• Wieczny Smoleńsk

    I znowu, po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, powtarza się to samo i tak samo - z jedną tylko różnicą, że wojska zamieniły się pozycjami i używaną bronią. Czytaj więcej...
  • Kaczyzacja Platformy, stuszczenie PiS-u

    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co zrobiła w Warszawie PO. I to, akurat, jak raz, 13 grudnia. Wybrać taki właśnie dzień na to, by odebrać warszawskie ulice ludziom takim, jak Jacek Kaczmarski, Zbigniew Herbert, "Inka" Siedzikówna i Lech Kaczyński, i oddać je ponownie Teodorowi Duraczowi, Leonowi Kruczkowskiemu, "Małemu Frankowi" i Armii Ludowej – to wyjątkowa perwersja. Czytaj więcej...
  • Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

niedziela, 03 grudzień 2017 20:43

Akcja arogancja

Nad sejmowymi pracami coraz wyraźniej unosi się duch Stefana Niesiołowskiego, z jego butnym „wygrajcie wybory, to sobie przegłosujecie co będziecie chcieli”. Te słowa padły w czasach, gdy wybory wygrywała sitwa pana Niesiołowskiego i wydawało się jej – ba, było tego pewna – że tak pozostanie już zawsze. Wyborcy pokarali ją za tę butę bardzo surowo.

poniedziałek, 23 październik 2017 08:14

Rekonstrukcja?

Nachodzi mnie czasem obawa, że z tym ciągłym porównywaniem obecnych rządów PiS do przedwojennej sanacji zaczynam wyglądać równie głupio i przemądrzale jak Adam Michnik ze swoimi demaskacjami, kto mu przypomina Robespierre’a albo Niewiadomskiego. Ale co mam zrobić, kiedy to porównanie najlepiej wyjaśnia istotę słabości?

wtorek, 04 październik 2016 13:14

Rekonstrukcja, czyli nikt nic nie wie

Od ćwierć wieku komentuję polską politykę, ale co chciał PiS osiągnąć zapowiadając długo „rekonstrukcję” rządu, który wciąż ma zupełnie przyzwoite wyniki w sondażach, podobnie zresztą jak i sam PiS, a potem ją tylko pozorując – kompletnie nie mogę zrozumieć. Zgodnie z obecną metodą kreowania „niusa”, która każe rozciągać go w czasie i przerabiać w medialny serial (coś, co zdarza się tylko raz i już, w zagęszczonym informacyjnie świecie, nie jest w stanie zaistnieć) zapowiedź rekonstrukcji „nie tylko personalnej, ale i systemowej” złożyła pani premier ponad tydzień temu, przed weekendem.