• Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią. Czytaj więcej...
  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 05 sierpień 2016 11:19

Pułapka 44

Napisał

W roku 1944, po konferencji i układzie w Teheranie, sprawa Polska była już przegrana definitywnie, a utrata suwerenności na rzecz ZSSR – przesądzona.

wtorek, 02 sierpień 2016 11:01

Putinowcy przeciwko Putinowi

Napisał

Choć nasze lewicowo-liberalne media mają na głowie mnóstwo niezwykle pilnych spraw – muszą zagrzewać swych wyznawców do walki o Trybunał Konstytucyjny i demokrację, bronić imigrantów przed „islamofobią”, chłostać Polaków za ich zupełnie niewłaściwe rozumienie własnej historii, i temu podobne – znajdują także czas, aby dać wyraz oburzeniu rosnącym sondażami Donalda Trumpa i przewagą, jakie przyznają mu one nad Hillary Clinton.

sobota, 30 lipiec 2016 15:16

Zagadka Franciszka

Napisał

A może Europa już spełniła swoje zadanie w jego planach, i musi upaść, tak jak musiała upaść i zostać eksterminowana Jerozolima

piątek, 29 lipiec 2016 12:04

Polska-bis i Powstanie-bis

Napisał

Elity III RP, jej salony, michnikowszczyznę - jakkolwiek to nazywać - cechuje mentalność totalniacka. Objaśniam ją zwykle (przepraszam, jeśli już Państwu ten przykład podawałem, ale jest klarowny i najlepszy) przypomnieniem tego, co się działo ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich. Kiedy do zarządów zaczęto wybierać "oszołomów", dziennikarze oddani establishmentowi, a często do niego należący, przyjęli to marszczeniem nosa, wyznaniami w typie "wstyd", ale jakoś znieśli. Jedna Lichocka w kilkuosobowym zarządzie była jeszcze do wytrzymania, bo się ją zawsze przegłosowywało i mogła co najwyżej zgłaszać zdania odrębne. Nawet, gdy doszlusowali do niej Wolski albo Czabański, prorządowa większość utrzymywała wokół niesłusznej części zarządu, a poniekąd i wokół części członków, swoisty kordon sanitarny. Byli, ale cokolwiek próbowali, większość uniemożliwiała. 

Skłonność do fantazjowania - a zatem i do literatury fantastycznej - jest odwieczna, bo fantazjowanie jest jednym z przejawów ludzkiej inteligencji.

wtorek, 26 lipiec 2016 11:27

Stare numery

Napisał

W „zieloną noc”, czyli ostatnią noc przed zakończeniem kolonii letnich czy obozu, dyscyplina ulega rozluźnieniu i dziatwa wyczynia przeróżne brewerie. Nie inaczej jest w parlamencie, z tą jedną różnicą, że tu mamy nie „zieloną noc”, ale „zielone posiedzenie”. Ale, że nasz Sejm coraz częściej obraduje po nocach, właściwie na jedno wychodzi.

poniedziałek, 25 lipiec 2016 14:37

Gra w inteligenta

Napisał

Ciekawy tekst w sobotnim Plus-Minus „Rzeczpospolitej” o „grze w chama” prosi się o uzupełnienie. Właściwie, ja już dawno to uzupełnienie napisałem, na tyle dawno, że nie pamiętam w której z książek – ale może warto przypomnieć.

piątek, 22 lipiec 2016 12:16

Pała zwana Putinem

Napisał

​Próbowałem policzyć, ile razy ostatnio słyszałem, że "PiS działa w interesie Putina", ale w końcu pogubiłem się w rachunku. Tym bardziej, że PiS nie pozostaje dłużny i równie chętnie wskazuje jako wspólników Władimira Władimirowicza PO i Nowoczesną. A jeszcze chętniej - i w tej sprawie zgodnie z "opozycją totalną" - partie działające na prawo od PiS. Można wręcz powiedzieć, że insynuowanie, jeśli nie świadomych związków z Putinem, to przynajmniej "działania w jego interesie" było zawsze pisowską "specialite de maison", którą antypis dopiero niedawno ukradł i obraca przeciwko twórcom tego sformułowania.

