• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 15 kwiecień 2016 10:26

Głosowanie na cztery ręce - Chłodnym Okiem

Z całym szacunkiem do Kornela Morawieckiego, ale nie mogę patrzeć jak tak zasłużony, dorosły człowiek zachowuje się jak naiwne dziecko i pyta "co ja właściwie takiego zrobiłem? Nie ma moralnego problemu w głosowaniu pod nieobecność". Otóż problem jest, ponieważ to czyn prawnie zakazany regulaminem Sejmu, a co więcej, uznany za przestępstwo. W tym momencie tylko czcigodny wiek usprawiedliwia Kornela Morawieckiego, ale obawiam się, że to on najwięcej stracił podczas tej akcji.

Dział: Chłodnym Okiem
poniedziałek, 04 styczeń 2016 10:42

Ustawomania

Obok mojego bloku, w samym centrum Warszawy, wybuchł pożar. Zapalił się dach starej, od wielu, wielu lat niszczejącej kamienicy, zwanej popularnie „pekinem”. Nieszczęśliwa ta ruina może być znana wielu Polakom, bo kiedyś kręcono w niej bardzo popularny serial „Dom”, a potem poświęcono jej broniącym się przed eksmisją lokatorom z powojennego kwaterunku film dokumentalny. Ale to było wiele lat temu. Od dobrych piętnastu lat „pekin” stoi opustoszały i czeka na remont. Aż wreszcie „się zapalił” – szczęśliwie w takim punkcie, że ogień nie przeniósł się na sąsiednie budynki.

czwartek, 22 październik 2015 09:59

Odliczanie wyborcze Ziemkiewicza. Lewica do UL-a

Już miałem na końcu pióra frazy w rodzaju "wczorajszy program telewizji Republika w normalnym kraju wywołałby szok i wstrząsnąłby posadami"... i tak dalej - ale po chwili zastanowienia nie użyję ich. W normalnym kraju taki program w ogóle nie byłby możliwy. Bo najdalej już ponad rok temu, po pierwszych taśmach, na których pojawili się pan Wawrzynowicz i wątek prywatyzacji CIECH-u po o połowę zaniżonej wycenie, a zapewne jeszcze wcześniej, wszyscy bohaterowie tej niesławnej sprawy siedzieliby w ciupie i zamiast dziennikarzy śledczych zajmowaliby się nią śledczy prawdziwi.