• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 24 październik 2016 10:14

Grób, baronowo, trup, baronowo!

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(6 głosów)

"Gazeta Wyborcza" właśnie zwalnia 135 pracowników i zamyka bezpłatną gadzinówkę, rozdawaną do niedawna w ogromnym, 400-tysięcznym nakładzie w największych miastach Polski. To ostatnie przedsięwzięcie było najlepszym dowodem, że spółka „Agora” nie jest normalnym przedsięwzięciem biznesowym, ale spełnia postulat Jacka Żakowskiego by „być jak Hamas” – to znaczy zarabianie pieniędzy jest dla niej sprawą uboczną i liczy się tylko o tyle, o ile wspomaga cel główny, dokonanie „pierekowki” dusz, „ruszenie z posad bryły świata” czy jakkolwiek nazwać zniszczenie realnie istniejącej Polski celem przekształcenia jej w krainę z postępowych fantasmagorii.

[...]

No, niestety, Soros okazał się parchato skąpy. Wprawdzie wykupił – w kręgach zwykle świetnie zorientowanych mówi się, że za cenę grubo powyżej realnej wartości, dlatego szefowie PZU nie mogli propozycji odrzucić bez narażania się na prokuratorski zarzut niegospodarności – akcje „Agory”, które teoretycznie mogły posłużyć do przejęcia jej przez spółki państwowe, ale tylko tyle. Mógłby przecież na zwalczanie strasznego PiS dać nieco więcej dziaćków, stać go. A może właśnie nawet jego już nie stać? Musi wszak sponsorować walkę z Kościołem Katolickim w USA, z Trumpem, z odrodzeniem nacjonalizmów w zachodniej Europie… PiS to na tym tle dla megaspekulanta problem marginalny.

[...]

Dowodem desperacji jest, że odcięta od państwowego cyca „Wyborcza” po rytualnych atakach na prasę konserwatywną (pełen bzdur, kłamstw i insynuacji artykuł Czuchnowskiego) napadła na również niemiecki koncern wydający większość gazet lokalnych, połączonych szyldem „Polska The Times”. W bardzo typowy dla siebie sposób – podnosząc alarm, że gazety te przejmuje PiS, niby to, żeby przestrzec, ale każdy wie, że głownie po to, by zdyskredytować konkurencję w oczach targetowego leminga. News, jak we wzorcowych tekstach „śledczych” Tomasza Piątka, oparta jest totalnie na niczym, wszystkie zainteresowane strony natychmiast go zdementowały, ale jest wciąż, z powołaniem się na GW, reprodukowany w innych mediach. Doszło z tego powodu do otwartej wojny – proszę sięgnąć do „Polski The Times” i przeczytać wstępniak Pawła Fąfary pod wszystko mówiącym tytułem „Gazeta Wyborcza kąsa na ślepo jak przetracony wściekły pies”.

[...]

A w dodatku straszliwi pisowcy usunęli przecież z mediów państwowych całą plejadę, he, he, wielkich gwiazd! Tak wielkich, że, wydawałoby się, ich przejście do mediów lewicowo-liberalnych przyciągnie do nich nowych odbiorców masowo! Tymczasem okazało się, że gwiazd nikt jakoś nie chce zatrudniać, i muszą się one wycierać po jakichś żenujących medialnych wychodkach w rodzaju „rołstów” Wojewódzkiego czy „rynsztok FM”.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Grób, baronowo, trup baronowo!

Czytany 10563 razy

Artykuły powiązane

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Buty za 18 miliardów Buty za 18 miliardów

    Polska już od dłuższego czasu nie ma w liberalnych zachodnich mediach „dobrej prasy”, ale ta propaganda, którą rozkręcono po Święcie Niepodległości, nie znajduje precedensu. Przypomina do złudzenia to co pisała o nas sowiecka „Prawda” i gazety „obozu” po Sierpniu 1980, gdy powstała u nas „Solidarność” groziła rozprzestrzenieniem wirusa wolności do wszystkich „demoludów”.

  • Dewarzechizacja, czyli przerąbane Dewarzechizacja, czyli przerąbane

    Historia się powtarza, wszelko za każdym razem nieco inaczej. Na przykład, nie ma już „aktywu robotniczego”. A była to ważna instytucja.

  • Tęczowe hieny Tęczowe hieny

    Czternastoletni uczeń popełnił samobójstwo. Straszna sprawa. Każdy, kto ma dzieci, rodzinę, albo przynajmniej odrobinę empatii i przyzwoitości, uszanowałby ból jego najbliższych.

  • Demokracja zbydlęcona Demokracja zbydlęcona

    Przykro to pisać, gdy się całe życie było republikaninem, ale demokracja, jaką znamy, kończy się.

Więcej w tej kategorii: « Felieton niezmiernie chamski Samczyk »