• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 21 luty 2017 10:00

Propaganda, panie tego…

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

Coraz rzadziej zaglądam do tygodnika „Polityka”, ponieważ pismo to ulega postępującej newsweekizacji. Coraz ostrzej, ale za to coraz głupiej – widocznie taki jest czytelniczy „trynd” po umownej „tamtej stronie”, że kluczem do sprzedażowego sukcesu jest zaspakajanie emocjonalnych potrzeb ludzi, którzy nie mogą spać po nocach, bo dusi ich ten bezmiar podłości, okazywanej przez PiS i Kaczyńskiego.

[...]

Janicki i Władyka oczywiście nie byliby sobą, gdyby wzięli pod uwagę wariant najoczywistszy – tak to jest, bo działania „totalnej opozycji” są zwyczajnie głupie i kompromitujące. Bo ogół Polaków, ten, który śpi spokojnie i odczuwa raczej mniejsze bezrobocie, więcej pieniędzy w portfelu, poprawę statusu materialnego klas niższych wobec tych, które III RP uprzywilejowywała oraz inne tego rodzaju aspekty „państwa PiS” – ten ogół Polaków zwyczajnie nie lubi prymitywnej agresji, zamieniania polityki w chamską młóckę, a już amory Nowoczesnej, faktury KOD-u i nitrasowania PO zwyczajnie go brzydzą i śmieszą.

[...]

Czy rzeczywiście nie ma lepszych form oporu, niż śpiewy pań Muchy czy Jachiry i kolejne hucpy w rodzaju „sierot z Aleppo” czy „nowego seicento dla Sebastiana K.” pomińmy. Widocznie nie ma, widocznie normalna praca polityczna opozycji, polegająca na budowaniu alternatywy dla władzy, a nie tylko bezmyślnym krzyku zawsze na nie, nawet jak władza wprowadza dawne projekty opozycji z czasów gdy to ona była władzą, jest dla polityków „opozycji totalnej” i kibicującej im „Polityki” nie do ogarnięcia rozumem. Dobra, przyjmuję. Inna rzecz mnie zastanawia. Jak to jest, że ta część odbiorców, która nie sięga po żadne inne media niż te identyfikujące się z odsuniętym w wyborach układem, która ochoczo poddaje się praniu mózgów przez TVN i „Wyborczą”, i Tok FM, i między innymi „Politykę” właśnie – okazuje się sterowana przez propagandę PiS?

[...]

Janicki i Władyka mają jednak odpowiedź na propagandę PiS – i to jest najlepsze. Odpowiedzią jest apel. Apel, by tej propagandzie nie ulegać. By zrozumieć, że opozycja jest jaka jest, lepsza nie będzie, bo gdyby mogła, to by była, więc trzeba popierać. „Jedyną skuteczną strategią przeciwników PiS jest deklarowanie wsparcia dla istniejącej opozycji, zwłaszcza, że nie wymaga to żadnego wysiłku i osobistej aktywności… Wystarczy anonimowe, wewnętrzne zdeklarowanie się, które w swej masie przełoży się na wyniki sondaży”. Siła PiS, powiadają Janicki z Władyką, polega na tym, że zwolennicy PiS stoją za nim „murem”, więc antypis musi też stać murem za Ryśkiem i Grześkiem i każde z nich popierać równie mocno, nawet gdy się między sobą żrą.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Propaganda, panie tego...

Czytany 10629 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.