• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 05 lipiec 2016 14:38

Gwóźdź programu - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Jeżeli to nie była prawda, to pełen podziw i szacun dla Marzeny Rogalskiej za zdolności aktorskie. Najważniejsza w tym wszystkim jest jednak odpowiedź na pytanie: czyja to wina? Oczywiście PiSu. Miała być misja, a tu do telewizji śniadaniowej zapraszają magika i to w dodatku takiego, co mu się gwoździe mylą. Oczywiście poprzednia telewizja za czasów pana Brauna i jego poprzedników, była telewizją misyjną i poważną, a w programach śniadaniowych były rozwiązywane same poważne problemy.

[...]

Panie Bolesławie, rozliczaniem PiSu zajmą się wyborcy. Oczywiście za parę lat będą mieli na to okazję, a pan panie Bolku na pewno nie będzie ich rozliczał. Mnie śmieszy do rozpuku jak ci ludzie odkrywają tajemnice, że "oni oszukali naród, bo złożyli obietnice, a gdyby wszyscy wiedzieli naprawdę jak będą rządzić, to by ich nikt nie wybrał". Tak krzepi się Bolesław i jego rozmówcy. Przypomnę, że dokładnie kilka lat temu jak Jarosław Kaczyński powiedział, że gdyby ludzie wiedzieli kim jest naprawdę Komorowski, to by go nie wybrali prezydentem, to głosy były kompletnie inne. Mówiono, że "nie wolno podważać, że to są odmęty szaleństwa", a sam Wałęsa był autorem przecudnych cytatów o frustratach co przegrali wybory i wyprowadzają ludzi na ulicę.

[...]

Pani Staniszkis czasem ma rację, czasem się myli, ale to zawsze było z taką dużą klasą intelektualną. Natomiast nagle udziela wywiadu i to nie chodzi o krytykę PiSu, bo jemu jest potrzebna krytyka, ale moje rozczarowanie polega na tym, że do tego wywiadu wcale nie trzeba było głosu Staniszkis. Tu wystarczył intelekt na poziomie Najsztuba albo Piątka, żeby to wszystko zdiagnozować. Cały dyskurs na temat Jarosława Kaczyńskiego to taka kuchenna analiza - a bo mały, a bo samotny, a bo po Smoleńsku to emocjonalnie roztrzaskany, a bo złośliwy.

Chłodnym Okiem - 4.07.2017

Czytany 8464 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.