piątek, 19 maj 2017 09:01

Świat ustawia nas na pozycji sojuszników Hitlera Wyróżniony

Napisane przez Rafał A. Ziemkiewicz / RED
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Joachim von Ribbentrop i Józef Beck w Warszawie w styczniu 1939 r. / Źródło: Wikimedia Commons Joachim von Ribbentrop i Józef Beck w Warszawie w styczniu 1939 r. / Źródło: Wikimedia Commons

Zdroworozsądkowe stwierdzenie, że przyjęcie przez Becka w kwietniu 1939 roku „gwarancji” brytyjskich było jednym z największych i najtragiczniejszych w skutkach błędów, jakie popełniono w historii, spotyka się z zawziętym wyparciem.

Trudno się dziwić − całe pokolenia wychowywano w poczuciu dumy z tego, że Polacy, gdy przyszło co do czego, potrafili się rzucić na stos i tak pięknie, tak do szczętu spłonąć, ku podziwowi całego świata.

Świat nas jednak wcale za to nie podziwia, przeciwnie, i na wszelkie sposoby ustawia tam, gdzie według odrzuconej przez Becka geopolitycznej logiki powinniśmy się byli znaleźć − na pozycji sojuszników Hitlera, a nie jego ofiar.

(...)

Koronny argument przeciwko dociekaniu, czy Polska nie mogła wyjść z wojny mniej pokiereszowana, stanowi skutek, jaki by to niosło dla polskich Żydów. To znaczy i tak zostali eksterminowani, ale w generalnie korzystniejszym dla Polski alternatywnym biegu dziejów państwo polskie mogłoby w tym współuczestniczyć. I bylibyśmy dziś oskarżani o współsprawstwo Holokaustu.

Wypierający nie są w stanie zaprzeczyć, że i tak jesteśmy oskarżani. Ale niesłusznie – podkreślają. 

(...)

Według danych wydobytych z niemieckich archiwów przez Roberta Paxtona siły okupacyjne we Francji − w owym czasie mającej 45 mln obywateli − liczyły sobie 60 batalionów tzw. landesschutzu, czyli około 40 tys. żołnierzy ostatniej rezerwy, uznanych za niezdolnych do służby liniowej. Średnia wieku tych okupantów przekraczała 45 lat.

(...)

W świetle historycznych faktów serial „’Allo, ‘Allo” okazuje się bliższy prawdy o francuskim oporze niż jakiekolwiek inne dzieło − i co z tego? W wydanej niedawno i szalenie zachwalanej historii II wojny światowej Antony’ego Beevora francuski ruch oporu zajmuje więcej miejsca niż Armia Krajowa.

Z Holokaustem podobnie. Polskie państwo, nadziemne czy podziemne, nigdy z nazistami nie współpracowało, ale jesteśmy uważani za współsprawców na mocy tego rodzaju „dowodów”, w jakich produkowaniu wyspecjalizował się Jan Tomasz Gross.

(...)

Gdybyśmy zachowali się mądrzej, może byśmy faktycznie mieli coś za uszami, ale nikt by się nas o to dziś nie czepiał. Bo bylibyśmy Francją, a nie postkolonialnym, zrujnowanym krajem, z którym zwyczajnie nie trzeba się liczyć. Tak to jest.

Cały tekst

Czytany 16079 razy

Artykuły powiązane

  • Tajna wizyta - Odkodujmy Polskę Tajna wizyta - Odkodujmy Polskę

    Odkodowujemy Polskę z Radosławem Pyfflem z Centrum Stosunków Polska-Azja, więc już się mogą Państwo domyślać czego będzie dotyczył nasz program. Otóż chodzi o wizytę, która okazała się wizytą tajną dla części mediów, co jest osobną stroną tego wydarzenia. Była w Polsce głowa państwa chińskiego, z czego jedynym newsem jaki ukazał się na ten temat w konkurencyjnej stacji była informacja, że kierowcy są wkurzeni, bo zamknięto jedną z warszawskich ulic. Po co ten prezydent przyjechał, co przywiózł, ani słowa.

  • Ziemkiewicz: Nie powiedziałbym, że mamy politykę historyczną Ziemkiewicz: Nie powiedziałbym, że mamy politykę historyczną

    - Na razie bym nie powiedział, że mamy politykę historyczną, tylko pewne próby rewindykacji obszarów, które były wcześniej przemilczane. One nie zaczęły się wraz z objęciem władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, Polacy piszą swoją historię, odchodząca elita chce to nazywać pisaniem historii na nowo. Już stary Goethe powiadał, że każde pokolenie musi historię swojego kraju napisać na nowo. Ja bym powiedział, że to jest pisanie historii naprawdę, taką jaka ona była, czyli odrzucanie pewnych mitów. Jednak nie nazwałbym tego wszystkiego polityką historyczną, bo z polityką jest jak z wojną w sławnym powiedzeniu Napoleona: trzeba do niej pieniędzy, pieniędzy i po trzecie też pieniędzy - mówi Rafał Ziemkiewicz w wywiadzie dla wSensie.tv.

  • Ten straszny ONR Ten straszny ONR

    Sławna transmisja TVN 24 z jednego z Marszów Niepodległości chyba jest jeszcze dostępna w internecie; ja jej tam szukać nie muszę, bo pamiętam. „Wykrzykują tu faszystowskie hasła!” – oznajmia widzom tej stacji, przejętym do granic śmieszności tonem, „lajfująca” z manifestacji reporterka. Na co prezenter ze studia dopytuje: „Jakie to hasła?” „Przede wszystkim: Bóg, Honor i Ojczyzna”! Tadaaam!

  • Reszta jest świnieniem Reszta jest świnieniem

    Elektryk z W-4 w wolnych chwilach czynił rękopiśmienne notatki, tak z potrzeby duszy, co tam który z kolegów mówił o Partii i rządzie, a SB mu je wykradła, a on sobie o nich teraz przypomniał.

  • Program Plusy 24 września 2015 Program Plusy 24 września 2015

    W najbliższą niedzielę uroczystości pogrzebowe zidentyfikowanych Żołnierzy Wyklętych - ich szczątki zostaną pochowane w Panteonie Narodowym. O przebiegu uroczystości ale tez o tym, jakich bohaterów narodowych wciąż szukamy, porozmawiamy z Beatą Sławińską z Fundacji Łączka.