• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 23 marzec 2016 10:40

Patronat nad Amber Gold - Chłodnym Okiem

W sprawie Amber Gold najważniejsze jest to, że pan Marcin P. dostawał od państwa wszystkie możliwe koncesje, nawet te, których dostać nie powinien - czyli na obrót kruszcami i na przyjmowanie wkładów od obywateli. Gdyby ktoś z Państwa chciał takie rzeczy załatwić, to zażądano by setki tysięcy papierów, trwało by to miesiącami, a w konsekwencji i tak by prawdopodobnie nikt tej koncesji nie dostał. Natomiast pan Marcin P. poszedł do ministerstwa i dostał owe koncesje jednego dnia, nawet nie składając wymaganych papierów, w tym tak oczywistych jak świadectwo o niekaralności, którego i tak by złożyć nie mógł.

Dział: Chłodnym Okiem