• Nieważkie zwycięstwo kapitana Schettyno

    Wyroki sądowe to w ogóle w Polsce loteria.  Czytaj więcej...
  • Wojna frustratów

    Dziennikarskim półświatkiem wstrząsnęło nieprzedłużenie przez tygodnik "Polityka" umowy o pracę z Rafałem Wosiem - czyli jego, mówiąc prościej, wylanie z pracy.  Czytaj więcej...
  • Klucz do Schetyny

    To, że częściej piszę tu o opozycji niż o władzy, ma bardzo prostą przyczynę: z punktu widzenia publicysty, felietonisty, opozycja jest ciekawsza. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

sobota, 09 lipiec 2016 22:04

Mała Szkocja. Bardzo mała.

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(9 głosów)

Bardzo miło ze strony Baracka Obamy, że fatygował się przez pół świata wyłącznie po to, by wyrazić zaniepokojenie stanem demokracji w Polsce.

I jeszcze ubogacić nas przy tym paroma niebanalnymi uwagami, że demokracja „to je dobre”, a niezależność sądów konstytucyjnych i wolność słowa to właśnie te wartości, dla których NATO istnieje i których broni. Dobrze, że to nasz prezydent wziął tę rozmowę na klatę, bo inaczej mógłby się Barack Obama podzielić swymi przemyśleniami o praworządności i wolności słowa z premierem Erdoganem, na przykład. A ten z kolei mógłby wtedy uznać, że pomylił sojusze i zawinąć się razem ze swą, było nie było, drugą po USA natowską armią.

(...)

Wielka szkoda, że prezydent Duda nie stanął na wysokości zadania i na okazaną przez gościa troskę o nasze sprawy nie odpowiedział odpowiednimi wyrazami zatroskania o demokrację amerykańską. Co mu szkodziło odpowiedzieć grzecznością na grzeczność? Obamie byłoby na pewno miło, że ktoś oprócz niego martwi się, na przykład, trwającą od miesięcy obstrukcją przy uzupełnianiu składu Sądu Najwyższego, że Polacy zauważyli zapowiedź zablokowania Kongresu przez deputowanych Partii Demokratycznej,

(...)

Tylko patrzeć, jak w ślad za wskazaniami do bojkotowania pisowskiej państwowości pójdą zachęty do osiedlania się przez kodomitów w określonym regionie kraju i rugowania stamtąd pisowców.

Całość na dorzeczy.pl

Czytany 9294 razy

Artykuły powiązane

  • Kto kogo, kto komu? Kto kogo, kto komu?

    Właściwie to cisną mi się do głowy same banały. Na przykład: wojnę łatwo zacząć, ale trudno skończyć. Albo: na wojnie pierwszą ofiarą pada prawda. Może ewentualnie coś o tym, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta i pyrrusowych zwycięstwach.

  • Być albo nie być Być albo nie być

    W krajowej polityce w zasadzie bez zmian – Schetyna i Petru ogłaszają faszyzmem, putinizacją i wyprowadzaniem Polski z Europy wszystko, cokolwiek robi PiS, choćby robił dokładnie to samo, co robili lub czego jeszcze niedawno domagali się oni...

  • (O że)sz bardzo dzisiaj (O że)sz bardzo dzisiaj

    Coraz bardziej wygląda to tak, jakby PiS za wszelką cenę starał się zmniejszyć swą popularność i w tym celu podawał opozycji totalnej różne piłki, takie że nic, tylko nogę przyłożyć i będzie gol – a opozycja totalna nawet z najlepszych podań potrafi trafić do własnej bramki.

  • Wycie „Gazety Wyborczej” Wycie „Gazety Wyborczej”

    Środowisko „Gazety Wyborczej” wydaje z siebie bardzo sprzeczne komunikaty w kwestii, czy jest w poważnych tarapatach, czy ma się świetnie.

  • Requiem dla KOD Requiem dla KOD

    I tak nikt by mi nie uwierzył, gdybym udawał, że zamierzam płakać po Komitecie Obrony Demokracji - więc dam sobie spokój. Dało się w tę pokraczną próbę użycia legendy KOR do obrony warstw posiadających III RP wciągnąć nieco ludzi poczciwych, których mi żal - ale też nie jest to żal aż tak dojmujący, żebym się miał ze współczucia pochlastać.