• Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią. Czytaj więcej...
  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 03 październik 2016 10:07

Czarny humor

Różne rzeczy w życiu widziałem, ale odgórnie promowanego strajku jeszcze nie. Może gdybym był jeszcze starszy niż jestem, o jakieś sześć, osiem lat, skojarzyłyby mi się spontaniczne masówki w zakładach pracy, podczas których klasa robotnicza odcinała się od warchołów z Radomia i Ursusa.

czwartek, 16 czerwiec 2016 13:00

300+

Pielęgniarki zdradziły demokrację – tak najkrócej podsumować można zakończenie trwającego 16 dni strajku w podwarszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Opozycja bardzo na ten strajk liczyła – zdaniem PiS nawet wręcz go inspirowała – bo „obrona demokracji” jako główne hasło antypisowskiej irredenty nie sprzedaje się jednak najlepiej, a pielęgniarki są grupą zawodową darzoną bodaj największą społeczną sympatią. Może za słabą, by w darwinistycznej rzeczywistości „sprawiedliwości społecznej” coś dla siebie wywalczyć, ale krzywdzenie jej bardzo psuje władzy wizerunek.

Wysyłanie do boju Ewy Kopacz, która jest najbardziej odpowiedzialna za sytuację i Centrum Zdrowia Dziecka i pielęgniarek jako grupy zawodowej, dodatkowo w towarzystwie Bartosza Arłukowicza, który jest za to równie odpowiedzialny, to jakiś Monthy Python. Pisze o tym redaktor Walczak w Superexpressie z taką pointą: "sorry Platformo, ale ty lepiej już nic nie mów, a zajmij się obroną demokracji, bo wchodzenie w merytoryczne spory z rządem wyjątkowo źle ci wychodzi". I rzeczywiście świadczą o tym reakcje na m.in. 500+, Mieszkanie+ czy teraz na strajk.

Dział: Chłodnym Okiem