• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 03 lipiec 2017 09:52

Odwołane wakacje

Chyba już tylko ludzie naprawdę starzy pamiętają, że istniało kiedyś coś, co nazywano „sezonem ogórkowym”.

piątek, 03 marzec 2017 11:26

Oszuści z klubu "Wiewiórka"

Przyznaję uczciwie, że wobec tzw. zielonych nie jestem zapewne obiektywny. Wiele mnie od tego towarzystwa, do obrzydliwości promowanego w postępowych mediach, odrzuca. Choćby już samo przywłaszczanie sobie nazwy "ekolog". Ekolog, jak sama nazwa wskazuje, to naukowiec, ktoś, kto skończył ekologię - dział biologii - obronił pracę dyplomową i może się wylegitymować wiedzą, a nie tylko dobrymi chęciami. Nazywanie "ekologami" maniaków, którzy przykuwają się do drzew albo odprawiają różne uliczne rytuały religijne "klimatyzmu" to coś takiego, jakby anarchistów robiących zadymy podczas szczytów G-20 nazywać "ekonomistami".

poniedziałek, 05 wrzesień 2016 15:37

Groza w bastionie

Do żadnego miejsca na świecie słowa starej piosenki o „ogromnej, betonowej wsi” nie pasują tak dobrze, jak do Warszawy. Miasto zmiażdżone w czasie powstania, a do reszty zniszczone tak zwaną „odbudową” pod kierunkiem niejakiego Sigalina, która polegała na wyburzeniu do reszty czego nie zdążyli zburzyć Niemcy i zastąpieniu ohydnymi socjalistycznymi klockami, dotąd się nie zdołało podnieść i ożyć. I mniejsza tu o chaotyczną, bezsensowną i na większości obszaru wciąż zwyczajnie brzydką zabudowę – problemem Warszawy jest brak „genius loci”.

piątek, 02 wrzesień 2016 09:47

Niebezpieczny patriotyzm - Chłodnym Okiem

Newsweek przedstawia mądrość profesora Sadurskiego, że "ta władza może zniszczyć się sama". Rzeczywiście jakby się zastanowić, to ona może się zniszczyć tylko sama. Może, nie musi, ale jak każda władza ma tendencje samobójcze. Natomiast taka opozycja jaką reprezentuje Newsweek to może jej skoczyć tam, gdzie pan może pana majstra pocałować. Widzieliśmy to ostatnio, widzimy przy okazji reprywatyzacji i przy każdej możliwej sprawie. Czym teraz lemingi straszy owa gazeta? Tym, że PiS wychowa nam dzieci, bo w szkołach będą lekcje wychowania patriotycznego pod dyktando IPN, a nie pod dyktando Czerskiej. Krótko mówiąc, zamiast nakładać kondoma na banana, dzieci będą prowadzone na jakieś rajdy śladami Żołnierzy Wyklętych. No straszne! Do czego to podobne, żeby uczyć dzieci takich rzeczy jak patriotyzm?!

Dział: Chłodnym Okiem

Sezon ogórkowy się jeszcze nie skończył. Choć na otwarcie sezonu jesiennego nasza telenowela polityczna liftinguje postaci.

Dział: Chłodnym Okiem
piątek, 01 lipiec 2016 14:49

Polowanie na czarownice - Chłodnym Okiem

Katarzynę Zimmermann, o pięknym słowiańskim nazwisku, stracono jako czarownicę w XVIII wieku, co było jednym z ostatnich procesów czarownic na obecnych ziemiach polskich. Pan Robert Biedroń i Gazeta Wyborcza, która się tym zachwyca, nie zauważyli, że w XVIII wieku Słupsk leżał na terytorium pruskim co znaczy, że nie było tam również kościoła katolickiego. Zastanawiam się czy ten "nasz" kraj i "nasza" czarownica wynikają z pewnej petrufikacji wiedzy historycznej czy też może są świadomi, że chodzi o państwo pruskie. Dzisiaj przecież Prusy to nasz wielki brat w zjednoczonej Europie i dlatego trzeba się za niego uderzyć w pierś.

Dział: Chłodnym Okiem
piątek, 01 lipiec 2016 10:43

Totalna paranoja totalnej opozycji

Już się kiedyś tym spostrzeżeniem z Państwem dzieliłem, ale że ważne i niestety bardzo – coraz bardziej – na czasie, powtórzę. Mieć złą władzę to w demokracji tylko połowa problemu. Prawdziwa tragedia to mieć do tego złą opozycję. A najgorsza opozycja to taka, która zamiast odnosić się do rzeczywistości, żyje w świecie własnych urojeń i fantazmatów i wciąga w ten świat swoich stronników.