wtorek, 19 lipiec 2016 10:11

Trzy Ukrainy

Napisał

Rocznica zbrodni ukraińskich na Wołyniu postawiła rządzący PiS w bardzo trudnej sytuacji. Podstawą polityki zagranicznej tego obozu jest przekonanie, że nie ma innego, a w każdym razie nie ma większego zagrożenia dla Polski niż Rosja („bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę” – wytykał piłsudczykom już Dmowski, i jego obserwacja pozostaje aktualna). Ponieważ Polska zawsze musi działać przeciwko Rosji, każdy, kto w ten czy inny sposób Rosji przeszkadza, utrudnia życie czy jest obiektem jej wrogości, musi być naszym sojusznikiem. PiS i jego zwolennicy powitali z tego powodu z entuzjazmem zarówno pomarańczową rewolucję, jak i Majdan, kurczowo zamykając oczy na ich paskudne aspekty, jakimi były promowanie przez byłego prezydenta Juszczenkę banderowskiej narracji historycznej i wzrost realnego znaczenia sił politycznych odwołujących się wprost do zbrodniczej tradycji OUN-UPA.

poniedziałek, 18 lipiec 2016 15:47

Polacy głupszego sortu

Napisał

„KOD stracił urok świeżości”, powiedział profesor Kik i jest to najdelikatniejsze z określeń, którymi można podsumować bieżący stan tego projektu. Sam Mateusz Kijowski lata po zaprzyjaźnionych mediach i opowiada o tym, że pisowcy za nim chodzą, podsłuchują, i że Kaczyński zamierza go aresztować – i że wie o tym z pewnych źródeł, których nie może ujawnić, ale może powiedzieć, że od służb.

piątek, 15 lipiec 2016 13:40

​Zmęczona epoka

Napisał

Dzieliłem się już z czytelnikami tą zuchwale, a nawet zarozumiale brzmiącą refleksją - czuję się, jakbym czytał własne powieści i opowiadania sprzed 20 lat. Jest wszystko to, z czego konstruowałem przyszłościowe (wtedy) fabuły - i państwo islamskie, i "zielone ludziki" na Ukrainie, i Europy powolne się rozpadanie, i hybrydowy wymiar nowoczesnych wojen... Cóż, nie było trudno tego wszystkiego przewidzieć, wystarczyło tylko nie pozwolić sobie nałożyć na oczy, jak miliony przeżuwaczy, końskich klapek i różowych okularów. Bardzo celnie ktoś to ujął w twitcie podrzuconym mi przez znajomych na tajmlajn: zamordowani w Nicei są późnymi ofiarami tej właśnie rewolucji, której rocznicę obchodzili.

czwartek, 14 lipiec 2016 12:55

Exit Bwana Kubwa

Napisał

Przez lata elity III RP wskazywały polactwu w chaosie świata niezawodną latarnię morską. I przekonały je skutecznie, że byle tylko trzymać na nią kurs, a nie opuści nas błogie poczucie bezpieczeństwa i nie zagrozi zabłąkanie na żadnych manowcach. Zachód! Europa! Cywilizacja, górująca nad nami jak londyńskie City i Wall Street nad Burkina Faso. Nasz Biały Człowiek, wielki zbiorowy Bwana Kubwa, wzór, wyznacznik i protektor. Jak oni tam coś wymyślili, jak tam się przyjęło, upowszechniło – to nie ma bata we wsi! Nie ma co kombinować, trzeba naśladować!

poniedziałek, 11 lipiec 2016 12:19

Kaczyński wszędzie

Napisał

W ostatni weekend życie polityczne w kraju zdominowane zostało przez dwie partyjne konwencje – partii rządzącej i głównej partii opozycyjnej. Rzecz oczywista, kulminacyjnym punktem pierwszej było przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. A kulminacyjnym punktem drugiej było przemówienie Grzegorza Schetyny.

sobota, 09 lipiec 2016 22:04

Mała Szkocja. Bardzo mała.

Napisał

Bardzo miło ze strony Baracka Obamy, że fatygował się przez pół świata wyłącznie po to, by wyrazić zaniepokojenie stanem demokracji w Polsce.

piątek, 08 lipiec 2016 11:03

Zaułek byłych ludzi

Napisał

Mateusz Kijowski napisał do swych kodomitów list pasterski. Nie odezwę, nie apel, tylko właśnie tak jak to określiłem: list pasterski, w którym kilkakrotnie powołuje się na Jana Pawła II i jego nauczanie. Ciekawie rymuje się to z wystąpieniem Grzegorza Schetyny na sobotnim kongresie PO, gdzie również przewodnim motywem było oskarżanie PiS o to, że odeszło od nauczania Jana Pawła II. Wiadomo, że kiedy trwoga to do Boga - ale czy dla elektoratu jaki jeszcze pozostał partii, która w ubiegłym roku osią dwóch kolejnych kampanii wyborczych uczyniła straszenie "państwem wyznaniowym", a potem regularnie kpiła z religijności prezydenta i z uratowanej przez niego hostii, i czy dla organizacji, której marsze są głównie dziełem weteranów palikociarskiego szczania na smoleńskie znicze, właściwym autorytetem jest akurat św. Jan Paweł II - to ja "przypuszczam że wątpię".

