• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 16 marzec 2016 10:31

Krzyczeć aż do skutku - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Krzyczeć aż do skutku - Chłodnym Okiem fot. Adrian Grycuk / Wikipedia - CC BY-SA 3.0 pl

Orzeczenie Komisji Weneckiej, o którym słusznie pisze Mariusz Staniszewski we Wproście, wcale nie jest uderzeniem w rząd PiSu, tylko raczej szansą dla niego. Szansa wymagałaby, żeby na apel Komisji odpowiedziała także opozycja, która natomiast ma narrację jasną i prostą: ani kroku w tył, żadnych kompromisów.

[...]

Przypomnę, że całe kierownictwo Gazety Wyborczej chlubi się wykształceniem psychologicznym, którzy najwidoczniej wiedzą, że jak coś się podatnemu człowiekowi wmawia, a czytelnicy Wyborczej są właśnie podatni, to oni w to wierzą. Wierzą, że są "fajni, pozytywni, nikogo nie nienawidzą, nikogo nie wykluczają". Jak wpisują o tym, że życzą Dudzie śmierci w męczarniach, to oczywiście z miłości.

[...]

Pan doktor Netczuk dosłownie rozpieprza narrację, że to jest "ustawa inwigilacyjna", która pozwala podsłuchiwać każdego i to wszystko co słyszymy w antypisowskich mediach. Tylko co z tego, że mówi to ekspert w tej dziedzinie? Kto jeszcze pamięta, że zanim był krzyk "opublikuj wyrok" to był krzyk, że PiS wszystkich podsłuchuje? Wcześniej krzyczeli, że flagi europejskiej nie ma i dekomracja ginie. Mnie najbardziej zastanawia jak bardzo to wszystko wisi w powietrzu i nie ma żadnego uzasadnienia. Lata banda histeryków, którzy nieważne jaki dają powód do histerii. Chodzi o to, żeby krzyczeć "precz z dyktaturą", "Polska ginie", też błagać Niemców, żeby szczytu NATO nie było, to może wtedy Polskę, która wybrała sobie takiego strasznego i niemiłego kaczora, szlag trafi.

Chłodnym Okiem - 14.03.2016

 

Czytany 5162 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.