• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
czwartek, 15 październik 2015 16:35

Program Plusy 15 października 2015

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
"Ostatni Krzyk", wydarzenia, propaganda "Ostatni Krzyk", wydarzenia, propaganda Plusy dodatnie Plusy ujemne

Naszym pierwszym gościem będzie Barbara Stanisławczyk - autorka książek i właśnie o jej najnowszej książce "Ostatni krzyk. Od Katynia do Smoleńska historia dramatów i miłości" dziś porozmawiamy.

Polityczne wydarzenia minionego tygodnia skomentują dla nas: Joanna Miziołek z Wprost i dr Michał Kuź z Nowej Konfederacji. Na koniec będzie o propagandzie, czyli jak media oddziaływają na nas. O to zapytamy dziennikarza Wiktora Świetlika.

Odtwórz "Plusy dodatnie plusy ujemne".

Wersja Youtube: kliknij.

Czytany 2257 razy

Artykuły powiązane

  • Miesięcznice czas skończyć Miesięcznice czas skończyć

    Jarosław Kaczyński zapowiedział zaprzestanie comiesięcznych marszów na Krakowskim Przedmieściu, potocznie zwanych „miesięcznicami smoleńskimi”. To krok w dobrą stronę, ale ponieważ prezes PiS zakreślił dość odległy horyzont czasowy, jego zapowiedź nie przyniesie rządzącym żadnych konkretnych korzyści.

  • W zaparte W zaparte

    Platformie Obywatelskiej tylko wydaje się, że jej głównym wrogiem jest PiS. Tak naprawdę jest to jej własna przeszłość.

  • Biełyje rozy, czyli o głupocie opozycji totalnej raz jeszcze Biełyje rozy, czyli o głupocie opozycji totalnej raz jeszcze

    Jak co miesiąc, tzw. Obywatele RP zaatakowali kolejną „miesięcznicę” smoleńską, i jak co miesiąc przekroczyli przy tym kolejne granice.

  • Bruksela, czyli zmiana narracji Bruksela, czyli zmiana narracji

    Porównywanie "opozycji totalnej" z Konfederacja Targowicką uważałem jeszcze parę miesięcy temu za retoryczną, czy wręcz propagandową przesadę obozu władzy. Teraz już nie. Albo, inaczej powiem – jeśli na początku była to przesada, to dziś już nie. Podobieństwo osiemnastowiecznych "patriotów", którzy w obronie przed konstytucyjnym zamachem 3 maja zwrócili się do mocarstw – gwarantów "praw kardynalnych" o objęcie Rzeczypospolitej Obojga Narodów "procedurą kontroli praworządności" do obecnej "opozycji totalnej", opozycji już nie tylko wobec rządu, ale wobec państwa, któremu odmawia ono prawa do reprezentowania obywateli i nazywa "państwem PiS" naprawdę staje się coraz bardziej oczywiste.

  • Zawracanie uwagi Zawracanie uwagi

    Nieodparcie co i raz przypomina mi się kluczowa scena z dramatu Andrzeja Trzebińskiego „Aby podnieść różę”: bohaterowie na jakimś dachu świata grają o wszystko – w ping ponga. I nagle ginie im piłeczka. Ale stawka gry jest tak wysoka, że przerwać nie można, więc grają dalej – bez piłeczki. Można? Jeśli się Państwu wydaje, że nie można, to zerknijcie z łaski swojej w media.