• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 23 styczeń 2017 11:18

Totalne utotalnianie totalności

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(11 głosów)

W odniesieniu do „totalnej opozycji” największym pytaniem jest: „czy się śmiać, czy się bać?”. Wbrew pozorom, odpowiedź nie jest łatwa, przynajmniej jeśli się trochę zna historię.

[...]

Próba odwrócenia wyniku wyborów za pomocą ulicy i zagranicy, podjęta przez przegrany w wyborach obóz III RP, nie powiodła się. Wygrana PiS, dzięki Palikotowi i Zandbergowi, nieoczekiwanie przełożyła się na samodzielną większość dla PiS i barykada, jaką wycofująca się ekipa zbudowała dla powstrzymania przez zwycięzców wyborów istotnych zmian, oparta o Trybunał Konstytucyjny i Rzecznika Praw Obywatelskich, została mało finezyjnie, ale skutecznie rozbita. Mimo wirtualnego nadymania KOD do rozmiarów wielkiego, spontanicznego ruchu protestu, nigdy nie dorósł on ani w ćwierci do rozmiarów, jakie nadawały mu zagraniczne media w swoich krajach zachodnich i u nas, a teraz zostały z niego resztki równie żałosne, jak te brudne, opustoszałe slumsy, które pozostawił pod KPRM.

[...]

Przejawem skrajnej politycznej nieporadności było już choćby samo sięgnięcie po propagandowo kompromitującą formułę. No bo co znaczy „będziemy opozycją totalną”? Znaczy: „będziemy zawsze na nie, choćby najgłupiej”. Oczywiście, można taką politykę uprawiać, ale trzeba ją nazwać jakkolwiek inaczej, choćby, jak Tusk, „betonową”, ale w żadnym wypadku nie ogłaszać wszem i wobec, że nawet, jak PiS powie „ludzie powinni zarabiać więcej”, to my będziemy tupać, pluć i wrzeszczeć, że to hańba, hitleryzm i dno, bo właśnie ludzie zarabiają za dużo. Inna sprawa, że na samej nazwie głupota się nie wyczerpała i „opozycja totalna” przez cały rok działała i nadal działa wedle tego wzorca, zwłaszcza w sprawie 500+.

[...]

Właśnie to obserwujemy: z więdnącej opozycji totalnej wyłania się frakcja totalniejsza, a z niej najtotalniejsza. Na miejsce pociesznego Petru i bezradnego Schetyny zakrada się stary peerelowski trep, wzywający do radykalnych działań w zakresie buntu wojska i milicji celem obalenia rządu i prezydenta siła. Kompromitacja Kijowskiego otwiera drogę fanatykowi o tyleż złej, co szalonej, hadaczowej twarzy i zgryzie hieny, wiodącemu podobnych sobie frustratów, nie uznających żadnych norm przyzwoitości ani kulturowych tabu.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Totalne utotalnienie totalności

Czytany 10239 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Polityka symboliczna Polityka symboliczna

    Nowelizacja ustawy o IPN to kolejna już polityczna akcja, przebiegająca według arcypolskiego schematu: najpierw się nadymamy, potrząsamy piąstką i odgrażamy, że z tego, co się słusznie należy, "nikt nam nie weźmie nic", że "nie oddamy ani guzika" - a potem, w zderzeniu z twardą rzeczywistością, tracimy nie tylko wszystkie guziki, ale i całe gacie na dokładkę.

  • Elita totalna Elita totalna

    W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.

  • Poświąteczny skurcz elit Poświąteczny skurcz elit

    Krzysztof Łoziński, lider KOD, zechciał wreszcie wyartykułować jasno to, co od dawna powtarza się w deklaracjach, apelach i jeremiadach obrońców Konstytucji i Wolności, ale dotąd zawsze "implicite", nie wprost.

  • Czekając na pierwszą bombkę Czekając na pierwszą bombkę

    Naprawdę chciałbym przy Bożym Narodzeniu, jak każe naiwny stereotyp, życzyć wszystkim Polakom, ale to naprawdę wszystkim, samego dobra. Tak, żeby nikt nie poczuł się tymi życzeniami urażony, nikt nie dopatrzył się w nich ironii, no i, przede wszystkim, żeby wszyscy chcieli ich spełnienia. Niestety, nie da się.