• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 20 październik 2016 13:28

CETA - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Umowę CETA negocjowano w latach 2009-2014. Teraz rozmawiamy o tym czy tę umowę zawetować czy też nie. Na pewno to coś złego dla Polski, a sposób w jaki została wprowadzona jest chyba najbardziej demaskujący. Gdyby była dobra i uczciwa, to nie trzeba by było robić szwindli, ustalać zakulisowo i wprowadzać jej bez zgody parlamentów. Po doświadczeniach referendów europejskich, kasta rządząca światem uznała, że demokracja demokracją, ale nie można światłych pomysłów poddawać pod głosowanie ciemnych społeczeństw. Bo hołota odrzuci, zablokuje, nie zrozumie. Umowa jest jednak podpisana i wchodzi w życie, a jedyne co można zrobić, to mieć nadzieję, że któreś z 28 unijnych państw się rzuci "rejtanem" i krzyknie "po moim trupie".

[...]

W każdej sprawie znajdzie się paru wariatów, którzy rzecz sprowadzają do absurdu. To nie jest tak, że Polska ma ekologiczne rolnictwo, bo wieś rolnicza, produkcyjna, jest taka sama jak na zachodzie. Krowa jest mutantem, bo żadna normalna w ciągu jednej laktacji nie da 14 czy 18 tys. litrów mleka, a często też jest sprowadzana z zachodu. Zboże też się sieje ze stacji nasiennictwa, a nie z zeszłorocznych pozostałości. To też nie jest tak, że jak wejdzie CETA, to nastąpi zalanie zupełnie inną jakościowo żywnością, ale umowa może zaszkodzić polskim rolnikom czy przedsiębiorcom.

[...]

Trudno powiedzieć, że jest jakiś projekt reformy podatkowej, bo póki co jedynie pan minister Kowalczyk chodzi i opowiada niepokojące dla ludzi rzeczy. Sam pomysł ujednolicenia podatku i połączenia go ze składką zusowską jest słuszny, bo płacona składka, czy ma się zyski czy nie, jest idiotyczna. Proszę pamiętać, że dwa miliony Polaków jest na samozatrudnieniu, czyli są formalnie firmami. Likwidacja podatku liniowego i wprowadzenie pięciu skali podatkowych uderza bynajmniej nie w oligarchów, bogaczy, a w zwykłych ludzi, którzy usiłują związać koniec z końcem. Jest portal Warsaw Enterprise Institute - www.wei.org - gdzie są teksty Cezarego Kaźmierczaka m.in. jak taki podatek, o którym mówił pan Kowalczyk, wypchnie kolejny milion Polaków z kraju.

Chłodnym Okiem - 17.10.2016

Czytany 7894 razy

Artykuły powiązane

  • Stop wariatom futerkowym Stop wariatom futerkowym

    Nie wiem, czy ktoś jeszcze pamięta pana Kononowicza, którego źli ludzie podpuścili do publicznych wystąpień w roli kandydata na prezydenta i potem zarabiali na internetowej "bece" z niego.

  • Klatka Kaczyńskiego Klatka Kaczyńskiego

    Ustawą sejmową obniżono wiek emerytalny, cofając coś, co rząd PO-PSL, z właściwą sobie emfazą nazwał „reformą emerytalną”. Oczywiście było to propagandowe nadużycie – to tak jakby proste podniesienie VAT albo podatku dochodowego nazwać „reformą podatkową” – ale tak mówiono, bo była to jedna z nielicznych konkretnych rzeczy, jakie w ogóle zrobiono za czasów Donalda Tuska, skupionego na niezrażaniu sobie nikogo i odkładaniu wszelkich decyzji na później w oczekiwaniu na posadę w Brukseli.

  • Obywatele, chowajcie portfele Obywatele, chowajcie portfele

    „Ależ było rumakowania: VAT, CIT, banki, franki, hipermarkety… I na koniec plackiem na twarz. Za to atak na polskie MŚP (Małe i Średnie Przedsiębiorstwa) i obywateli” – podsumował prezes Związku Pracodawców Polskich, Cezary Kaźmierczak, w dniu, gdy rząd ogłosił założenia budżetu na rok 2017. Kaźmierczak jest człowiekiem niewłączającym się w „wojnę plemion”, nie ma powodu podejrzewać go o kodomicką tęsknotę „żeby znowu było jak było”, bo za rządów PO-PSL wykazywał bardzo celnie wszystkie ich patologie i choćby z tego tytułu nie miał wstępu na lizusowskie wobec Tuska i Komorowskiego salony. Ale jest człowiekiem trzeźwym, konkretnym – i jego zwięzłe podsumowanie pierwszego roku „dobrej zmiany” powinien sobie PiS naprawdę poważnie wziąć do serca.

  • Czy Kaczyński wie, co mówi? Czy Kaczyński wie, co mówi?

    Na zadane w tytule pytanie nie umiem odpowiedzieć ze stuprocentową pewnością. Ale zwykłem zakładać, iż ludzie, także politycy, działają racjonalnie (co niekoniecznie znaczy, że mądrze). Sądzę więc, że wie. Myślę oczywiście o kwestii aborcji. PiS nie przeciwdziałał, kiedy propagandowa orkiestra obozu pomagdalenkowego przypisywała mu zamiar drastycznego zaostrzenia zakazu aborcji, nawet więcej, kilkoma ostrymi wypowiedziami swych prominentnych działaczy oskarżenia te spotęgował i podgrzał atmosferę. Większość komentatorów uznała to za kolejny przejaw typowej dla tej partii pijarowskiej nieporadności. Tę opinię wydawał się potwierdzać fakt, że zaraz po fali protestów PiS, jakby się ich przestraszył, przegłosował w sejmowej komisji odrzucenie restrykcyjnego projektu ustawy, za którego skierowaniem tam sam wcześniej w większości głosował (zabawne zresztą, ale i zrozumiałe, że wywołało to nieskrywaną wściekłość PO i Nowoczesnej, które starały się kruczkami prawnymi przedłużyć procedowanie projektu do stycznia).

  • viaTOLL, podatek liniowy i 1000+ - Chłodnym Okiem viaTOLL, podatek liniowy i 1000+ - Chłodnym Okiem

    System viaTOLL to system kontroli tirów na polskich drogach. To był jeden z testów na to czy Prawo i Sprawiedliwość chce odzyskać państwo polskie z rąk mafii. Jak na razie PiS ten test oblewa, ponieważ przygotowania do nowego systemu e-myta się opóźniają, a obecny prawdopodobnie przestanie działać. O co chodzi proszę Państwa? Gdyby ten system działał, byłby skutecznym zniszczeniem mafii np. paliwowych, całego nielegalnego eksportu z byłego Zwiazku Radzieckiego, gigantycznych interesów sowieckiej mafii, która ma tu swoje macki. Kiedy ten system budowano, cichcem zrobiono korytarze dla przemytu, którymi jak przejedzie tir, to go nic nie zarejestruje. Korytarze wyborowali oczywiście politycy Platformy i PSL, ale rok mija i co? To co robi pan minister Adamczyk, nie tylko w tej sprawie, to dla mnie coś zupełnie niezrozumiałego.