poniedziałek, 04 lipiec 2016 13:18

Furia rozwodowa

Napisał

Trzymając się użytego przez Angelę Merkel porównania tzw. Brexitu do rozwodu, mamy scenę jak z filmu. Odchodzący mąż perswaduje – no cóż, kochanie, nie wyszło nam, ale przecież jesteśmy dorosłymi ludźmi, rozstańmy się w zgodzie, bez gorszących scen, weźmy adwokatów, niech to potrwa, ale zostanie załatwione rzeczowo. A żona na to prask! w niego talerzem czy wazonem i w krzyk: „Wynoś się w tej chwili, ty taki synu, precz mi z oczu, żebym cię więcej nie widziała!”.

niedziela, 03 lipiec 2016 17:09

Nowa Magdalenka

Napisał

Tylko po co, u cholery, trzymają tego Piotrowicza? – zżymają się znajomi sympatycy PiS. Prokurator ze stanu wojennego?! Nie niech by trzymali, jak przez tyle lat, gdzieś w tle, ale zrobić akurat z niego przewodniczącego komisji sprawiedliwości i twarz partii w walce z trybunałem?!

sobota, 02 lipiec 2016 16:40

"Niemcy, Rosja i kwestia polska"

Napisane przez

Nie chodzi o to, co Dmowski pisał o tamtym świecie. Chodzi o to, jaką metodą do tego dochodził.

piątek, 01 lipiec 2016 10:43

Totalna paranoja totalnej opozycji

Napisał

Już się kiedyś tym spostrzeżeniem z Państwem dzieliłem, ale że ważne i niestety bardzo – coraz bardziej – na czasie, powtórzę. Mieć złą władzę to w demokracji tylko połowa problemu. Prawdziwa tragedia to mieć do tego złą opozycję. A najgorsza opozycja to taka, która zamiast odnosić się do rzeczywistości, żyje w świecie własnych urojeń i fantazmatów i wciąga w ten świat swoich stronników.

środa, 29 czerwiec 2016 09:48

Wszyscy wiedzą lepiej

Napisał

Po prostu nie idzie uwierzyć, jacy głupi ci Anglicy. A jacy mądrzy nasi politycy, komentatorzy, zresztą nie tylko nasi – wszyscy, kto tylko nawinie się przed kamerę. Wszyscy wiedzą lepiej od samych Anglików, co dla nich dobre, wszyscy im współczują, ale i napominają surowo, że jak tak, to tak, muszą jak najszybciej odczuć konsekwencje swojej głupoty! Jak najszybciej i jak najbardziej surowo, niech ich zaboli, niech ich marny los odstraszy potencjalnych naśladowców!

wtorek, 28 czerwiec 2016 13:35

Ziemkiewicz: Lewicowi ideologowie ukradli UE

Napisał

- Na razie jest to deklaracja woli, ponieważ nikt nie wie na czym ten rozwód miałby polegać. Unia Europejska to nie jest jednolity organizm, którego podstawą funkcjonowania jest szereg traktatów przez co nie do końca wiadomo co oznacza wyjście z Unii. Czy to chodzi o wyjście ze strefy Schengen czy o wyjście z obszaru gospodarczego? Raczej nie, w związku z czym chyba bardziej chodzi o wyjście ze struktur politycznych. Jeśli Wielka Brytania nie będzie miała swoich przedstawicieli w Europarlamencie i nie będzie miała swojego komisarza w Komisji Europejskiej, to powiedzmy że przyjmie status podobny do Norwegii, który wcale nie oznacza, że jest zły. Uważam, że nawet najlepszy jaki może funkcjonować, ale na to musi się teraz zgodzić Unia - mówi Rafał Ziemkiewicz w wywiadzie dla Salve TV.

poniedziałek, 27 czerwiec 2016 11:39

Łotergejt, czyli W Telewizji Powtórzyli

Napisał

Antypisowski rokosz przeżuł i przetrawił coś, co zwykło się nazywać dziennikarstwem śledczym, i wytworzył jego swoistą atrapę – teksty z pozoru śledcze, w istocie służące jedynie sprawianiu wrażenia, że coś tam z kimś tam jest nie tak i pozorowaniu odkrywania jakichś afer, nieprawidłowości czy skandali. Różnie to można nazwać, mniej lub bardziej uprzejmie: wytwarzaniem informacyjnego szumu, robieniem wokół kogoś smrodu, robieniem z igły wideł, insynuacjami, czy, z amerykańska, wrzucaniem g. w wentylator. W każdym razie teksty z tego gatunku stały się trwałym elementem medialnego krajobrazu, zwłaszcza w części mediów skupionej na delegitymizowaniu rządu.

