poniedziałek, 23 styczeń 2017 11:18

Totalne utotalnianie totalności

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(11 głosów)

W odniesieniu do „totalnej opozycji” największym pytaniem jest: „czy się śmiać, czy się bać?”. Wbrew pozorom, odpowiedź nie jest łatwa, przynajmniej jeśli się trochę zna historię.

[...]

Próba odwrócenia wyniku wyborów za pomocą ulicy i zagranicy, podjęta przez przegrany w wyborach obóz III RP, nie powiodła się. Wygrana PiS, dzięki Palikotowi i Zandbergowi, nieoczekiwanie przełożyła się na samodzielną większość dla PiS i barykada, jaką wycofująca się ekipa zbudowała dla powstrzymania przez zwycięzców wyborów istotnych zmian, oparta o Trybunał Konstytucyjny i Rzecznika Praw Obywatelskich, została mało finezyjnie, ale skutecznie rozbita. Mimo wirtualnego nadymania KOD do rozmiarów wielkiego, spontanicznego ruchu protestu, nigdy nie dorósł on ani w ćwierci do rozmiarów, jakie nadawały mu zagraniczne media w swoich krajach zachodnich i u nas, a teraz zostały z niego resztki równie żałosne, jak te brudne, opustoszałe slumsy, które pozostawił pod KPRM.

[...]

Przejawem skrajnej politycznej nieporadności było już choćby samo sięgnięcie po propagandowo kompromitującą formułę. No bo co znaczy „będziemy opozycją totalną”? Znaczy: „będziemy zawsze na nie, choćby najgłupiej”. Oczywiście, można taką politykę uprawiać, ale trzeba ją nazwać jakkolwiek inaczej, choćby, jak Tusk, „betonową”, ale w żadnym wypadku nie ogłaszać wszem i wobec, że nawet, jak PiS powie „ludzie powinni zarabiać więcej”, to my będziemy tupać, pluć i wrzeszczeć, że to hańba, hitleryzm i dno, bo właśnie ludzie zarabiają za dużo. Inna sprawa, że na samej nazwie głupota się nie wyczerpała i „opozycja totalna” przez cały rok działała i nadal działa wedle tego wzorca, zwłaszcza w sprawie 500+.

[...]

Właśnie to obserwujemy: z więdnącej opozycji totalnej wyłania się frakcja totalniejsza, a z niej najtotalniejsza. Na miejsce pociesznego Petru i bezradnego Schetyny zakrada się stary peerelowski trep, wzywający do radykalnych działań w zakresie buntu wojska i milicji celem obalenia rządu i prezydenta siła. Kompromitacja Kijowskiego otwiera drogę fanatykowi o tyleż złej, co szalonej, hadaczowej twarzy i zgryzie hieny, wiodącemu podobnych sobie frustratów, nie uznających żadnych norm przyzwoitości ani kulturowych tabu.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Totalne utotalnienie totalności

Czytany 9940 razy

Artykuły powiązane

  • PiS w szczycie potęgi PiS w szczycie potęgi

    Sztuka życia, jak uczyli stoicy (a do dziś niczego mądrzejszego niż stoicyzm ludzkość nie wymyśliła) zasadza się na umiejętności oddzielenia rzeczy ważnych od rzeczy nieważnych. Na tych ważnych trzeba się skupić, nieważnymi nie zawracać sobie głowy.

  • Petru Bis Petru Bis

    „Więcej Budki, będą skutki” – ukuł kiedyś hasło mój redakcyjny kolega Łukasz Warzecha. Oczywiście miał na myśli negatywne skutki dla Platformy Obywatelskiej, której rzeczony Borys Budka jest działaczem.

  • "Kultura Niepodległa": marny tekst i błędy obsadowe "Kultura Niepodległa": marny tekst i błędy obsadowe

    ​Z kilkutygodniowym, wakacyjnym opóźnieniem zapoznałem się z manifestem ruchu "Kultura Niepodległa". Pierwsze, co mi się rzuca w oczy, to że reżyser, ktokolwiek nim jest, mówiąc językiem teatralnym - źle obsadził.

  • Po prostu żyć, Marcinie Mellerze Po prostu żyć, Marcinie Mellerze

    Po próbie reformy sądów, kampanii, jaką przeprowadziła przeciwko niej „totalna opozycja”, masowych protestach ulicznych i prezydenckich wetach sondaże pokazują znaczący spadek poparcia dla PO i Nowoczesnej, przy jednoczesnym wzroście notowań PiS i Kukiza.

  • Powtórka z Trybunału Powtórka z Trybunału

    Nie zrozumiemy decyzji prezydenta o zawetowaniu przepychanych przez Sejm kolanem ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa bez przypomnienia sobie, jak to było ponad półtora roku temu z Trybunałem, Konstytucyjnym.