckiemu radiu, i w ogóle każdemu, kto tylko chce go słuchać, że jest prześladowany, nękany, spodziewa się zamachu na swoje życie. Mateusz Kijowski – że za nim chodzą, podsłuchują i inwigilują. Pytany (jak ktoś śmiał?!) czy ma na to dowody, Kijowski odpowiedział, że dowodów nie ma, ale ma pewność. Fantastyczna formuła, pozwalająca udowodnić wszystko. Zdumiewające, że nie wpadł na nią prezes Rzepliński. Panie prezesie, czy ma pan podstawę prawną do dzielenia sędziów na „naszą dziewiątkę” i nieorzekających? Podstawy prawnej nie mam, ale mam pewność!

piątek, 28 październik 2016 10:10

Aborcja, czyli samozaoranie antypisu

Wykreowanie na motyw przewodni „czarnych protestów” solidarności z Natalią Przybysz, celebrytką, która zabiła swoje nienarodzone dziecko, bo mieszkanie miała za małe – to był prawdziwy majstersztyk politycznej propagandy. Jej wyznania, że wskutek „wpadki” musiałaby szukać nowego lokalu (nie żeby jej nie było stać, ale ileż to fatygi!), zachwyty, jak wspaniałym uczuciem jest „oczyszczenie macicy”, jaki to odlot, te pięć minut gdy się „odzyskuje wolność”, wszystko to po prostu nie mogło nie stać się obiektem powszechnego oburzenia i nie wzbudzić rezonansu na tyle silnego, by zmienił on wektory debaty publicznej.

piątek, 07 październik 2016 15:00

Nowoczesna zbiórka pieniędzy - Chłodnym Okiem

Nowoczesna po odebraniu jej pieniędzy ruszyła z kampanią foundrisingową, chociaż po polsku można to nazwać żebractwem. To jednak jest sprzeczne z prawem, bowiem nikt w Nowoczesnej nie sprawdził, że zgodnie z prawem wyborczym, o taką pomoc nie może prosić klub parlamentarny, tylko partia. To kolejny strzał w płot Nowoczesnej. Najpierw Sąd Najwyższy potwierdził opinię Państwowej Komisji Wyborczej, że Nowoczesna źle rozliczyła wybory, przez co straciła część dotacji, czyli 4 mln zł rocznie. Następnie złożono niewłaściwe sprawozdanie roczne, które odebrało im już całą dotację. Teraz nawet jeżeli jakieś pieniądze zbiorą, to w majestacie prawa powinny zostać odebrane, a klub ukarany za kolejne złamanie prawa. Sami mistrzowie tam siedzą.

Dział: Chłodnym Okiem
piątek, 06 maj 2016 13:10

Prezes jak z koziej skóry toga

To, że Andrzej Rzepliński wbrew wymogom piastowanej funkcji poczuł się politykiem i zachowuje jakby Trybunał Konstytucyjny, którym kieruje, był partią, i to jego prywatną partią, samo w sobie jest już wystarczająco złe. Ale najgorsze, że polityk z niego nieudolny, miotany emocjami, a zwłaszcza rozpierającym go poczuciem własnej ważności.

sobota, 12 grudzień 2015 17:39

Da capo al fine - Subotnik Ziemkiewicza

Kolejny odcinek serialu „bęc wuja w czoło i jest wesoło” rozpoczęła tym razem „Gazeta Wyborcza” sensacyjnym niusem, że Beata Kempa z kancelarii premiera w liście do Andrzeja Rzeplińskiego odmówiła publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego.