• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

środa, 06 lipiec 2016 14:09

Patologia emerytalna - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

W 2008 roku w Stanach Zjednoczonych wyszła książka Mitchella Orensteina pt. "Prywatyzacja emerytur", którą w 2013 wydało po polsku w homeopatycznym nakładzie Polskie Towarzystwo Ekonomiczne. Można sobie o niej poczytać, wygooglać, znaleźć rozmaite streszczenia, a do tej pozycji odwoływał się także Piotr Gociek w książce "POgrobowcy". Była kiedyś wielka fala, która szła przez świat - najpierw w Chile wprowadzono emerytury kapitałowe, co początkowo wydawało się świetnym pomysłem, a później okazało się, że to świetny pomysł, ale jedynie dla banków, które obsługują ten kapitał. Zorganizowano ogromną kampanię światową, i o tym m.in. jest właśnie książka Orensteina, jak stworzono cały know-how wciskania rozmaitym krajom kitu, by przeprowadziły u siebie reformę emerytalną.

[...]

Mitchell Orenstein podaje w 2008 roku w swojej książce Polskę jako przykład kompletnego tąpnięcia, że łączne aktywa przechowywane w OFE były mniejsze niż dług publiczny zaciągnięty po to, aby dopłacić do ZUS, by pokryć ubytek, który szedł na OFE. Poza wszystkim, że można debatować o systemie, to u nas od początku ten system był spatologizowany.

[...]

Jedyny sens wniosku o odwołanie ministra obrony narodowej jest taki, że oparto go o tekst z Gazety Wyborczej, w którym napisano, że Macierewicz znał Roberta Luśnie, który później okazał się wieloletnim pracownikiem SB. Afera polega na tym, że tenże Luśnia zna Konrada Rękasa, który zna kogoś jeszcze i z tych informacji Platforma Obywatelska wyszyła wniosek, że minister Macierewicz jest obstawiony agentami SB.

Chłodnym Okiem - 5.07.2016

Czytany 5890 razy

Artykuły powiązane

  • Klatka Kaczyńskiego Klatka Kaczyńskiego

    Ustawą sejmową obniżono wiek emerytalny, cofając coś, co rząd PO-PSL, z właściwą sobie emfazą nazwał „reformą emerytalną”. Oczywiście było to propagandowe nadużycie – to tak jakby proste podniesienie VAT albo podatku dochodowego nazwać „reformą podatkową” – ale tak mówiono, bo była to jedna z nielicznych konkretnych rzeczy, jakie w ogóle zrobiono za czasów Donalda Tuska, skupionego na niezrażaniu sobie nikogo i odkładaniu wszelkich decyzji na później w oczekiwaniu na posadę w Brukseli.

  • Szaleństwo Schetyny Szaleństwo Schetyny

    „Gazeta Wyborcza” przypuściła atak na ministra Antoniego Macierewicza. Nikogo to nie dziwi – obok Jarosława Kaczyńskiego jest to jeden z głównych wrogów środowiska, które tę gazetę tworzy, i to wcale nie od czasu „nocnej zmiany”. Niechęć Michnika do Macierewicza sięga znacznie głębiej, jeszcze czasów PRL, kiedy to w lewicowo-liberalnej podziemnej „Krytyce” przestrzegano, że upadek komunistycznej dyktatury może otworzyć drogę do władzy narodowym katolikom, którzy urządzą tu wyznaniowy faszyzm – mając na myśli właśnie konkurencyjną grupę opozycyjną, skupioną wobec podziemnego „Głosu”.

  • Ziemkiewicz: Takiego stężenia absurdu jeszcze nie było Ziemkiewicz: Takiego stężenia absurdu jeszcze nie było

    - Został przekroczony "Rubikoń" śmieszności. Akurat sam Ryszard Petru, któremu się to słowo przypisuje, zachowuje się normalnie i akurat do niego nie można mieć pretensji. Można to podzielić na dwa tematy. Jeden to ogólnie upadek dziennikarstwa śledczego, czyli taka forma pseudodziennikarskich publikacji, które służą wyłącznie aluzjom i insynuacjom. Takie było śledztwo tygodnika Polityka, które wykryło, że Edward Szydło to mąż Beaty Szydło, bo innych twardych faktów w tekście nie ma. Druga kwestia, że przeniosło się to za sprawą Grzegorza Schetyny i Platformy Obywatelskiej na forum polityczne. Zgłaszanie wniosku o votum nieufności dla Ministra Obrony Narodowej, dwa tygodnie przed szczytem NATO, na podstawie "aluzyjek" z gazety, to delikatnie mówiąc mało poważne - mówił Rafał Ziemkiewicz w #dziejesienazywo.

  • Tak jak było, to na pewno nie będzie Tak jak było, to na pewno nie będzie

    W sporze o wybór nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego przekonał mnie pan profesor Rzepliński. Przekonał mnie, mianowicie, że jeśli nawet PiS nie ma w tym sporze całej racji, to w każdym razie był zmuszony całą tę hucpę urządzić.

  • Jak kraść to miliony - Plusy dodatnie Plusy ujemne Jak kraść to miliony - Plusy dodatnie Plusy ujemne

    Jak kraść to miliony, albo nawet miliardy. Bo prawo to jest taka pajęczyna w którą się łapią małe muchy. Jak ktoś buchnie 150 000 000 000 to wtedy TK stwierdzi że wszystko jest zgodne z konstytucją. A dlaczego nie zajumali wszystkiego?