• Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 22 marzec 2016 12:48

Jak działają sondaże - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Jeżeli sondaż powiada, że 90% Polaków chce by jajecznica była tylko wysmażona, a nie rozbełtana i założy się partię, która będzie domagała się tylko wysmażonej jajecznicy, to wcale nie oznacza, że dostanie ona 90% głosów. Może otrzymać nawet mniej niż 1%, gdyż nie zawsze liczy się nie tylko to co człowiek powie ankieterowi, ale też, że niewielu ludzi ma odwagę powiedzieć 'nie mam zdania'. Im bardziej pytanie oddala się od doświadczenia pytanej osoby, tym odpowiedź jest bardziej z czapy wzięta, czyli przeważnie z telewizji.

[...]

Niedawno były takie manifestacje KODu, że PiS chce zabrać internet. Starsze panie chodziły i krzyczały: "To nie Kuba, ani Chiny, my internet obronimy". Jak ktoś chce mieć internet, to dostawcy aż ścigają się, można sobie wybierać czy pójdzie przez kablówkę czy przez telefonię komórkową lub stacjonarną. No ale chodziło o to, żeby powiedzieć młodzieży, że PiS chce zabrać internet. Krótko mówiąc metoda austriacka z 1846 roku.

[...]

Przypomnę o sprawie, w której pikietowałem pod Pałacem Prezydenckim, czyli o sytuacji Marcina Falkowskiego, przypadkowego demonstranta wyrwanego z tłumu przez milicjantów i oskarżonego o zaatakowanie funkcjonariuszy. Sędzia Łączewski skazał go na pół roku bezwzględnego więzienia, które ma zacząć odbywać 23 marca. Od stycznia u Andrzeja Dudy leży prośba o ułaskawienie człowieka, który jest ewidentnie niewinny.

Chłodnym Okiem - 18.03.2016

 

Czytany 4864 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.