• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

poniedziałek, 27 listopad 2017 09:14

Korporacja Dobra Polska Wyróżniony

Napisane przez RAZ / RED
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Korporacja Dobra Polska By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49890619

Jeśli pójść za radą magików od samodoskonalenia umysłu i zwizualizować sobie własny mózg jako pracownię, to u każdego faceta gdzieś w jej kącie znajduje się taki wór, do którego przez całe życie dorzuca on kolejne umarłe marzenia, niezrealizowane plany, niespełnione nadzieje i tak dalej.

 (...)

O, Ziemkiewicz odkochał się w Kukizie – tyle z kolei rozumieją teraz. Ani się nie zakochałem, ani się nie odkochałem, w ogóle, nawet gdybym chciał, nie umiem myśleć o politykach w taki sposób. Po prostu, doświadczenie publicysty obserwującego politykę od ćwierć wieku sprawiło, że w tym, co wszyscy uważali za słabość ruchu politycznego, formującego się wokół Kukiza, ja zobaczyłem szansę na normalność.

(...)

Tu albo się słucha wodza, albo się słyszy od wodza „jak ci się coś nie podoba, to wyp…laj, załóż własną partię, to będziesz sobie w niej rządził”.

(...)

No dobra, nie ma co do tego wracać. Paweł Kukiz z różnych przyczyn zrezygnował z roli, w jakiej go widziałem, i w jakiej on sam siebie widział jeszcze rok temu. Obawiam się –nie ma w tym żadnej złośliwości ani ironii – że grozi mu choroba, którą sobie niegdyś nazwałem „prezesozą”. 

(...)

A powtórzone kilkakrotnie w różnych wywiadach porównanie swojej obecnej sytuacji do dawnych losów Jarosława Kaczyńskiego, który z pierwszego klubu parlamentarnego Porozumienia Centrum też stracił połowę posłów, ale ci, którzy go wtedy nie zdradzili, są dziś za wierność sowicie wynagradzani – wręcz każe mi się o Pawła martwić.

Jak na moje oko bowiem, Kukiz w niczym Kaczyńskiego nie przypomina.  Click to Tweet

Komendant to, pod pewnymi względami, istny cyborg.

Potrafi pracować dwadzieścia godzin na dobę, wszystko osobiście sprawdzać i kontrolować, nikomu nie ufać i latami układać sobie, niczym Marszałek swoje legendarne pasjanse, struktury terenowe, pamiętając kto jest kim, a także, co w działalności partyjnej ważniejsze, czym.

Bez tych cech – obserwowałem w ostatnim ćwierćwieczu niejednego takiego przewodniczącego – łatwo uzależnić się od gościa, który nosi za przywódca teczkę i z czasem, jako jedyny orientujący się w jej zawartości, staje się bardziej niezbędny wodzowi, niż wódz jemu. 

(...)

Wykastrowanie projektu własnych posłów, regulującego dostęp do broni, czy teraz ostry atak na PiS za to, że nie chce zakazać od razu handlu we wszystkie niedziele, tylko na razie w niektóre, to kroki oddalające Kukiza od elektoratu prawicowego, zwłaszcza wolnościowego. 

Brakuje jeszcze tylko, żeby opowiedział się za zakazem hodowli zwierząt futerkowych (a bodajże powiedział już gdzieś, że obiecał to córkom). 

(...)

Cały problem w tym, że wciąż nie umiemy zbudować siły politycznej w zachodnim, cywilizowanym rozumieniu tego słowa. Czyli nie watahy biegającej za wodzem, nie oddziału partyzanckiego czy nawet regularnego wojska – ale korporacji. Korporacji mającej swoje ustalone procedury, organa, w tym, owszem, swojego prezesa i zarząd, ale w określony sposób powoływanych i ograniczonych określonymi procedurami. Prezesa i zarząd, którym nie trzeba ufać, ale można ich rozliczać i sprawdzać. 

(...)

Mam wciąż przed oczami taką korporację „Dobra Polska”, którą jeszcze zbudujemy, żeby wyprodukowała dla wszystkich klientów-Polaków odpowiednie ustawy i administrację: dobrobyt, bezpieczeństwo, wolność i międzynarodowe znaczenie, na które zasługujemy.

I jestem głęboko przekonany, że ta nadzieja nigdy w worze nie wyląduje.

(...)

Cały artykuł "Korporacja Dobra Polska" na stronie DoRzeczy.pl

Czytany 2568 razy

Artykuły powiązane

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Koalicja Obciachu Koalicja Obciachu

    Stronnicy "opozycji totalnej" muszą mieć doprawdy niezwykle mocne mięśnie powiek.

  • Strategia tysiąca kozich bobków Strategia tysiąca kozich bobków

    Donald Tusk to wytrawny uwodziciel, istny Kalibabka polskiej polityki - ale, jak się zdaje, długie pławienie się w europejskich luksusach stępiło jego talent bajeranta. O Jarosławie Kaczyńskim można prędzej powiedzieć wszystko, niż to, że "ma obsesję na punkcie pieniędzy".

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

Więcej w tej kategorii: « Usta Cieśli Akcja arogancja »