• Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • Prawda o Jedwabnem - najwyższy czas!

    Oficjalna narracja o zbrodni w Jedwabnem, uprawdopodobniona przez stronę polską licznymi publikacjami dziennikarskimi oraz artystycznymi i oficjalnymi przeprosinami, w tym prezydenta RP i prominentnych członków Episkopatu, narracja upowszechniona przez to na całym świecie i wszędzie uważana za oczywistą, jest w istocie kłamstwem. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

niedziela, 04 luty 2018 18:25

Stanowczo nie przepraszam! Wyróżniony

Napisane przez RAZ / red
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(37 głosów)
Stanowczo nie przepraszam! fot. Wikipedia

Kto pracuje przy czyszczeniu kanałów, musi się przyzwyczaić do smrodu. Kto robi w debacie publicznej – do hejtu. Nie jest on przyjemny, ale na swój sposób pożyteczny, hejterzy pracują w końcu na twoją popularność.

(...)

Ponieważ mam już wyżej uszu wszystkich szitsztormów minionych tygodni, niniejszy felieton poświęcę właśnie takim przemyśleniom.

Zarządzający hejtem – bo nie myślę tu o amatorach czy wyrobnikach, wklepujących wpisy z bluzgami, ale o animatorach dużych, zorkiestrowanych nagonek – zwykle stosują jeden z kilku sprawdzonych sposobów. Należy do nich zmiana znaczenia twoich słów przez ich uogólnienie.

(...)

Przykład klasyczny, to „gorszy sort” Kaczyńskiego. Jak wiedzą nieliczni, prezes PiS powiedział: „donoszenie na własny kraj to cecha pewnego najgorszego sortu Polaków”. Propagandowa orkiestra III RP zrobiła z tego fejk-niusa „Kaczyński nazywa swych przeciwników gorszym sortem Polaków”. Zgodnie z Goebbelsowską zasadą, przekaz ten powtórzono niezliczoną liczbę razy, aż stał się on prawdą, czy może „prawdoidem”. Obrażone do żywego lemingi masowo zaczęły deklarować gdzie tylko się dało „jestem gorszym sortem!”, przedstawiać się tak w internetowych awatarach, nosić znaczki i smarować gdzie tylko można #gorszysort. 

(...)

Jako człowiek, który już parę takich hejtów przetrwał, właśnie znalazł się wraz z Marcinem Wolskim w centrum kolejnego, a pewnie i w przyszłości będzie stawiał czoła szajsszturmom jeszcze nie raz, mogę udzielić wszystkim jednej rady.

Otóż nikt nie jest doskonały.

(...)

Ale jeśli się zdarzy – nie wolno wtedy dać się wpuścić w żadne przepraszanie. Absolutnie nie!

(...)

Nic podobnego. Jeśli się rzeczywiście coś pomyliło, osądziło kogoś niesprawiedliwie, przesadziło – każdemu się zdarza – wycofać się z tego i przeprosić należy, korona z głowy nie spadnie.

(...)

Mówię o pewnej specyficznej sytuacji, takiej, w jakiej znaleźliśmy się właśnie z Marcinem Wolskim po poniedziałkowym programie „W Tyle Wizji extra”.

(...)

Wyrazy oburzenia, głosy autorytetów, różnych „pożytecznych idiotów”, wiedzących o sprawie tyle, ile im powiedział przysłany po te wyrazy funkcjonariusz mediów – to wszystko też należy do standardowej procedury.

(...)

Oczywiście więc, w wypadku rzekomych „kpin z holcaustu” sięgnięto i po tę metodę, a to dla wytworzenia moralnego szantażu.

(...)

Bo w medialnym maglu wszystkie poprzedzające słowo „przepraszam” zastrzeżenia idą wprost do kosza, a w przekaz wrzucone zostaje tylko jedno: przeprasza – a więc zrobił to! Click to Tweet

(...)

To tak, jakby napadnięty przez zbójców w poczuciu przyzwoitości obciął sobie łeb i podał im na tacy.

Otóż w takiej sytuacji trzeba powiedzieć jasno: nie powiedziałem tego, co mi przypisano, więc NIE MAM ZA CO PRZEPRASZAĆ. 

(...)

A więc: stanowczo nie przepraszam za inkryminowane twierdzenie, że określenie „polskie obozy zagłady” jest równie zasadne (czyli, łopatologicznie – równie bezzasadne) jak określenie „żydowskie obozy zagłady”. 