poniedziałek, 27 czerwiec 2016 10:35

Szaleństwo Schetyny

Napisał

„Gazeta Wyborcza” przypuściła atak na ministra Antoniego Macierewicza. Nikogo to nie dziwi – obok Jarosława Kaczyńskiego jest to jeden z głównych wrogów środowiska, które tę gazetę tworzy, i to wcale nie od czasu „nocnej zmiany”. Niechęć Michnika do Macierewicza sięga znacznie głębiej, jeszcze czasów PRL, kiedy to w lewicowo-liberalnej podziemnej „Krytyce” przestrzegano, że upadek komunistycznej dyktatury może otworzyć drogę do władzy narodowym katolikom, którzy urządzą tu wyznaniowy faszyzm – mając na myśli właśnie konkurencyjną grupę opozycyjną, skupioną wobec podziemnego „Głosu”.

piątek, 24 czerwiec 2016 10:25

Życie z exitem, czyli druga szansa Bismarcka

Napisał

Problemy, jakie ściąga na Polskę brytyjskie referendum, nie są warte satysfakcji, jaką niesie ze sobą kopniak wymierzony przez wyspiarzy w tyłek różnych Junckerów, Timmermansów i Schulzów. Tym bardziej, że ci ostatni raczej nie nabiorą po nim rozumu, nie uderzą się w pierś, że wkurzenie brytyjskich, i przecież nie tylko brytyjskich wyborców na Unię (sondaże pokazują na przykład, że za wyjściem z UE zagłosowaliby też dziś, gdyby mogli, Francuzi) to owoc ich polityki.

- Został przekroczony "Rubikoń" śmieszności. Akurat sam Ryszard Petru, któremu się to słowo przypisuje, zachowuje się normalnie i akurat do niego nie można mieć pretensji. Można to podzielić na dwa tematy. Jeden to ogólnie upadek dziennikarstwa śledczego, czyli taka forma pseudodziennikarskich publikacji, które służą wyłącznie aluzjom i insynuacjom. Takie było śledztwo tygodnika Polityka, które wykryło, że Edward Szydło to mąż Beaty Szydło, bo innych twardych faktów w tekście nie ma. Druga kwestia, że przeniosło się to za sprawą Grzegorza Schetyny i Platformy Obywatelskiej na forum polityczne. Zgłaszanie wniosku o votum nieufności dla Ministra Obrony Narodowej, dwa tygodnie przed szczytem NATO, na podstawie "aluzyjek" z gazety, to delikatnie mówiąc mało poważne - mówił Rafał Ziemkiewicz w #dziejesienazywo.

Współzakładam Stowarzyszenie Endecja z kolegami, których część jest posłami na Sejm Rzeczpospolitej, ale nie będzie ono pełnić roli partii politycznej. Ci politycy są w konkretnym ugrupowaniu Kukiz15 i tam się realizują politycznie. Natomiast to Stowarzyszenie będzie proponować pewne idee, rozwiązania, projekty ustaw, pomysły, które mam nadzieję klub Kukiz15 będzie podchwytywał i z czasem wypełni się endecką treścią. To jednak zależy od Pawła Kukiza i jego kolegów polityków, a nie ode mnie - mówi Rafał Ziemkiewicz w wywiadzie "W cztery oczy" dla portalu wRealu24.pl.

poniedziałek, 20 czerwiec 2016 10:35

Polska ma przechlapane

Napisał

Polska nie miała tak złej prasy w zachodniej Europie i USA chyba od czasów Jałty i Poczdamu, kiedy to prezentowanie nas jako dzikusów, durniów i antysemitów miało uspokoić alianckie sumienia i przekonać, że niecywilizowany sojusznik sam sobie zasłużył, by go oddać pod kuratelę Stalina. Dzisiaj nagonka na Polskę jest oczywiście znacznie słabsza (kto zada sobie trud lektury pod tym kątem brytyjskiej i amerykańskiej prasy lat 1942-49, zaręczam, łatwo nie zaśnie), ale o tyle smutniejsza, że tamta była nakręcana z Moskwy – a ta w dużym stopniu z Warszawy.

