• Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • Prawda o Jedwabnem - najwyższy czas!

    Oficjalna narracja o zbrodni w Jedwabnem, uprawdopodobniona przez stronę polską licznymi publikacjami dziennikarskimi oraz artystycznymi i oficjalnymi przeprosinami, w tym prezydenta RP i prominentnych członków Episkopatu, narracja upowszechniona przez to na całym świecie i wszędzie uważana za oczywistą, jest w istocie kłamstwem. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 05 lipiec 2016 14:38

Gwóźdź programu - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Jeżeli to nie była prawda, to pełen podziw i szacun dla Marzeny Rogalskiej za zdolności aktorskie. Najważniejsza w tym wszystkim jest jednak odpowiedź na pytanie: czyja to wina? Oczywiście PiSu. Miała być misja, a tu do telewizji śniadaniowej zapraszają magika i to w dodatku takiego, co mu się gwoździe mylą. Oczywiście poprzednia telewizja za czasów pana Brauna i jego poprzedników, była telewizją misyjną i poważną, a w programach śniadaniowych były rozwiązywane same poważne problemy.

[...]

Panie Bolesławie, rozliczaniem PiSu zajmą się wyborcy. Oczywiście za parę lat będą mieli na to okazję, a pan panie Bolku na pewno nie będzie ich rozliczał. Mnie śmieszy do rozpuku jak ci ludzie odkrywają tajemnice, że "oni oszukali naród, bo złożyli obietnice, a gdyby wszyscy wiedzieli naprawdę jak będą rządzić, to by ich nikt nie wybrał". Tak krzepi się Bolesław i jego rozmówcy. Przypomnę, że dokładnie kilka lat temu jak Jarosław Kaczyński powiedział, że gdyby ludzie wiedzieli kim jest naprawdę Komorowski, to by go nie wybrali prezydentem, to głosy były kompletnie inne. Mówiono, że "nie wolno podważać, że to są odmęty szaleństwa", a sam Wałęsa był autorem przecudnych cytatów o frustratach co przegrali wybory i wyprowadzają ludzi na ulicę.

[...]

Pani Staniszkis czasem ma rację, czasem się myli, ale to zawsze było z taką dużą klasą intelektualną. Natomiast nagle udziela wywiadu i to nie chodzi o krytykę PiSu, bo jemu jest potrzebna krytyka, ale moje rozczarowanie polega na tym, że do tego wywiadu wcale nie trzeba było głosu Staniszkis. Tu wystarczył intelekt na poziomie Najsztuba albo Piątka, żeby to wszystko zdiagnozować. Cały dyskurs na temat Jarosława Kaczyńskiego to taka kuchenna analiza - a bo mały, a bo samotny, a bo po Smoleńsku to emocjonalnie roztrzaskany, a bo złośliwy.

Chłodnym Okiem - 4.07.2017

Czytany 8337 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.