• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 27 październik 2016 15:02

Gest wściekłej macicy - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(17 głosów)
Gest wściekłej macicy - Chłodnym Okiem fot. Republika

Myślę, że trzeba wspomóc protestujące panie koncepcyjnie, bo troszkę mi czegoś brakuje w sferze symbolicznej, a ruch tego wymaga. Czarne ubranka to już klasyka, fajnie, czarne koszule, czarne kiecki. Do tego jakieś maziaje na twarzy, też czarne, też fajne. Ale potrzebny też jest jakiś gest, tak jak salut rzymski, V jak victoria czy lewicowcy wymachujący piąchą. Wymyśliłem, że panie powinny mieć gest od tego, że same siebie nazywają wściekłymi macicami. Powinien być to gest takiej macicy, czyli utworzone jajniki z rąk.

[...]

Pewna pani piosenkarka, chyba mało znana, bo dotąd o niej nie słyszałem, opowiedziała w wyborczym dodatku Wysokie Obcasy o swoim, jak to napisano, dramacie. Otóż aby pozbyć się swojego dziecka musiała pojechać aż na Słowację. A tam fajnie, luzik, 5 minut i "oczyszczono macicę". Ale dlaczego to zrobiła? No bo ma 60 metrowe mieszkanie, nie to, że by jej nie było stać na większe, ale jak sobie pomyślała ile to roboty ze wszystkimi przenosinami, przerzucaniem książek, to mówiąc wprost, lepiej to dziecko zabić, chociaż sama takiego określenia nie używa. Teraz owa pani jest dla pewnych środowisk bohaterką, bo spotkał ją prawdziwy "hejt".

[...]

Jestem totemem pogardy i nienawiści dla kobiet, a wszystko dlatego, że paskudnej babie, która się zachowywała wulgarnie i prymitywnie oraz epatowała nienawiścią do zdeformowanych dzieci, powiedziałem, że sama jest zdeformowana.

[...]

Przypomniała mi się anegdota Igora Śmiałowskiego jak opowiadał, że szedł ulicą ze swoją koleżanką aktorką i spotkał swoją drugą koleżankę aktorkę. Obie panie się powitały, radośnie uśmiechnęły, a potem pierwsza do niego powiedziała: "Widzisz jak ona się zestarzała? Aż miło popatrzeć". Także proszę Państwa, aż miło poczytać o tym jak Gazeta Wyborcza zapędziła się w takie głębokie miejsce, z którego już mam nadzieję nie wyjdzie, a przynajmniej nie w takiej wrednej formie jaką jest w tej chwili.

Chłodnym Okiem - 24.10.2016

Czytany 16833 razy

Artykuły powiązane

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza). 

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Wielki powrót pruderii Wielki powrót pruderii

    No i znowu: kolejna rewolucja pożera własne dzieci, i to z głośnym, lubieżnym mlaskaniem.