• Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 26 sierpień 2016 10:30

Konserwatywna PO i 150 letni właściciele kamienic

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Sezon ogórkowy się jeszcze nie skończył. Choć na otwarcie sezonu jesiennego nasza telenowela polityczna liftinguje postaci.

Platforma Obywatelska staje się partią konserwatywną i chadecką, choć tak na prawdę, to ona zawsze była i konserwatywna i chadecka. To, że w kampanii wyborczej wyśmiewano się z Andrzeja Dudy, że hostię podnosi i do kościoła chodzi, i do pomalowanej deski się modli na Jasnej górze, i że to obciach przed światem, jest jedynie dowodem na konserwatyzm i przywiązanie do wartości chrześcijańskich.
W prasie jeszcze lepiej. Tygodnik Polityka stał się medium post-solidarnościowym. Ci którzy protestują przeciwko PiS to prawdziwa Solidarność. Solidarność zaś to już nie Solidarność, to jakaś resztówka, choć nie można zapominać, że Solidarność to Lech Wałęsa. Czy ktoś nadanża?

 O mafii "reprywatyzacyjnej" i pełnomocnictwach właścicieli kamienic, ludzi już w wieku matuzalemowym bo mających 120 i 150 lat. I o sędziach którzy nie widzą w takim dostojnym wieku nic podejrzanego, bo pan mecenas ma przecież upoważnienie z dobrej kancelarii w Urugwaju.

 

Czytany 5695 razy

Artykuły powiązane

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.

  • Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria. 

  • Klucz do Schetyny Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza.