• Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią. Czytaj więcej...
  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 10 maj 2016 10:23

Przyszłość ruchu wolnościowego w Polsce

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Przed ruchem wolnościowym i narodowym w Polsce jest z jednej strony wielka szansa, a z drugiej duże zagrożenie. Szansa wynika z przesilenia gotowości społeczeństwa do kupowania projektu o nazwie "III Rzeczpospolita", czyli Rzeczpospolitej okrągłostołowej, która była opierała się na braku jakichkolwiek wartości: zapomnieniu przeszłości, odrzuceniu idei i pragmatyzmie jako wartości nadrzędnej. Skończą się ideologie, narody, państwa narodowe, powstanie ogólna, radosna miągwanina pod hasłem Europa, z której będą pieniądze i ciepła woda w kranie, co umożliwi całkiem niezłe życie, a kto chce się bawić w jakiekolwiek ideologie, jest głupi - mówił Rafał Ziemkiewicz na konferencji fundacji "Najwyższy Czas" pt. "Przyszłość ruchu wolnościowego w Polsce".

[...]

Szansa wynika również faktu, że zbliża się do przesilenia sporu, który w pewnym momencie angażował niemal wszystkie emocje na scenie politycznej III Rzeczpospolitej - spór tożsamościowy, typowy dla państw postkolonialnych. My jesteśmy typowym państwem postkolonialnym z tendencją do ewentualnego ześlizgnięcia się z powrotem w status postkolonialnego, czyli państwem, w którym istnieje tzw. kompradorska elita, która żyje z tego, że obsługuje obce interesy oraz również państwem, w którym istnieje bardzo mocny podział tożsamościowy między tymi, którzy się nie dali wykorzenić kolonizatorom, a tymi którzy się dali. Na takim podziale oparto polską politykę po tym, jak wypalił się podział postkomunistyczny.

[...]

Elektorat, który nie identyfikuje się ani ze stroną pisowską, ani platformerską w sensie emocjonalnym, elektorat, który ma do wskazania partię Kukiz15 i partię KORWiN na sondażowym panelu, to mocne 15%. Mocne 15% to może być w wyborach nawet i 20%, pytanie jak się to wykorzysta.

[...]

To co dzieje się w Europie sprawia, że wygasa dla niej barani podziw, czyli słabnie to co minister Sikorski nazwał "murzyńskością", przy czym nie chodzi tylko o polityczne rozpłaszczenie się przed instytucjami międzynarodowymi, unijnymi, a także obcymi rządami, którzy mają możliwość zaoferowania polskiemu przedstawicielowi rządu dużo lepszej pracy po zakończeniu kadencji na posadkach europejskich. Ta murzyńskość wyrażała się także rzeczywistym przekonaniem dużej części społeczeństwa, że Europa jest lepsza i powinniśmy ją naśladować. Argument Platformy Obywatelskiej, powtarzany przez 8 lat "bo coś nas kompromituje w Europie", był argumentem silnym. Europa kojarzyła się przeciętnemu Polakow z kupą pieniędzy, którą dostaniemy, z wyższymi standardami i z wyższą cywilizacją.

"Przyszłość ruchu wolnościowego" - Sommer, Ziemkiewicz, Korwin-Mikke, Wielomski, Małka, Kubań

Czytany 5844 razy

Artykuły powiązane

  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja.

  • Prawdziwe wybory Prawdziwe wybory

    Arłukowicz, Borusewicz, Hubner, Kamiński (Michał), Kluzik-Rostkowska, Mężydło, Pitera, Rosati, Sikorski, Ujazdowski, Zalewski... Kogo pominąłem ze sławnych "perekińczyków", którzy przeszli z opozycji do PO za czasów, gdy rządziła ona, rozdawała na prawo i lewo konfitury, i wydawało się wielu, że będzie rządzić wiecznie? 

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.