• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 12 wrzesień 2016 09:53

Misiewicz na miarę naszych możliwości

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Słuchacz, dzwoniący do „W tyle wizji”, poprosił o skomentowanie faktu nominowania do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej pana Bartłomieja Misiewicza mimo braku wymaganego ustawą wykształcenia i nieukończenia stosownego kursu. Czy aby obecna władza nie robi tego samego, co poprzednia? – kryło się w tym pytaniu.

[...]

Oczywiście, można zapytać, czy to nie to samo – mianowanie niekompetentnych dlatego, że są zblatowanymi kolesiami, z mianowaniem równie niekompetentnych dlatego, że są wiernymi żołnierzami pierwszej, najlepszej z brygad. Nie podejmę takiego sporu. Może zechce to zrobić ktoś z grona apologetów Antoniego Macierewicza, do którego ja się nigdy nie zaliczałem i nie próbowałem zaliczać. I nie dlatego, żebym miał coś do Macierewicza jako do człowieka; przeciwnie, jego życiorys wzbudza najwyższe uznanie, i tylko ludzie mający kompletnie narobione w głowach mogą niezłomność Macierewicza wyśmiewać i straszyć nią, jednocześnie wielbiąc analogiczne cechy u Michnika i przypisując je Wałęsie. Najwyższe uznanie oznacza, że gotów jestem Macierewiczowi przyznać wszystkie możliwe ordery i gratyfikacje, pomniki, laury i ornamenty, z wyjątkiem tego, na czym mu naprawdę zależy: władzy.

[...]

Z jednej strony mogę zrozumieć Kaczyńskiego, gdy mówi, że Macierewicz jest mu niezbędny, niezastąpiony tam, gdzie trzeba się zmierzyć z gangsterami i wykazać maksymalną twardością; z drugiej, jeśli Kaczyński sądzi, że Macierewicz jest rodzajem morgersterna, którym można zwalić wroga z konia i skruszyć jego zbroję, a potem się go schowa pod kulbakę, to się myli. Polityk tak niezłomny w swym radykalizmie bezustannie buduje wokół siebie sektę równie niezłomnych. I w końcu albo musi w pewnym momencie partię rozwalić, i zabrawszy z niej ową sektę oskarżyć pozostałych o zdradę, zaprzedanie się i przejście na stronę szatanów – albo poprzez rozstawienie swych wyznawców po kluczowych punktach formacji przejąć nad nią kontrolę i poprowadzić całą ku działaniom po pierwsze dla ogółu nieakceptowalnych, po drugie – przeciwskutecznych, bo z zasady odrzucających jakikolwiek pragmatyzm.

[...]

Irytuje mnie hasło „PiS-PO jedno zło”, bo oczywiście mamy tu do czynienia z różnymi rodzajami zła. I jeśli kolejne „okienko” polskiej niepodległości nie ma się jeszcze za życia mojego pokolenia znowu zamknąć, jest bardzo ważne, żeby zrozumieć, jakie z kolei zagrożenia – odmienne, niż w wypadku postkolonialnej nomenklaturowej kleptokracji, wydającej z siebie właśnie poprzez KOD ostatnie charkoty – niesie ze sobą ten neosanacyjny model, w wielu szczegółach łudząco podobny do przedwojennego. Bez zrozumienia, nie da się na nie przygotować poważnej politycznej odpowiedzi. Bo pajacowanie opozycji liberalnej może tylko rządy PiS umocnić i utrwalić w nieskończoność, nawet jeśli w większości społeczeństwa będą budzić narastające niezadowolenie.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Misiewicz na miarę naszych możliwości

Czytany 7198 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.

Więcej w tej kategorii: « Jezus się wstydzi Partia w kropce »