• "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina. Czytaj więcej...
  • Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek. Czytaj więcej...
  • Polska w pozycji horyzontalnej

    W słowach cenzuralnych nie sposób należycie oddać rozmiarów tej politycznej katastrofy, jaką był antyirański szczyt w Warszawie. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 05 lipiec 2016 14:02

Komentatorzy, broń i czarownice - W tyle wizji

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Usiłuję sobie przypomnieć czy Roman Dmowski mówił coś o piłce nożnej, ale tylko Witkacy przychodzi mi do głowy i nie nadaje się to do cytowania. Witkacy, tak jak ja, nie przepadał za sportem i nie rozumiał tych emocji. Sport ma jednak jedną cechę, która nawet z punktu widzenia takiego uodpornionego na emocje osobnika jak ja, jest interesująca. Mianowicie sport wykrywa różnego rodzaju komentarze i osoby, którym tak jak w kawale o psychiatryku, wszystko kojarzy się z jednym.

[...]

Historia pani Barbary Blidy to jak opowieść o rzekomych 4 tysiącach Żydów, co to nie przyszli do pracy w World Trade Center, czyli ktoś ich musiał uprzedzić. Na drugi dzień po zamachu gazeta hesbollahu wypuściła taką informację i do dziś jest ona powtarzana, bo jak ktoś chce w to wierzyć, to w to wierzy. Z Barbarą Blidą było podobnie - 4 procesy sądowe, 4 wyroki sądowe włącznie z procesem z zeszłego roku, w którym usiadłaby na ławie oskarżonych, gdyby tylko bardziej umiejętnie posługiwała się bronią. Z raportu Kalisza wynika bowiem, że zabiła się niechcący, bo chciała się tylko samookaleczyć. Przy każdej okazji wraca jednak ciągle głos, że "zaszczuli Blidę, zabili Blidę".

[...]

Słupsk to miasto, które jest na czele rewolucji obyczajowej w Polsce, a jego prezydent planuje rozprawić się z dziedzictwem luterańskich Prus i wypomnieć junkrom zbrodnie dokonywane na czarownicach, tylko z jakiegoś powodu mówi o nich per nasi. Tzn. że to nasze państwo, nasze czarownice, a jedna z nich ma już nawet swoje rondo.

W tyle wizji - 1.07.2016

Czytany 6578 razy

Artykuły powiązane

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Sieroty po ciepłej wodzie Sieroty po ciepłej wodzie

    Roman Dmowski wśród swych bezcennych nauk zawarł i tę, żeby zawsze starać się przypisywać przeciwnikowi godziwe, a co najmniej racjonalne motywy postępowania, i żeby starać się na każdą sytuację spojrzeć jego oczami próbując zrozumieć, dlaczego postępuje tak, a nie inaczej i ku czemu dąży.

  • Glątwa Glątwa

    Z każdym kolejnym tygodniem coraz bardziej mi wstyd informować Państwa o dominujących w polskiej debacie publicznej – że użyję określenia modnego w czasach mej młodości – „tryndach”. Takie to głupie i żenujące. Właściwie wszystko sprowadza się do tego, że media liberalne, powiązane kapitałowo i personalnie z odstawianym od koryta układem politycznym, który zwykłem nazywać „okrągłostołowym”, starają się co kilka dni urządzić PiS-owi jakiś nowy hejt, w nadziei, że ten wreszcie zadziała. A to – po wypadku drogowym, w którym ranna została premier – że rząd pancernymi limuzynami rozjeżdża na drogach obywateli. A to, że zabrania platformerskim samorządom przyjmowania sierot z Aleppo. A to znowu, że wycina drzewa.

  • "Niemcy, Rosja i kwestia polska" "Niemcy, Rosja i kwestia polska"

    Nie chodzi o to, co Dmowski pisał o tamtym świecie. Chodzi o to, jaką metodą do tego dochodził.

  • Polowanie na czarownice - Chłodnym Okiem Polowanie na czarownice - Chłodnym Okiem

    Katarzynę Zimmermann, o pięknym słowiańskim nazwisku, stracono jako czarownicę w XVIII wieku, co było jednym z ostatnich procesów czarownic na obecnych ziemiach polskich. Pan Robert Biedroń i Gazeta Wyborcza, która się tym zachwyca, nie zauważyli, że w XVIII wieku Słupsk leżał na terytorium pruskim co znaczy, że nie było tam również kościoła katolickiego. Zastanawiam się czy ten "nasz" kraj i "nasza" czarownica wynikają z pewnej petrufikacji wiedzy historycznej czy też może są świadomi, że chodzi o państwo pruskie. Dzisiaj przecież Prusy to nasz wielki brat w zjednoczonej Europie i dlatego trzeba się za niego uderzyć w pierś.