• Lustracja seksualna

    Ach, ta obłuda salonów… można by o niej pisać całe tomy. Czytaj więcej...
  • "Gejowska" bezczelność

    W ostatnią sobotę mieliśmy w Warszawie najazd kosmitów. Czytaj więcej...
  • Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 12 luty 2018 12:15

Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(45 głosów)
Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) fot. Wikipedia.org

Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

(...)

Oczywiście, ludzie nie lubią świadomości, że są przedmiotem rozmaitych socjotechnicznych operacji opartych na dzieleniu ich na wspomniane grupy, dlatego na propagandę, że ktoś (polityczny przeciwnik tego, który tę propagandę uprawia) ich „dzieli” reagują niechęcią wobec „dzielącego” – i o to chodzi. 

(...)

Ale dość teoretyzowania, chodzi mi tylko o możliwie dobitne poinformowanie państwa, że polska scena polityczna właśnie gruntownie się zmieniła. 

(...)

Pierwszym podziałem był podział na „Polskę solidarną i Polskę liberalną”. Na tym podziale PiS wygrał w roku 2005, ale przegrał w 2007, ponieważ PO zdołała zreinterpretować go jako podział na „Polskę biedną i Polskę bogatą” i wpisać w inny podział, własny, na „Polskę zaściankową i Polskę europejską”.

(...)

W 2015 PiS zdołał wyznaczyć front inaczej – podzielił wyborców na „Polskę zwykłych Polaków i Polskę elit”.

Ponieważ elity III RP postrzegane były i są jako nieudolne, zdemoralizowane i pełne pogardy dla zwykłych ludzi, ten podział dał PiS większość.

Ale PiS potrzebuje większej większości – konstytucyjnej.

(...)

Do samodzielnego zdobycia takiej większości potrzebuje PiS kolejnego podziału. Click to Tweet

Już nie na „Polskę solidarną i Polskę liberalną”, nie na „Polskę zwykłych Polaków i (zepsutych) elit”, ale – po prostu – na Polskę i nie-Polskę.

I właśnie się to udało.

(...)

Opozycji, która teraz labidzi i biadoli, że Jarosław Kaczyński „celowo wywołał wojnę o pamięć” z Izraelem, aby uruchomić w Polakach pokłady anstysemityzmu, ksenofobii, nienawiści etc. i w ten sposób sięgnąć po władzę absolutną.

Miesza się w tym tyle przejawów głupoty i podłości antypisu, że trudno je wyliczyć wszystkie. Tylko podstawowe:

Po pierwsze – pogardliwe wyobrażenie o Polakach, jako o ciemnej, prymitywnej masie, do serc której kluczem jest nienawiść, antysemityzm i zawiść.

(...)

Po drugie – całkowita niezdolność rozpoznania politycznej sytuacji, skłonność do bujania wśród mitów. 

(...)

Po trzecie wreszcie – kliniczna niezdolność dostrzeżenia własnej głupoty.

(...)

Tu chcę tylko stwierdzić jedno: zrobiwszy wszystko, by w podziale debaty publicznej na Polskę i nie-Polskę mocno wejść w rolę nie-Polski, i nagle uświadomiwszy sobie, że spycha ich to na jeszcze bardziej marginalny margines, potomstwo Michnika uderzyło teraz w płacz i lament, że wszystko to zrobił Kaczyński.

(...)

Pora na koniec wyjaśnić podtytuł. Niniejszy „Subotnik” jest ostatnim. Trochę mi się znudziła formuła, trochę zmęczyło poświęcanie każdego sobotniego przedpołudnia na pracę, trochę przyszła chęć większego zaangażowania w papierową, drukowaną wersję tygodnika. Żeby internauci nie byli stratni, zamiast tekstów pojawią się moje wideokomentarze. Krótsze, za to zapewne częstsze. Więc nie mówię nikomu „żegnam”, tylko „do zobaczenia”.

Aha, jeszcze jedno – Warszawiaków zapraszam w poniedziałek, na 17.00 do piwiarni „Warka” (Wilcza 35/41, piętro I.) gdzie będziemy promować książkę „Sanacja czy Demokracja".

Cały artykuł "Jaro wszechmocny" do przeczytania w serwisie dorzeczy.pl.

Czytany 5096 razy

Artykuły powiązane

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?

  • Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump Nasz "parszywieńki" przyjaciel Trump

    Ukazała się książka kuriozalna, choć w swej kuriozalności typowa - nie podam tu jej tytułu ani nazwiska autora, zaraz zrozumiecie Państwo dlaczego.

Więcej w tej kategorii: « Stanowczo nie przepraszam!