sobota, 18 czerwiec 2016 12:58

Nagły atak idiotek

Napisał

Życie polityczne lat dziewięćdziesiątych, kto jeszcze dziś pamięta, zdominowane było przez wojny o aborcję i - szerzej - "państwo wyznaniowe", którego głównymi atrybutami miały być zakaz aborcji i konkordat. Potem jakoś powoli się to rozeszło. Konkordat przyjęła i wcieliła w życie postkomunistyczna lewica, która wcześniej, w opozycji przodowała w nakręcaniu antyklerykalnej histerii - a w sprawie aborcji wypracowano, także z jej udziałem, kompromis. Trochę oparty na zasadzie "nie mów - nie pytaj", trochę korzystający z łatwości, z jaką wyrodna matka-Polska może legalnie zabić swe nienarodzone dziecko w którymś z krajów ościennych za prywatne pieniądze, słowem - jak to z kompromisami, cokolwiek szemrany. Ale skuteczny.

czwartek, 16 czerwiec 2016 13:00

300+

Napisał

Pielęgniarki zdradziły demokrację – tak najkrócej podsumować można zakończenie trwającego 16 dni strajku w podwarszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Opozycja bardzo na ten strajk liczyła – zdaniem PiS nawet wręcz go inspirowała – bo „obrona demokracji” jako główne hasło antypisowskiej irredenty nie sprzedaje się jednak najlepiej, a pielęgniarki są grupą zawodową darzoną bodaj największą społeczną sympatią. Może za słabą, by w darwinistycznej rzeczywistości „sprawiedliwości społecznej” coś dla siebie wywalczyć, ale krzywdzenie jej bardzo psuje władzy wizerunek.

czwartek, 16 czerwiec 2016 12:47

500+, czyli radość z protezy

Napisał

Rządowe programy, na czele z 500+ i mieszkanie+ wyzwoliły na salonach III RP, a jeszcze bardziej wśród aspirujących do nich „słoików”, falę tak intensywnej pogardy dla gorzej ustawionych, że trudno tego publicystycznie nie skonsumować. W ludziach, którym nigdy by w mózgu nie błysnęła tak świętokradcza myśl, jak, na przykład, powiedzieć o Jacku Kuroniu, że rozdając te swoje legendarne już kuroniówki i polewając zupki bezrobotnym rozleniwiał ich, demotywował do szukania pracy i na dodatek psuł interes barom mlecznym – PiS obudził swym rozdawnictwem megakorwinistów z turbodoładowaniem.

piątek, 10 czerwiec 2016 14:58

Chamy miód piją!

Napisał

To jest rewolucja - głoszą politycy i propagandyści garnący się pod skrzydła KOD-u. Będziemy jak Hamas. Zrobimy tu majdan, jak w Kijowie, tylko bardziej krwawy. Miliony wyjdą na ulice i już z nich nie zejdą. A jeśli tych milionów będzie dwa, to sam Wałęsa obiecał, że wtedy łaskawie stanie na ich czele (wcześniej nie, dla roboty detalicznej nie będzie sobie przecież przerywał nieustającego tournée pomiędzy Chile, Florydą a Emiratami). I tak dalej...

środa, 08 czerwiec 2016 13:50

Misiu wędruje

Napisał

Michał Kamiński, powszechnie nazywany „misiem”, to w krajowej polityce postać charakterystyczna. Zaczynał w Narodowym Odrodzeniu Polski, organizacji mającej wszelkie cechy założonej – jak robiło to np. niemieckie BND – przez służby specjalne, po to, by prowokować i kontrolować „środowiska ekstremistyczne”. Z NOP odszedł jednak dość szybko i stał się twarzą Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, partii która deklarowany fundamentalizm katolicki połączyła z fundamentalnym brakiem przyzwoitości i oportunizmem.

środa, 08 czerwiec 2016 13:43

Offset za Polańskiego

Napisał

Zbigniew Ziobro lubi przedstawiać się jako niezłomny pogromca przestępców. Na stanowiskach, do których w swej karierze aspirował i które sprawował, jest to ambicja zupełnie zrozumiała – problem w tym, że brak mu niezbędnego wyczucia. Gdy za poprzednich rządów PiS rozdmuchał banalną sprawę lekarza łapownika, organizując jego widowiskowe zatrzymanie i ogłaszając z patosem, że „ten pan już nikogo nie zabije”, strzelił w kolano nie tylko sobie, lecz także swojej partii, walnie przyczyniając się do jej przegranej i utraty władzy.

