• Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Wszyscy ubabrani

    Nie ma, kurde, kogo szanować. To jest dziś nasz największy problem. Nie ma kogo szanować. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

piątek, 24 listopad 2017 10:54

PiS, czyli patriotyzm i socjalizm

Marian Hemar w sławnym wierszu o tym, kto rządzi światem, odkrył, że jest to "wielka zmowa idiotów". Długo nad tym myślałem i muszę uściślić - sam fakt, że idiotów, to jeszcze nic.

poniedziałek, 02 październik 2017 10:58

Za kulisami „godności pracownika”

Prawo i Sprawiedliwość ma kolejny problem – zakaz handlu w niedzielę. Wykręcało się od spełnienia tej obietnicy, którą dało podczas wyborów związkowcom, przez prawie dwa lata – co skądinąd świadczy, że są w partii rządzącej ludzie rozumni, zdający sobie sprawę, iż ten głupi pomysł będzie PiS kosztował znacznie więcej, niż „konwalidacja” Trybunału Konstytucyjnego za pomocą legislacyjnego cepa i wszystkie razem wzięte starania „ulicy i zagranicy”.

piątek, 07 kwiecień 2017 09:52

Grupy interesu i interesy grup

Poważnym zaskoczeniem rządów Prawa i Sprawiedliwości – niestety negatywnym – jest ich podatność na naciski lobbystów. Za czasów koalicji PO-PSL rozkład państwa i jego słabość zaszła tak daleko, że wiele projektów ustaw nie powstawało w ministerstwach, ale pisane było przez kancelarie prawne wynajęte przez korporacje, organizacje i grupy interesu, potrzebujące konkretnych regulacji dla zabezpieczenia i zmaksymalizowania swoich zysków. Było to zresztą niewypowiedzianą nigdy wprost, ale wyraźnie wyznawaną zasadą politycznej filozofii Tuska, który zmienił państwo, na wzór średniowiecznej monarchii feudalnej, w swoistą federację sitw, oddając różnym układom, koteriom i gangom władzę nad poszczególnymi dziedzinami życia i nie wtrącając im się w interesy w zamian za popieranie jego panowania. Prosty wyborca może nie do końca zdawał sobie sprawę ze szczegółów, ale czuł, co się wyrabia, i była to jedna z przyczyn jego decyzji, że PO trzeba od władzy odsunąć, nawet na rzecz, z braku laku, niebudzącego od lat przesadnego entuzjazmu PiS.

piątek, 02 wrzesień 2016 11:09

Pisowski szabas

Każda władzunia ma swojego bziczka – że tak sparafrazuję słynne zdanie Irzykowskiego o "epoczkach literackich". Bziczkiem władzuni poprzedniej było – i pozostaje, choć teraz już tylko na poziomie samorządowym - "in vitro".