• Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria.  Czytaj więcej...
  • Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 27 luty 2017 10:58

Naczelny Strażak RP

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Nie mam zdania co do ustawy dotyczącej wycinki drzew. Nie przyjrzałem się sprawie, wyjechałem na urlop, nie chciało mi się. Chociaż zapewne powinienem; swego czasu musiałem usunąć u siebie na wsi parę samosiewów, które wyrosły tak, że groziły zwaleniem się przy silnym wietrze na dom, i pamiętam, jaka to była biurokratyczna mordęga – usunięcie i porżnięcie na szczapy drzew pół dnia, załatwienie zezwolenia pół miesiąca. Jeśli rząd zliberalizował stosowne przepisy, to na mój chłopski rozum dobrze – ale, oczywiście, diabeł zawsze tkwi w szczegółach.

[...]

Dziennikarze nazywają to władzą „Naczelnika”. Sugerowałem raczej „Komendanta” – w istocie Piłsudski, do którego to wzorca wszyscy w Polsce odruchowo nawiązują, jako Naczelnik Państwa sprawował władzę formalnie, acz tymczasowo, na mocy uchwały Zgromadzenia Ustawodawczego. Rządy Kaczyńskiego przypominają zaś raczej sytuację po Zamachu Majowym, kiedy to Piłsudski bywał wprawdzie premierem, ale nawet gdy nim nie był, i tak rządził wszystkim, bo wszystkie urzędy, od prezydenta począwszy, obsadził był jako „ukochany Komendant” swymi bezwolnymi wyznawcami i wielbicielami.

[...]

Prezes PiS, nawet jeśli teoretycznie jest na to dość wpływowy, zwyczajnie nie może, fizycznie nie jest w stanie, na bieżąco kontrolować prac rządu, parlamentu i prezydenta. Nie ma przecież żadnego niezbędnego ku temu aparatu, personelu, zorganizowanego w odpowiednie służby i departamenty. Nawet, gdyby pracował owertajm (podobno Kaczyński jest temu bliski) – fizycznie nie da rady, po prostu odpadnie. Może tylko dostrzegać, że tu czy tam zrobiła się obsuwa, i wtedy wzywać odnośnego ministra czy premiera, czy nawet prezydenta, na dywanik i go motywować. To, czy będzie mu (jej) uprzejmie zwracał uwagę, czy po chamsku rugał, nie ma znaczenia. Tak czy owak – na dłuższa metę guzik z tego.

[...]

To oczywiście musi prowadzić do promowania postawy „bmw” i do degeneracji całego aparatu rządzącego, ucząc go oglądania się stale w górę. Komendant będzie zmuszony coraz bardziej miotać się po mostku kapitańskim, podejmować za swoich nominatów coraz więcej decyzji, które powinny były być podjęte na niższych szczeblach, ale tam nikt nie wiedział, jaką decyzję podjąć, względnie nie śmiał tego wiedzieć, albo zwyczajnie wolał poczekać, wedle zasady – znowu muszę się odwołać do filmów Berei – „co się będziemy martwić, niech się oni [tzn. ci na górze] martwią”. Do pewnego momentu zdrowie i siły będą Komendantowi na to pozwalać, w pewnym momencie przestaną, i wtedy się wszystko rozp… rozpruje po szwach, chciałem powiedzieć.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Naczelny strażak RP

Czytany 9604 razy

Artykuły powiązane

  • Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria. 

  • Symetrystę goń, goń, goń Symetrystę goń, goń, goń

    Po trzech latach rządów PiS ich najgorszą stroną nadal pozostaje opozycja. Nic nie zrozumiała, niczego się nie nauczyła i niczego nie zapomniała. Dramat, rozpacz, czarna mogiła.

  • Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać Delegalizacja ONR? Możecie im nakukać

    Temat "delegalizowania ONR" wraca jak bumerang, albo jak swego czasu "stawianie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu" za rzekome doprowadzenie do śmierci byłej minister Blidy. 

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).