poniedziałek, 06 czerwiec 2016 14:35

Poletko radykałów

Napisał

W czasie wojny, na użytek „drugiego frontu”, wywiad amerykański stworzył niemieckojęzyczne radio dla SS i Wehrmachtu – rozgłośnię, co w sprawie najistotniejsze, jadowicie nazistowską. Wszystko, co nadawała – poza muzyką, o której za chwilę – było zgodne z linią Goebbelsowskiej propagandy nie na 100, ale na 150 procent. Bo na tym właśnie polegał pomysł rozbijania morale niemieckich jednostek, na jaki wpadli amerykańscy spece: zatrudnieni lektorzy zachwalając Hitlera i wieszcząc nieuchronne zwycięstwo doginali jedynie słuszną linię do takiej skrajności, że najprostszy gemajn, słuchając ich przemów, nie mógł nie odnieść wrażenia, że wódz i jego otoczenie to jeden w drugiego kompletnie psychopaci, a narodowy socjalizm już oszalał na amen.

piątek, 03 czerwiec 2016 12:36

Co tu świętować?

Napisał

Czwarty czerwca, rocznica tak zwanych "kontraktowych" wyborów i udaremnienia próby lustracji, podjętej przez rząd Jana Olszewskiego, to data wyjątkowo nie nadająca się do świętowania. A już szczególnie do świętowania wolności czy demokracji.

Wyznaję zasadę, że jak Żydzi nazywają mnie antysemitą, a antysemici Żydem, to wszystko jest porządku. Teraz jestem PiS-owcem dla wszystkich, tylko nie dla samego PiS-u. Bo dla PiS-u jestem w szufladzie: faszysta, narodowiec. Zajmuję się polityką, jestem zaangażowany politycznie, ale politykiem nie jestem - mówi Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z Magdaleną Rigamonti z Dziennik.pl.

środa, 25 maj 2016 14:37

Opowieści znikąd

Napisał

Nie wiem jak w Ameryce, ale w kraju słowa Billa Clintona o Polakach i Węgrach jako ludziach, którzy – po tym, jak USA tak wiele zrobiły, aby ich obdarzyć demokracją – zdradzili tę demokrację i wybierają rządy autokratyczne podobne do rządów Putina, „bo tak wygodniej”, wywołały falę autentycznego… powiedzmy eufemistycznie, wkurzenia. I nie myślę tylko o politykach związanych z PiS lub partiami na prawo od PiS.

wtorek, 24 maj 2016 11:33

Na lewo i na prawo od PiS

Napisał

Trudno o coś głupszego niż "opozycja totalna". Totalna - znaczy w tym wypadku "totalnie bezmózga". Cała jej mądrość w tym, że jak PiS powie tak, to my powiemy nie - nawet jeśli akurat PiS powie coś słusznego, co się przecież od czasu do czasu musi zdarzyć choćby na mocy statystyki. Ba, nawet jeśli PiS powie to samo, co wcześniej mówiła czy zgoła robiła "totalna" opozycja. Niemal każdy dzień przynosi kolejne dowody na to, że cokolwiek jest akurat pretekstem do sporu - ustawa antyterrorystyczna, Trybunał Konstytucyjny, Unia Europejska - Platformie i Nowoczesnej chodzi tylko i wyłącznie o zadymę.

wtorek, 24 maj 2016 11:21

Perfidia czy drżące gacie?

Napisał

Zastanawiam się nad kolejnymi posunięciami Komisji Europejskiej i widzę tylko dwa możliwe wytłumaczenia: psychoanalityczne i spiskowe. Osobiście skłaniam się ku tej drugiej opcji – zwykłem bowiem zakładać, że człowiek w swym postępowaniu jest z natury racjonalny. Ale dopuszczam też myśl, że powyższe założenie stanowi moją słabość, więc biorę pod uwagę również i wariant pierwszy.

wtorek, 17 maj 2016 11:42

Sami swoi u płota

Napisał

Bodaj najciekawszym dla obserwatora aspektem krajowej polityki jest dochodzący w niej uparcie do głosu gen strzelania sobie w stopę. Maurycy Mochnacki pisał kiedyś, że Polska to taki kraj, w którym nic nie daje się doprowadzić do końca. Tak jest i z naszymi politykami: kiedy coś się im uda, zaraz muszą przedobrzyć.

poniedziałek, 16 maj 2016 11:01

Nu, pagadi!

