• Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią. Czytaj więcej...
  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

Odbyła się premiera filmu "Smoleńsk" Antoniego Krauzego, czyli filmu który miał pod górkę jak mało które dzieło filmowe w III RP. Przypomnijmy, że prace nad filmem zaczęły się na początku 2013 roku, zdjęcia wykonano głównie w 2015 roku, opóźniał się też termin premiery, były problemy z postprodukcją, scenariuszem, który był wielokrotnie zmieniany, a w międzyczasie też miał miejsce konflikt reżysera i producenta. Sam "Smoleńska" jeszcze nie oglądałem, ale jest jednak przesłanka by uznać, że film ten nie jest dziełem nieudanym, mówiąc bardzo ostrożnie, a to dlatego, że Gazeta Wyborcza nie zdołała się do niego przychrzanić. Recenzja pana Romana Pawłowskiego, kto go szanuje, a kto nie, to już jest sprawa prywatna, jest głównie recenzją ze Smoleńska jako z wydarzenia historycznego. Pan Pawłowski wymienia cały katalog rzeczy, które jego zdaniem są elementami oszołomskiej teorii spiskowej.

Dział: Chłodnym Okiem