(...)

Podobnie – nie przepraszam, że wobec Żydów winnych zmarnowania wieloletnich starań ludzi takich jak wspaniały Szewach Weiss (swoich wysiłków nie śmiem nawet wspomnieć) o zbudowanie między Polską a Izraelem przyjaźni i poczucia wspólnoty, użyłem ekstremalnie obelżywego określenia „paru głupich parchów”. Na takie właśnie zasłużyli.

(...)

Pełna zgoda z Dawidem Wildsteinem, że „parch” to słowo obrzydliwe. Właśnie jako takie tkwi w bogactwie literackiej polszczyzny. I czasem jednak jest potrzebne.

(...)

Przykro mi, że Marcin dał się podejść, ale jest człowiekiem z innego pokolenia, nie tak otrzaskanego z prawami dżungli „mediów społecznościowych”. Prawda jest taka: nikt z holocaustu nie żartował, nic nagannego w naszym programie nie padło, a już zwłaszcza obelga, której użyłem gdzie indziej i ani myślę odwoływać. Z całą resztą jest tak, jak mawiał szynkarz Palivec ze Szwejka.

Tyle na dziś, bo się późno zrobiło. Na koniec plebiscyt, co mam zrobić z tą dzisiejszą szklaneczką: wypić ją jako nagrodę (zielona łapka), czy na pocieszenie (czerwona łapka)? A dla wszystkich głosujących serdeczne: „thank you from the mountain”.

Cały artykuł "Stanowczo nie przepraszam!" do przeczytania w serwisie dorzeczy.pl

Czytany 5913 razy

Artykuły powiązane

  • A więc wojna A więc wojna

    Najważniejsze w tej sprawie nie jest "co", ale "jak". Rząd Izraela - nikt nie próbował nawet temu zaprzeczyć - był od samego początku prac nad nowelizacją ustawy o IPN informowany o niej. 

  • Świat ustawia nas na pozycji sojuszników Hitlera Świat ustawia nas na pozycji sojuszników Hitlera

    Zdroworozsądkowe stwierdzenie, że przyjęcie przez Becka w kwietniu 1939 roku „gwarancji” brytyjskich było jednym z największych i najtragiczniejszych w skutkach błędów, jakie popełniono w historii, spotyka się z zawziętym wyparciem.

  • Ten straszny ONR Ten straszny ONR

    Sławna transmisja TVN 24 z jednego z Marszów Niepodległości chyba jest jeszcze dostępna w internecie; ja jej tam szukać nie muszę, bo pamiętam. „Wykrzykują tu faszystowskie hasła!” – oznajmia widzom tej stacji, przejętym do granic śmieszności tonem, „lajfująca” z manifestacji reporterka. Na co prezenter ze studia dopytuje: „Jakie to hasła?” „Przede wszystkim: Bóg, Honor i Ojczyzna”! Tadaaam!

  • Program Plusy 24 września 2015 Program Plusy 24 września 2015

    W najbliższą niedzielę uroczystości pogrzebowe zidentyfikowanych Żołnierzy Wyklętych - ich szczątki zostaną pochowane w Panteonie Narodowym. O przebiegu uroczystości ale tez o tym, jakich bohaterów narodowych wciąż szukamy, porozmawiamy z Beatą Sławińską z Fundacji Łączka.

  • Litwacy 2015 Litwacy 2015

    Wszystko, co w opanowanych przez PO mediach dzieje się w związku z bliskowschodnimi „uchodźcami" szturmującymi Europę, oparte jest na fałszach. Fałszem jest już samo określenie „uchodźcy", bo mamy do czynienia z exodusem młodych, zdrowych mężczyzn, przeważnie spoza terenów objętych walkami, którzy za przerzut do Europy zapłacili grube pieniądze mafijnym pośrednikom. Ich celem jest osiąść w Niemczech (mniejsza część wybiera się do Anglii i Francji), zdobyć tam zasiłek i ściągnąć rodziny. Runęli na Europę ludzie, którzy u siebie nie widzą szansy spełnienia życiowych aspiracji – a oglądają przecież tę samą telewizję co my i też chcą tak żyć – więc szukają nowych krajów do zasiedlenia, spokojniejszych i bogatszych. Napuszone przemowy o chrześcijańskim miłosierdziu nie mają tu więc nic do rzeczy, a zważywszy, że najgorliwszymi chrześcijanami stali się nagle zajadli antyklerykałowie, są one po prostu groteskowe.