Napisał

Potworny zawód sprawiła Platformie agencja Moody’s, nie obniżając PiS-owi ratingu polskich papierów dłużnych. Taka ładna i już gotowa konferencja się zmarnowała, i trzeba było szybko zmieniać jej temat na nieszczęsny Trybunał Konstytucyjny, który nie grzeje już nawet niższej rangi publicystów i reporterów „Wyborczej”. Tak a propos Trybunału, jeden z kolegów rzucił bardzo dobry pomysł na kolejny szykowany przez KOD marsz – włączenie do niego, oczywiście na poczesnym miejscu, platformy, na której przy wielkim stole jechałby i obradował Trybunał w tych swoich paradnych strojach i czapach, orzekając na bieżąco niekonstytucyjność wszystkiego, na czym ciąży bodaj podejrzenie o jakikolwiek związek z PiS.

piątek, 13 maj 2016 13:49

Sekta Rozdartej Mordy

Napisał

Opozycja zastanawia się teraz zapewne, pod jakim by tu hasłem urządzić następną antypisowską manifestację, zapowiadaną na 4 czerwca. To ja chętnie podpowiem: zróbcie manifestację przeciwko wysyłaniu przez PiS polskich żołnierzy do Syrii. To na pewno chwyci! Polacy nie chcą, żeby nasi chłopcy ginęli gdzieś na zadupiu świata w imię nie wiadomo czego, za imperialistyczne matactwa, za ropę naftową i rozgrywki Putina z państwem islamskim. Szczególnie nie chcą tego artyści, których pacyfistyczne hasła na pewno przyciągną na wieńczący marsz koncert.

czwartek, 12 maj 2016 12:05

Chamas się bije

Napisał

KOD powinien być jak Hamas, oznajmił w agorowym radiowęźle Jacek Żakowski, i co prawda uściślił, że chodzi mu o budowanie szkół i przedszkoli, a nie mordowanie Żydów – ale też zaraz padło coś w stylu, że nie da się obronić demokracji spokojnie spacerując ulicą i niczego nie podpalając. Rojenia o podpalaniu, rozlewie krwi etc. w ogóle są ostatnio w tzw. elitach artykułowane dość często, na szczęście głównie przez osoby kojarzące się raczej z operetką niż walkami ulicznymi – Marcinkiewicza, Frasyniuka i paru równie poważnych.

środa, 11 maj 2016 14:23

Światełko w narodowym zaułku

Napisał

Czy ruch narodowy przestanie być marginesem w polskiej polityce? Największą szansę na zmianę tej sytuacji mają ci, którzy będą działać w ruchu Kukiz’15 i nawiążą do wzorców Romana Dmowskiego. 

wtorek, 10 maj 2016 10:23

Przyszłość ruchu wolnościowego w Polsce

Napisał

Przed ruchem wolnościowym i narodowym w Polsce jest z jednej strony wielka szansa, a z drugiej duże zagrożenie. Szansa wynika z przesilenia gotowości społeczeństwa do kupowania projektu o nazwie "III Rzeczpospolita", czyli Rzeczpospolitej okrągłostołowej, która była opierała się na braku jakichkolwiek wartości: zapomnieniu przeszłości, odrzuceniu idei i pragmatyzmie jako wartości nadrzędnej. Skończą się ideologie, narody, państwa narodowe, powstanie ogólna, radosna miągwanina pod hasłem Europa, z której będą pieniądze i ciepła woda w kranie, co umożliwi całkiem niezłe życie, a kto chce się bawić w jakiekolwiek ideologie, jest głupi - mówił Rafał Ziemkiewicz na konferencji fundacji "Najwyższy Czas" pt. "Przyszłość ruchu wolnościowego w Polsce".

- Na razie bym nie powiedział, że mamy politykę historyczną, tylko pewne próby rewindykacji obszarów, które były wcześniej przemilczane. One nie zaczęły się wraz z objęciem władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, Polacy piszą swoją historię, odchodząca elita chce to nazywać pisaniem historii na nowo. Już stary Goethe powiadał, że każde pokolenie musi historię swojego kraju napisać na nowo. Ja bym powiedział, że to jest pisanie historii naprawdę, taką jaka ona była, czyli odrzucanie pewnych mitów. Jednak nie nazwałbym tego wszystkiego polityką historyczną, bo z polityką jest jak z wojną w sławnym powiedzeniu Napoleona: trzeba do niej pieniędzy, pieniędzy i po trzecie też pieniędzy - mówi Rafał Ziemkiewicz w wywiadzie dla wSensie.tv.

