• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 16 czerwiec 2016 12:47

500+, czyli radość z protezy

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Rządowe programy, na czele z 500+ i mieszkanie+ wyzwoliły na salonach III RP, a jeszcze bardziej wśród aspirujących do nich „słoików”, falę tak intensywnej pogardy dla gorzej ustawionych, że trudno tego publicystycznie nie skonsumować. W ludziach, którym nigdy by w mózgu nie błysnęła tak świętokradcza myśl, jak, na przykład, powiedzieć o Jacku Kuroniu, że rozdając te swoje legendarne już kuroniówki i polewając zupki bezrobotnym rozleniwiał ich, demotywował do szukania pracy i na dodatek psuł interes barom mlecznym – PiS obudził swym rozdawnictwem megakorwinistów z turbodoładowaniem.

[...]

Nagle całe to towarzystwo odkryło, że zasiłki psują rynek pracy, że zaczyna brakować ludzi do najpodlejszej i najgorzej płatnej roboty, że matki, które dostaną pieniądze na dzieci wolą z tymi dziećmi „siedzieć w domu i nic nie robić”, zamiast tyrać w pampersach na kasie w dyskoncie. Gdzież się podziała tradycyjna lewicowość salonów? Została z niej tylko kuriozalna troska o zawodową samorealizację tych biednych, skrzywdzonych pisowskim zasiłkiem kobiet, które 500+ „zamyka w domach z dziećmi, pozbawiając szans na zawodową samorealizację”.

[...]

Na 500+ i inne pomysły PiS, służącego dowartościowaniu „człowieka prostego” i umocnieniu go przeciwko postkomunistycznym elitom patrzę więc jak na pewnego rodzaju protezę. Społeczeństwu z niedowładem kończyn PiS daje kule, i to jest bez wątpienia radość, bo z tymi kulami będzie w stanie jako tako pokuśtykać do przodu. Trudno powiedzieć, że z tymi kulami to zły pomysł. Ale trzeba wyraźnie, jasno powtarzać: te kule to tylko na teraz, na początek, one nie mogą zastąpić kuracji. Trzeba wyleczyć ten niedowład, bo inaczej zawsze będziemy chromać.

[...]

Tragedia wojenna i komunizm sprawiły, że następne pokolenia przywykły go idealizować do granic absurdu, aż przedwojenna Polska stała się krainą baśniową, utraconym rajem. A przecież realnie była państwem rozdartym, które nie zdołało osiągnąć politycznego porozumienia nawet w obliczu wojny (jej groza wymusiła tylko na opozycji zaprzestanie działań), co było jedną z przyczyn jego zguby, państwem nieudolnym gospodarczo, niezdolnym rozwiązać problemów społecznych i szukającym tego rozwiązania w militaryzowaniu społeczeństwa i coraz bardziej histerycznym kulcie wodza. Naprawdę, nie ma w jego doświadczeniu żadnych dobrych wskazówek na dziś.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: 500+, czyli radość z protezy

Czytany 1118 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.