• Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi

    Wściekły atak organizacji LGBT i grzejących się przy nich celebrytów na polską mistrzynię olimpijska, Zofię Klepacką, powinien być dla wszystkich normalnych Polaków sygnałem alarmowym. Czytaj więcej...
  • Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

poniedziałek, 31 październik 2016 09:00

Samczyk

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(9 głosów)

Naprawdę nie chce się już wracać do celebrytki, która z dumą, jako o wydarzeniu w jej życiu niezwykle oczyszczającym i wręcz fantastycznym, opowiedziała „Wysokim Obcasom” jak zabiła swe trzecie dziecko, bo miała już dwoje i nie chciało się jej przeprowadzać. Nie chce się, ale trzeba, bo najważniejsze w ogóle nie zostało w tej sprawie zauważone. Naprawdę. Oburzając się – słusznie – amoralnością i nieodpowiedzialną kobiety, nie zadano, w każdym razie nie zrobiono tego wystarczająco głośno, pytania najbardziej się narzucającego: gdzie był, i gdzie jest teraz, ojciec tego wyabortowanego dziecka. Gdzie jest ten… nie wiem, doprawdy, jak napisać, bo słowa takie, jak „mężczyzna” czy „facet” absolutnie tu nie pasują, a z kolei te, które pasują, nie nadają się do publikacji. Ten, powiedzmy, samczyk.

[...]

Mnie za to nie mieści się w głowie, co to za człowiek, który pozwolił i pozwala na coś takiego. Gdyby pani Przybysz, wyobraźmy sobie, dzieliła życie z mężczyzną – no to przecież każdy wie, jak mężczyzna zachowałby się, gdy jego kobieta mówi mu: słuchaj, wpadliśmy, ja już nie mam sił, nie mogę, ja nie chcę tego dziecka… Mężczyzna w tej sytuacji położyłby się Rejtanem i stanąłby na głowie, żeby swojej kobiecie dać pewność, że wszystkie jej obawy są płonne. Kupię nowe mieszkanie, załatwię przeprowadzkę, wezmę na siebie bieżące sprawy, ty nie będziesz musiała się niczym martwić, niczym męczyć – ty myśl tylko o sobie i o naszym dziecku. Na litość Boską, cóż za czasów dożyliśmy, że trzeba rzeczy tak oczywiste tłumaczyć!!!

[...]

Któryś z tabloidów zdołał przeprowadzić rozmowę z matką pani Przybysz. Jej samczyka nikt do rozmowy skłonić nie zdołał. Tylko od owej matki dowiedzieć się mogliśmy, że wspomniany samczyk tworzy z jej córką „zgodny, kochający się związek” (zapewne zupełnie inaczej rozumiemy, co to jest „związek” i „kochać się”) i że „bardzo ją wspiera”. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy zegarek nakręcać.

[...]

Nic nie wiem i wiedzieć nie mogę o okolicznościach, w jakich patronka i ikonka „czarnych protestów” podjęła swą tragiczna decyzje życiową, ale życiowe doświadczenie (jestem pisarzem, a to znaczy – psychologiem amatorem uważnie szpiegującym cudze życiorysy) podpowiada mi, że to raczej samczyk mógł być tu stroną aktywną. Co? Jeszcze jeden bachor? Znowu wrzask w domu, pieluchy, zaburzony tryb życia i żona zbyt zmęczona na seks? A ja tu właśnie robię karierę, realizuję się, piszę czy komponuję dzieło swojego życia, jestem poumawiany na fajne sprawy, nie no, rób co chcesz, twój brzuch, twoja sprawa. A potem – dobrze zrobiłaś, zobacz, jakie to oczyszczenie, jakie fajne doświadczenie dla kobiety. I jeszcze samczyk wypycha swoja partnerkę do mediów: idź się pochwal, lansik się zawsze przyda. A ja się tu schowam, żeby mnie paparuchy nie namierzyli. Tfu!

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Samczyk

Czytany 10404 razy

Artykuły powiązane

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Szlakiem Palikota Szlakiem Palikota

    Wydaje się Państwu, że o aborcji napisano i powiedziano już wszystko. Otóż moim zdaniem nie – a jeśli nawet, to najważniejsze się nie przebiło i trzeba powtórzyć. 

  • "Mogę wyjaśnić jak to było" "Mogę wyjaśnić jak to było"

    No i znowu wielkie emocje po krótkim tłicie, że - przepraszam za dosadność - że więcej szacunku okazywałem prostytutkom, niż panowie typu Dymka, Wybieralskiego czy Rudnickiego swoim koleżankom i partnerkom - więc żeby feministki przestały sobie wycierać gęby moim nazwiskiem, używając go jako obelgi wobec wymienionych.

  • Aborcja lajfstajlowa Aborcja lajfstajlowa

    "Wysokie Obcasy", feministyczny dodatek do "Gazety Wyborczej", urządził celebrę pani Natalii Przybysz, przyznając jej tytuł "superbohaterki roku". Były statuetki, laudacje, tort, ścianki, pudelki, fotki z dumną z siebie laureatką i wszystkie inne elementy celebryckiej gali. Kto to jest Natalia Przybysz?

  • Odsunąć PiS od władzy? Ależ to proste Odsunąć PiS od władzy? Ależ to proste

    Nie jest prawdą, że bez Lecha Wałęsy nie upadłby komunizm, jak głosi propaganda "opozycji totalnej" - ale nie ulega wątpliwości, że bez Lecha Wałęsy trudniej byłoby o temat na felieton. Były prezydent jest po prostu kopalnią różnych śmiesznych głupstw, wystarczy tylko zajrzeć co i raz na jego konta w mediach społecznościowych albo przebiec wzrokiem cytaty z mądrości, którymi sypie na spotkaniach z kodowskim ludem (podobno zresztą, zgodnie z nową świecką tradycją tej organizacji, spotykając się z nim nie za darmo).