• Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • Prawda o Jedwabnem - najwyższy czas!

    Oficjalna narracja o zbrodni w Jedwabnem, uprawdopodobniona przez stronę polską licznymi publikacjami dziennikarskimi oraz artystycznymi i oficjalnymi przeprosinami, w tym prezydenta RP i prominentnych członków Episkopatu, narracja upowszechniona przez to na całym świecie i wszędzie uważana za oczywistą, jest w istocie kłamstwem. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 06 wrzesień 2016 11:15

Ziemkiewicz: PiS żyje w złudzeniu etatyzmu

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Jedną z rzeczy niepokojących czy zasmucających w Prawie i Sprawiedliwości jest poczucie, że żyje on w złudzeniu etatyzmu. PiS uważa, że system sterowany urzędniczo będzie działać, tylko urzędnicy muszą być dobrzy i muszą być prawdziwymi patriotami. Będą lepsi, jeżeli będą nasi, ponieważ my dajemy gwarancję, że będą uczciwi. Po pierwsze nie bardzo wierzę w tę gwarancję, ponieważ oparta jest ona na zapewnieniu prezesa, że on jako człowiek uczciwy wszystkich dopilnuje, a to się nigdy nie udaje. Zawsze jest ten problem kto ma kontrolować kontrolerów i to, że gdzieś na kierowniczych stanowiskach są ludzie uczciwi nigdy nie zapobiegło nadużyciom systemowym. Po drugie, gdyby wyobrazić sobie, że wszyscy urzędnicy są uczciwi, to nie wszyscy są kompetentni. A nawet jak wszyscy są i uczciwi i kompetentni, to też wszystkiego nie przewidzą - mówi Rafał Ziemkiewicz w wywiadzie dla Niezależna Polska TV po spotkaniu pt. "Samobójcze tendencje w dziejach Narodu Polskiego".

[...]

To co nazywamy tendencjami samobójczymi nie ma przyczyn irracjonalnych, tylko wynika ze złej oceny sytuacji. Wynika ona czasami z tego, że jest się zdezinformowanym czy ulega się pewnym złudzeniom. Bardzo trudno jest dzisiaj krytykować program 500+, kiedy spotyka się on z klasową wściekłością elit III Rzeczpospolitej. Wściekają się, że ludzie, których uważają za hołotę dostają jakieś pieniądze, prostują plecy, nabierają godności i nie chcą przyjmować każdej pracy. To typowy mechanizm plantatora, który jest wściekły, bo widzi, że jego czarnuchy przestają być pokorne. Nie mniej mechanizm 500+ to swego rodzaju proteza, którą próbuje się naprawić skutki 25 lat państwowego kapitalizmu zwanego zupełnie nietrafnie neoliberalizmem. W tym kapitalizmie to nie zdolności, ale znajomości decydują o alokacji zasobów i nie ma w nim niewidzialnej ręki rynku, a jest zupełnie widzialna ręka urzędnika rozdzielająca zyski -

[...]

Jeżeli chcemy, żeby cześć społeczeństwa się wzbogaciła i żeby Polska znormalniała, to protezując chory system na dłuższą metę nic nie uzyskamy. Trzeba uprościć system podatkowy, uwolnić przedsiębiorczość, zmniejszyć daniny publiczne, zracjonalizować sposób wydawania pieniędzy i wtedy ludzie nie będą potrzebować protezy jaką jest program 500+. Jeżeli ktoś się cieszy z programu 500+, to ja tę radość rozumiem, ale jeżeli uważa, że to wystarczy, to się bardzo bardzo zawiedzie. Najbardziej jak sądzę sam PiS, ponieważ ludzie mogą nie rozumieć praw ekonomii, ale zauważą, że z jednej strony dostali pomoc, by troszkę się udźwignąć z kolan, ale zaraz ponad tym poziomem podstawowym, na który weszli, jest szklany sufit, przez który nie mogą realizować swoich aspiracji.

[...]

Zdrowy rozsądek wystarczy, by zrozumieć, że zawsze jest lepiej dostać pieniądze do ręki, niż oddać je komuś licząc, że się nimi lepiej zaopiekuje niż my sami.

Czytany 14030 razy

Artykuły powiązane

  • PiS, czyli patriotyzm i socjalizm PiS, czyli patriotyzm i socjalizm

    Marian Hemar w sławnym wierszu o tym, kto rządzi światem, odkrył, że jest to "wielka zmowa idiotów". Długo nad tym myślałem i muszę uściślić - sam fakt, że idiotów, to jeszcze nic.

  • Za kulisami „godności pracownika” Za kulisami „godności pracownika”

    Prawo i Sprawiedliwość ma kolejny problem – zakaz handlu w niedzielę. Wykręcało się od spełnienia tej obietnicy, którą dało podczas wyborów związkowcom, przez prawie dwa lata – co skądinąd świadczy, że są w partii rządzącej ludzie rozumni, zdający sobie sprawę, iż ten głupi pomysł będzie PiS kosztował znacznie więcej, niż „konwalidacja” Trybunału Konstytucyjnego za pomocą legislacyjnego cepa i wszystkie razem wzięte starania „ulicy i zagranicy”.

  • Przychodzi Kuba do Kuby Przychodzi Kuba do Kuby

    Przebieg reformy sądownictwa – czy raczej, pierwszego etapu reformy sądownictwa – dobitnie pokazał, że po wygranych wyborach PiS mocą pamięci materiału wrócił do swego dawnego, ulubionego, szyszkowo-jurgielowego kształtu.

  • Ziemkiewicz dla Wyborczej Ziemkiewicz dla Wyborczej

    Zgodnie z życzeniem uczestników twitterowej sondy, zamieszczam poniżej obszerne fragmenty wywiadu, który jakieś półtora roku temu przeprowadził ze mną pracownik „Gazety Wyborczej” do jej internetowego serwisu.

  • Być albo nie być Być albo nie być

    W krajowej polityce w zasadzie bez zmian – Schetyna i Petru ogłaszają faszyzmem, putinizacją i wyprowadzaniem Polski z Europy wszystko, cokolwiek robi PiS, choćby robił dokładnie to samo, co robili lub czego jeszcze niedawno domagali się oni...