• Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart. Czytaj więcej...
  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

  • Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

sobota, 27 sierpień 2016 19:59

Bezładny felieton powakacyjny

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Grzegorz Schetyna działa na rzecz Jarosława Kaczyńskiego i chcę z nim zawrzeć koalicję – tak przynajmniej twierdzi obóz antypisu, a zwłaszcza jego nowoczesna część.

Życzliwsi dla szefa PO dopuszczają możliwość, że robi to nieświadomie, to znaczy subiektywnie może mu się wydaje że z Kaczyńskim walczy, ale obiektywnie mu pomaga. Mniej życzliwi demaskują Schetynę jednoznacznie.

(...)

W tej sytuacji trudno nie zauważyć, że na pozycje wspierania Jarosława Kaczyńskiego przeszła także „Gazeta Wyborcza”, która podchwyciła temat reprywatyzacyjnej mafii w Warszawie i nawet stara się wszystkim wmówić, że to ona w ogóle aferę odkryła. Zwraca uwagę brutalność, z jaką gazeta „Agory” nazywa kłamstwa pani HGW (skrót od „handel gruntami warszawskimi”, jak rozszyfrował ktoś w internecie) kłamstwami, zupełnie, jakby była to jakaś działaczka prawicy. A może zresztą i jest? Ryszard Czarnecki, przyciskany przez dziennikarzy, przyznać się ostatnio musiał, że to on wymyślił, by pani zrobiona przez Lecha Wałęsę prezesem NBP kandydowała na prezydenta, tym samym wprowadzając ją do polityki, i przy okazji przypomniał czasy, gdy osoba ta nie wychodziła z Radia Maryja. No cóż, nie wychodziła, nie wychodziła, za to jak wyszła, to na dobre. 

(...)

Na koniec dwa niusy ze sfery mediów. Tomasz Lis pojechał o jeden tłit za daleko, szydząc, że na stronie niezalezna.pl znalazł reklamę oferującą usługi „ukraińskich singielek” i załączając na dowód tzw. skrin. Trudno uwierzyć, by właściciel serwisu natemat.pl był takim internetowym betonem, by nie wiedzieć, że reklamy internetowe działają inaczej, niż prasowe – to nie jest jakieś określone ogłoszenie, opłacone i umieszczone przez redakcję w określonym miejscu na zicher, tylko przekaz wybrany przez specjalny program na podstawie historii przeglądarki przeglądającego. 

(...)

we wczorajszej „Wyborczej” cotygodniowy felieton Moniki Olejnik przeniesiono ze strony 2, na której zwykle się ukazywał, na stronę 21. Piękny prezent od „Agory” na 60. urodziny dziennikarki, która w mojej pamięci zawsze pozostanie przede wszystkim jako autorka charakterystycznej autodefinicji: „jakie mam poglądy? Normalne, europejskie”. 

Subotnik Ziemkiewicza na dorzeczy.pl

 

Czytany 5085 razy

Artykuły powiązane

  • Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci Opozycja totalna, czyli instynkt śmierci

     

  • Faszyzm urojony Faszyzm urojony

    "Opozycja totalna" zachowuje się jak… Nawiasem mówiąc, zauważyłem, że coraz częściej twierdzi ona, iż nazywanie jej w taki sposób to "propaganda PiS". Trzeba najwyraźniej przypomnieć, że "totalną" nie nazwał tej opozycji żaden program telewizyjny ani gazeta, tylko jej własny lider, Grzegorz Schetyna.

  • Przewrót pajacowy Przewrót pajacowy

    "Za granicą opowiadam, jaki w Polsce jest ruch oporu, unikalny na skalę światową" - chwali się Onetowi aktywistka organizacji "Strajk kobiet" Marta Lempart.

  • A więc klęska A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!).

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.