• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 26 sierpień 2016 10:30

Konserwatywna PO i 150 letni właściciele kamienic

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Sezon ogórkowy się jeszcze nie skończył. Choć na otwarcie sezonu jesiennego nasza telenowela polityczna liftinguje postaci.

Platforma Obywatelska staje się partią konserwatywną i chadecką, choć tak na prawdę, to ona zawsze była i konserwatywna i chadecka. To, że w kampanii wyborczej wyśmiewano się z Andrzeja Dudy, że hostię podnosi i do kościoła chodzi, i do pomalowanej deski się modli na Jasnej górze, i że to obciach przed światem, jest jedynie dowodem na konserwatyzm i przywiązanie do wartości chrześcijańskich.
W prasie jeszcze lepiej. Tygodnik Polityka stał się medium post-solidarnościowym. Ci którzy protestują przeciwko PiS to prawdziwa Solidarność. Solidarność zaś to już nie Solidarność, to jakaś resztówka, choć nie można zapominać, że Solidarność to Lech Wałęsa. Czy ktoś nadanża?

 O mafii "reprywatyzacyjnej" i pełnomocnictwach właścicieli kamienic, ludzi już w wieku matuzalemowym bo mających 120 i 150 lat. I o sędziach którzy nie widzą w takim dostojnym wieku nic podejrzanego, bo pan mecenas ma przecież upoważnienie z dobrej kancelarii w Urugwaju.

 

Czytany 5790 razy

Artykuły powiązane

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza). 

  • Demokracji mówimy: pa pa! Demokracji mówimy: pa pa!

    Trudno mi pojąć, po kiego diabła rząd skompromitował się w sprawie podwyżek cen prądu i zamiast powiedzieć, jak jest, odtańcował groteskowego kadryla z przytupami.