Wydrukuj tę stronę
piątek, 15 styczeń 2016 11:16

Hiobowe wieści - Chłodnym Okiem

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(11 głosów)

Komisja Europejska niech lepiej się zajmie nadzorem Niemiec, bo nieodpowiedzialna polityka tego państwa stwarza zagrożenie dla całej Europy - mówi w "Chłodnym Okiem" Rafał Ziemkiewicz.

[...]

Cały czas słyszymy "kogo to straszliwa pisowska miotła wyczyściła z mediów państwowych" i dlaczego tak się dzieje? Ludzie, spójrzcie na to jako na szansę. W końcu macie możliwość rozkręcić swój biznes, wziąć kredyt i załóżcie media za swoje skoro jesteście pewni, że miliony ludzi was popierają.

[...]

Gdybym umiał obsługiwać Vine'a, gdzie ludzie wklejają takie małe króciótkie filmiki, to bym wlepił filmik z Janem Kobuszewskim ze znanego skeczu, w którym mówi: "uuu będzie miękł". Bo skąd ta bezradność KODowa, o której pisze redaktor Nizinkiewicz, skądinąd entuzjasta walki z PiSem? Stąd właśnie, że mięknie.

Chłodnym Okiem - 13 stycznia 2016

 

Czytany 7001 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • I ty zostaniesz antysemitą I ty zostaniesz antysemitą

    Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś o Marcu 1968 od muzeum "Polin" - a obawiam się, że wśród nie znających miejscowych stosunków, naiwnych cudzoziemców, sporo takich jest - dowie się czegoś takiego: Polacy, antysemici od urodzenia, nienawidzą w swoim kraju "obcych".

  • Elita totalna Elita totalna

    W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.

  • Poświąteczny skurcz elit Poświąteczny skurcz elit

    Krzysztof Łoziński, lider KOD, zechciał wreszcie wyartykułować jasno to, co od dawna powtarza się w deklaracjach, apelach i jeremiadach obrońców Konstytucji i Wolności, ale dotąd zawsze "implicite", nie wprost.

  • To się dzieje To się dzieje

    Państwo mają prawo mi nie wierzyć. Sam czasem myślę: nie, to się nie dzieje. To niemożliwe. Zawsze żyliśmy w „najweselszym baraku w obozie socjalistycznym”, zawsze sprawy publiczne miały tendencję do stania na głowie – ale aż tak?