• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 12 kwiecień 2016 10:46

Po 10 kwietnia - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(11 głosów)

Jak się czuje Gazeta Wyborcza po tym, gdy 10 kwietnia zobaczyła takie tłumy w Warszawie i usłyszała co usłyszała? Można zareagować oczywiście, że to płatni hejterzy zostali przywiezieni autobusami. Według KODu ci co przyjeżdżają autokarami są nieprawdziwi, w odróżnieniu od tych co od kilku lat mieszkają w stolicy i czują się bardzo ważni. Mimo wszystko nie ma takiej liczby pojazdów, które przywiozłyby taką masę. Było mnóstwo ludzi, którzy przybyli na Krakowskie Przedmieście spontanicznie, o średniej wieku zdecydowanie niższej niż na demonstracjach KODu. Co pozostaje robić Gazecie? Ano zostaje tylko krzyczeć, że faszyzm!

[...]

Pamiętam wspomnienia pilotów polskich z dywizjonu 303, że jak znaleźli się w Londynie, to tam regularnie ich pytano czy w Warszawie chodzą białe niedźwiedzie, a po ulicach ludzie jeżdżą saniami. Mniej więcej to jest podobna wiedza politologiczna wnuczki Chruszczowa, która twierdzi, że rząd polski odwołał trzech sędziów Trybunału wybranych przez poprzedni gabinet Platformy. Po pierwsze nie wybierał ich gabinet, a Sejm, jak ktoś jest politologiem to powinien wiedzieć, po drugie nikt ich nie odwołał tylko zostali uznani za nieskutecznie powołanych. "Polski rząd idzie w ślady Kremla ostro reagując na protesty i krykę swych działań i określa je jako szkodliwe dla państwa." Tak więc Putin morduje swoich ludzi, a Kaczyński idzie w jego ślady bo określa krytykę jako szkodliwą dla państwa.

Chłodnym Okiem - 11.04.2016

 

Czytany 7559 razy

Artykuły powiązane

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza). 

  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".