• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 24 październik 2016 10:14

Grób, baronowo, trup, baronowo!

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

"Gazeta Wyborcza" właśnie zwalnia 135 pracowników i zamyka bezpłatną gadzinówkę, rozdawaną do niedawna w ogromnym, 400-tysięcznym nakładzie w największych miastach Polski. To ostatnie przedsięwzięcie było najlepszym dowodem, że spółka „Agora” nie jest normalnym przedsięwzięciem biznesowym, ale spełnia postulat Jacka Żakowskiego by „być jak Hamas” – to znaczy zarabianie pieniędzy jest dla niej sprawą uboczną i liczy się tylko o tyle, o ile wspomaga cel główny, dokonanie „pierekowki” dusz, „ruszenie z posad bryły świata” czy jakkolwiek nazwać zniszczenie realnie istniejącej Polski celem przekształcenia jej w krainę z postępowych fantasmagorii.

[...]

No, niestety, Soros okazał się parchato skąpy. Wprawdzie wykupił – w kręgach zwykle świetnie zorientowanych mówi się, że za cenę grubo powyżej realnej wartości, dlatego szefowie PZU nie mogli propozycji odrzucić bez narażania się na prokuratorski zarzut niegospodarności – akcje „Agory”, które teoretycznie mogły posłużyć do przejęcia jej przez spółki państwowe, ale tylko tyle. Mógłby przecież na zwalczanie strasznego PiS dać nieco więcej dziaćków, stać go. A może właśnie nawet jego już nie stać? Musi wszak sponsorować walkę z Kościołem Katolickim w USA, z Trumpem, z odrodzeniem nacjonalizmów w zachodniej Europie… PiS to na tym tle dla megaspekulanta problem marginalny.

[...]

Dowodem desperacji jest, że odcięta od państwowego cyca „Wyborcza” po rytualnych atakach na prasę konserwatywną (pełen bzdur, kłamstw i insynuacji artykuł Czuchnowskiego) napadła na również niemiecki koncern wydający większość gazet lokalnych, połączonych szyldem „Polska The Times”. W bardzo typowy dla siebie sposób – podnosząc alarm, że gazety te przejmuje PiS, niby to, żeby przestrzec, ale każdy wie, że głownie po to, by zdyskredytować konkurencję w oczach targetowego leminga. News, jak we wzorcowych tekstach „śledczych” Tomasza Piątka, oparta jest totalnie na niczym, wszystkie zainteresowane strony natychmiast go zdementowały, ale jest wciąż, z powołaniem się na GW, reprodukowany w innych mediach. Doszło z tego powodu do otwartej wojny – proszę sięgnąć do „Polski The Times” i przeczytać wstępniak Pawła Fąfary pod wszystko mówiącym tytułem „Gazeta Wyborcza kąsa na ślepo jak przetracony wściekły pies”.

[...]

A w dodatku straszliwi pisowcy usunęli przecież z mediów państwowych całą plejadę, he, he, wielkich gwiazd! Tak wielkich, że, wydawałoby się, ich przejście do mediów lewicowo-liberalnych przyciągnie do nich nowych odbiorców masowo! Tymczasem okazało się, że gwiazd nikt jakoś nie chce zatrudniać, i muszą się one wycierać po jakichś żenujących medialnych wychodkach w rodzaju „rołstów” Wojewódzkiego czy „rynsztok FM”.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Grób, baronowo, trup baronowo!

Czytany 10416 razy

Artykuły powiązane

  • Buty za 18 miliardów Buty za 18 miliardów

    Polska już od dłuższego czasu nie ma w liberalnych zachodnich mediach „dobrej prasy”, ale ta propaganda, którą rozkręcono po Święcie Niepodległości, nie znajduje precedensu. Przypomina do złudzenia to co pisała o nas sowiecka „Prawda” i gazety „obozu” po Sierpniu 1980, gdy powstała u nas „Solidarność” groziła rozprzestrzenieniem wirusa wolności do wszystkich „demoludów”.

  • Dewarzechizacja, czyli przerąbane Dewarzechizacja, czyli przerąbane

    Historia się powtarza, wszelko za każdym razem nieco inaczej. Na przykład, nie ma już „aktywu robotniczego”. A była to ważna instytucja.

  • Tęczowe hieny Tęczowe hieny

    Czternastoletni uczeń popełnił samobójstwo. Straszna sprawa. Każdy, kto ma dzieci, rodzinę, albo przynajmniej odrobinę empatii i przyzwoitości, uszanowałby ból jego najbliższych.

  • Demokracja zbydlęcona Demokracja zbydlęcona

    Przykro to pisać, gdy się całe życie było republikaninem, ale demokracja, jaką znamy, kończy się.

  • I ty zostaniesz aferzystą I ty zostaniesz aferzystą

    Mieć do tabloidów pretensje, że szerzą głupotę i agresję, schlebiają niskim instynktom i żyją z poniżania sławnych ludzi w oczach mas, to jakby mieć pretensje do bobrów, że robią szkody w lesie i niszczą piękne, zdrowe drzewa.

Więcej w tej kategorii: « Felieton niezmiernie chamski Samczyk »