• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 15 kwiecień 2016 10:26

Głosowanie na cztery ręce - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(9 głosów)

Z całym szacunkiem do Kornela Morawieckiego, ale nie mogę patrzeć jak tak zasłużony, dorosły człowiek zachowuje się jak naiwne dziecko i pyta "co ja właściwie takiego zrobiłem? Nie ma moralnego problemu w głosowaniu pod nieobecność". Otóż problem jest, ponieważ to czyn prawnie zakazany regulaminem Sejmu, a co więcej, uznany za przestępstwo. W tym momencie tylko czcigodny wiek usprawiedliwia Kornela Morawieckiego, ale obawiam się, że to on najwięcej stracił podczas tej akcji.

[...]

Wyobraźmy sobie, że to PiS wymyślił taką sytuację, że wyciąga karty i udaje, że go nie ma. Jak by w tym momencie wszytkie tłumy propagandowe Platformy i wszystkie tuzy, którzy w tym momencie krzyczą o przestępstwie, niemal o zbrodni w Sejmie, która dokonała się podczas głosowania na "cztery ręce". Zwracam uwagę, że dotąd jak takie wypadki się zdarzały, to mówiono o głosowaniu na dwie ręce, bo w momencie głosowania trzeba nacisnąć dwa przyciski na raz. Pani posłance, która głosowała za Morawieckiego, wyrosły po prostu dwie ręce nie wiadomo skąd. Ale ponieważ raz tak palnął Grzegorz Schetyna, który jak widać rywalizuje z Ryszardem Petrunie tylko o to kto jest bardziej przeciwko PiS, ale także kto sadza lepsze rubikonie.

[...]

Przez Adama Michnika polityka została przesterowana na tory sporu moralnego, czy coś jest piękne czy haniebne. Zdaniem PiSu samo wyciąganie kart jest haniebne, ale jakby to PiS wyciągał karty, to Gazeta Wyborcza pisała, że to jest haniebne. Mądre czy nie, jest to metoda bardzo popularna zwłaszcza w amerykańskim parlamencie, to część demokracji, nie ma co z tego robić jakiegoś moralnego problemu. Kornel Morawiecki delikatnie mówiąc zachował się jak człowiek niepoważny i nieprzyjmujący do wiadomości, że obowiązują go jakieś przepisy. Ale robienie z tego zbrodni i krzyk, że w przestępczy sposób PiS wybrał sędziego trybunału to przesada.

Chłodnym Okiem - 15.04.2016

 

Czytany 6144 razy

Artykuły powiązane

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza).