• Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria.  Czytaj więcej...
  • Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

środa, 20 lipiec 2016 09:49

Przewał po polsku - W tyle wizji

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(10 głosów)

Jednym z rodzajów przekrętu, który można zrobić, jest drobna, leciutka poprawka w przekładzie. Nazywa się to potocznie przewałem, a fachowo intoksykacją. Jak działa taka intoksykacja? Siedzi sobie w Brukseli taki pan, który pisze nie znając języka polskiego dla Washington Post, że polska telewizja źle przetłumaczyła słowa Obamy. Natychmiast powtarza to portal rosyjski, Spigel i leci smród na cały świat. W końcu jednak ambasada USA wyjaśniła co naprawdę powiedział prezydent Obama, co pokazuje sfałszowane tłumaczenie portalu Gazety Wyborczej.

[...]

Prosta historia z lat '80, czyli z ery strachu przed AIDS. Wtedy ruski wywiad wymyślił coś idiotycznego, że AIDS niby skonstruowali Amerykanie Regana jako broń biologiczną. Idiotyzm, że wirus, który przenosi się przez krew i drogą płciową, ma być bronią biologiczną. Ale jak to było zrobione? Sensację podała najpierw jakaś malutka gazetka w Pakistanie, powtórzyła to jakaś malutka gazetka w Indiach, to powtórzyła komunistyczna L'Humanité z Francji, a potem wszystkie agencje światowe.

[...]

Nowa wersja historii Martina Lutera Kinga przedstawiona przez Adama Michnika. Jednak to było całkiem odwrotnie, bo Luter King domagał się dobrej zmiany, a zamordował go obrońca starego porządku, czyli jak już się odnosimy do tamtych czasów, to ktoś w stylu amerykańskiego KODu.

W tyle wizji - 11.07.2016

 

Czytany 13483 razy

Artykuły powiązane

  • To się nazywa frustracja To się nazywa frustracja

    Jest coś takiego, jak "kara Boża", cokolwiek tam księża mówią.

  • Tęczowe hieny Tęczowe hieny

    Czternastoletni uczeń popełnił samobójstwo. Straszna sprawa. Każdy, kto ma dzieci, rodzinę, albo przynajmniej odrobinę empatii i przyzwoitości, uszanowałby ból jego najbliższych.

  • Giętkość gluta Giętkość gluta

    Jeśli prawdą jest, że mój wróg świadczy o mnie, to mijający tydzień był dla mnie fatalny.

  • Nieznośna łatwość mędrkowania Nieznośna łatwość mędrkowania

    Cóż, póki debata publiczna jest starciem dyszących do siebie nienawiścią Hutu i Tutsi metoda „na sok z buraka” – wymyśl kompromitujący kogoś fejk, albo jeszcze lepiej samo gołosłowne pomówienie, zrób z nim mema, daj „swoim” do upowszechniania – działa.

  • Wycie „Gazety Wyborczej” Wycie „Gazety Wyborczej”

    Środowisko „Gazety Wyborczej” wydaje z siebie bardzo sprzeczne komunikaty w kwestii, czy jest w poważnych tarapatach, czy ma się świetnie.

Więcej w tej kategorii: « Pycha po upadku - W tyle wizji