• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 16 marzec 2016 10:31

Krzyczeć aż do skutku - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Krzyczeć aż do skutku - Chłodnym Okiem fot. Adrian Grycuk / Wikipedia - CC BY-SA 3.0 pl

Orzeczenie Komisji Weneckiej, o którym słusznie pisze Mariusz Staniszewski we Wproście, wcale nie jest uderzeniem w rząd PiSu, tylko raczej szansą dla niego. Szansa wymagałaby, żeby na apel Komisji odpowiedziała także opozycja, która natomiast ma narrację jasną i prostą: ani kroku w tył, żadnych kompromisów.

[...]

Przypomnę, że całe kierownictwo Gazety Wyborczej chlubi się wykształceniem psychologicznym, którzy najwidoczniej wiedzą, że jak coś się podatnemu człowiekowi wmawia, a czytelnicy Wyborczej są właśnie podatni, to oni w to wierzą. Wierzą, że są "fajni, pozytywni, nikogo nie nienawidzą, nikogo nie wykluczają". Jak wpisują o tym, że życzą Dudzie śmierci w męczarniach, to oczywiście z miłości.

[...]

Pan doktor Netczuk dosłownie rozpieprza narrację, że to jest "ustawa inwigilacyjna", która pozwala podsłuchiwać każdego i to wszystko co słyszymy w antypisowskich mediach. Tylko co z tego, że mówi to ekspert w tej dziedzinie? Kto jeszcze pamięta, że zanim był krzyk "opublikuj wyrok" to był krzyk, że PiS wszystkich podsłuchuje? Wcześniej krzyczeli, że flagi europejskiej nie ma i dekomracja ginie. Mnie najbardziej zastanawia jak bardzo to wszystko wisi w powietrzu i nie ma żadnego uzasadnienia. Lata banda histeryków, którzy nieważne jaki dają powód do histerii. Chodzi o to, żeby krzyczeć "precz z dyktaturą", "Polska ginie", też błagać Niemców, żeby szczytu NATO nie było, to może wtedy Polskę, która wybrała sobie takiego strasznego i niemiłego kaczora, szlag trafi.

Chłodnym Okiem - 14.03.2016

 

Czytany 5073 razy

Artykuły powiązane

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?