• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 22 marzec 2016 12:48

Jak działają sondaże - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Jeżeli sondaż powiada, że 90% Polaków chce by jajecznica była tylko wysmażona, a nie rozbełtana i założy się partię, która będzie domagała się tylko wysmażonej jajecznicy, to wcale nie oznacza, że dostanie ona 90% głosów. Może otrzymać nawet mniej niż 1%, gdyż nie zawsze liczy się nie tylko to co człowiek powie ankieterowi, ale też, że niewielu ludzi ma odwagę powiedzieć 'nie mam zdania'. Im bardziej pytanie oddala się od doświadczenia pytanej osoby, tym odpowiedź jest bardziej z czapy wzięta, czyli przeważnie z telewizji.

[...]

Niedawno były takie manifestacje KODu, że PiS chce zabrać internet. Starsze panie chodziły i krzyczały: "To nie Kuba, ani Chiny, my internet obronimy". Jak ktoś chce mieć internet, to dostawcy aż ścigają się, można sobie wybierać czy pójdzie przez kablówkę czy przez telefonię komórkową lub stacjonarną. No ale chodziło o to, żeby powiedzieć młodzieży, że PiS chce zabrać internet. Krótko mówiąc metoda austriacka z 1846 roku.

[...]

Przypomnę o sprawie, w której pikietowałem pod Pałacem Prezydenckim, czyli o sytuacji Marcina Falkowskiego, przypadkowego demonstranta wyrwanego z tłumu przez milicjantów i oskarżonego o zaatakowanie funkcjonariuszy. Sędzia Łączewski skazał go na pół roku bezwzględnego więzienia, które ma zacząć odbywać 23 marca. Od stycznia u Andrzeja Dudy leży prośba o ułaskawienie człowieka, który jest ewidentnie niewinny.

Chłodnym Okiem - 18.03.2016

 

Czytany 4663 razy

Artykuły powiązane

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?