• Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria.  Czytaj więcej...
  • Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 27 luty 2017 10:58

Naczelny Strażak RP

Nie mam zdania co do ustawy dotyczącej wycinki drzew. Nie przyjrzałem się sprawie, wyjechałem na urlop, nie chciało mi się. Chociaż zapewne powinienem; swego czasu musiałem usunąć u siebie na wsi parę samosiewów, które wyrosły tak, że groziły zwaleniem się przy silnym wietrze na dom, i pamiętam, jaka to była biurokratyczna mordęga – usunięcie i porżnięcie na szczapy drzew pół dnia, załatwienie zezwolenia pół miesiąca. Jeśli rząd zliberalizował stosowne przepisy, to na mój chłopski rozum dobrze – ale, oczywiście, diabeł zawsze tkwi w szczegółach.

czwartek, 14 lipiec 2016 14:20

Przesłuchanie kodomity - Chłodnym Okiem

Są dwie metody robienia propagandy. Albo robi się jakąś logiczną narrację, albo zarzuca się ofiarę mnóstwem rozmaitych faktów mających ją emocjonalnie poruszyć, które to zbijają się w kupę i się ze sobą nie wiążą. Jakbyśmy wzięli jakiegoś kodomitę na przesłuchanie i zaczęli od początku wyjaśniać to mniej więcej mówiłby, że "ten prezydent to niewłaściwy prezydent!". A dlaczego? "Bo łamie konstytucję!". A gdzie ją złamał? Zaczęłoby się, że rzekomo złamał konstytucję jak uniewinnił Mariusza Kamińskiego, którego miał prawo uniewinnić. "No nie miał prawa, bo pisali, że nie miał prawa". Ale miał prawo, źle pisali, nawet sąd stwierdził, że miał prawo. "Ale i tak łamie konstytucję!".

Dział: Chłodnym Okiem
piątek, 01 lipiec 2016 13:25

Schamienie rozsiane - Chłodnym Okiem

Rozpanoszyło się w Polsce schorzenie tzw. schamienie rozsiane, o którym mówił już Janek Pietrzak. Ukazał się w Rzeczpospolitej wywiad Leszka Balcerowicza, człowieka z tytułem profesorskim, z opinią zbawcy kraju, ojca reform, poważnego ekonomisty przymierzanego kiedyś na szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W całym tekście brakowało tylko argumentów, że weźmie kogoś na solo i da w dziób.

Dział: Chłodnym Okiem
środa, 04 maj 2016 13:36

Być byłym

Stary żydowski żart (przepraszam, jeśli już czytelnikowi znany) opowiadany o różnych osobach, ale do tej pasujący najbardziej. Lech Wałęsa w jednym ze swoich objazdów po świecie obdarowany został kuponem znakomitej wełny na garnitur. Od razu poszedł do krawca w Londynie, ale ten stwierdził, że materiału jest za mało. Potem był w Paryżu, w Nowym Jorku – wszędzie krawcy odmawiali, mówiąc, że materiału nie wystarczy. Ale w końcu Wałęsa wrócił do Polski, a tu krawiec bez problemu przyjął zamówienie, uszył garnitur, i to z kamizelką, ba – odbierając go Wałęsa zauważył, że synek krawca paraduje w nowiutkim ubranku z tego samego materiału! A gdy zdumiony spytał, jakim to cudem, krawiec odpowiedział: po prostu tu pan nie jest taką wielkością jak tam.