poniedziałek, 09 maj 2016 12:21

Piruety

Napisał

Bruce Lee mówił, że w walce sam nigdy nie wie, co zrobi za chwilę – wszystko zależy od tego, jak będzie go atakował albo jakich uników próbował przeciwnik. Od dawna mam wrażenie, że z tą zasadą bohater pamiętnego „Wejścia Smoka” powinien być patronem polskiej polityki. W niej też nie bardzo wiadomo, czego się po kim spodziewać, poza jednym – że jak PiS powie tak, to PO i jej sprzymierzeńcy na pewno powiedzą nie, i odwrotnie.

piątek, 06 maj 2016 13:10

Prezes jak z koziej skóry toga

Napisał

To, że Andrzej Rzepliński wbrew wymogom piastowanej funkcji poczuł się politykiem i zachowuje jakby Trybunał Konstytucyjny, którym kieruje, był partią, i to jego prywatną partią, samo w sobie jest już wystarczająco złe. Ale najgorsze, że polityk z niego nieudolny, miotany emocjami, a zwłaszcza rozpierającym go poczuciem własnej ważności.

czwartek, 05 maj 2016 11:10

Mułłowie kartofelnlandu

Napisał

Zmarły niedawno sędzia Antonin Scalia był kiedyś w Polsce, by z rąk Rzecznika Praw Obywatelskich, śp. Janusza Kochanowskiego, odebrać nagrodę im. Pawła Włodkowica. Scalia wygłosił podczas tego pobytu niezwykle ciekawy wykład o filozofii prawa, odpowiedzialności sędziów oraz ich skłonności do wykraczania poza należny im zakres władzy. Wykład zatytułowany znacząco: „Mułłowie Zachodu”.

środa, 04 maj 2016 13:36

Być byłym

Napisał

Stary żydowski żart (przepraszam, jeśli już czytelnikowi znany) opowiadany o różnych osobach, ale do tej pasujący najbardziej. Lech Wałęsa w jednym ze swoich objazdów po świecie obdarowany został kuponem znakomitej wełny na garnitur. Od razu poszedł do krawca w Londynie, ale ten stwierdził, że materiału jest za mało. Potem był w Paryżu, w Nowym Jorku – wszędzie krawcy odmawiali, mówiąc, że materiału nie wystarczy. Ale w końcu Wałęsa wrócił do Polski, a tu krawiec bez problemu przyjął zamówienie, uszył garnitur, i to z kamizelką, ba – odbierając go Wałęsa zauważył, że synek krawca paraduje w nowiutkim ubranku z tego samego materiału! A gdy zdumiony spytał, jakim to cudem, krawiec odpowiedział: po prostu tu pan nie jest taką wielkością jak tam.

poniedziałek, 02 maj 2016 12:23

Bez pewnej takiej nieśmiałości

Napisał

Zróbmy prosty eksperyment myślowy: wyobraźmy sobie, że jakimś sposobem, nieważne jak, obóz Okrągłego Stołu, dziś będący w opozycji, wraca do władzy – teraz, natychmiast... I co?

Nasilające się poczucie bezkarności to nie tyle wejście w buty PO, ile buty każdej kolejnej władzy. Każda do pewnego czasu robiła, co chciała, i sondaże nie spadały. I każda była niezwykle zdumiona, gdy przegrywała wybory! I niestety ten syndrom w PiS następuje. Okazuje się, że PiS znosi władzę gorzej niż poprzednie rządy. Co gorsza, odwraca pewną prawidłowość... - mówi Rafał Ziemkiewicz w wywiadzie dla Super Expressu.

- Mamy do czynienia z groteską. Wysokie instytucje państwowe odbierają sobie powagę podejmując orzeczenia do których absolutnie nie są uprawnione i które nie leżą w ich kompetencjach. Trybunał Konstytucyjny w oczywisty sposób nie miał prawa zignorować ustawy sejmowej, a rząd nie ma prawa decydować o tym, które orzeczenia Trybunału opublikuje, a które uzna za nielegalne - mówi Rafał Ziemkiewicz na łamach Radia Warszawa.

Mógłbym powiedzieć, że rząd PiS zrobił przez te pół roku więcej, niż jakikolwiek inny rząd, w sensie dorobku legislacyjnego czy wprowadzonych w życie decyzji. Trzeba jednak pamiętać, że było mu łatwiej, gdyż jest to pierwszy w dziejach III Rzeczpospolitej gabinet większościowy, jednopartyjny. Odpada więc czas rozmaitych negocjacji międzypartyjnych czy konsultacji, które bywały w przeszłości bardzo długotrwałe - mówi Rafał Ziemkiewicz w wywiadzie dla NowyPolskiShow.

Strona 6 z 10