• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

czwartek, 16 czerwiec 2016 12:47

500+, czyli radość z protezy

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Rządowe programy, na czele z 500+ i mieszkanie+ wyzwoliły na salonach III RP, a jeszcze bardziej wśród aspirujących do nich „słoików”, falę tak intensywnej pogardy dla gorzej ustawionych, że trudno tego publicystycznie nie skonsumować. W ludziach, którym nigdy by w mózgu nie błysnęła tak świętokradcza myśl, jak, na przykład, powiedzieć o Jacku Kuroniu, że rozdając te swoje legendarne już kuroniówki i polewając zupki bezrobotnym rozleniwiał ich, demotywował do szukania pracy i na dodatek psuł interes barom mlecznym – PiS obudził swym rozdawnictwem megakorwinistów z turbodoładowaniem.

[...]

Nagle całe to towarzystwo odkryło, że zasiłki psują rynek pracy, że zaczyna brakować ludzi do najpodlejszej i najgorzej płatnej roboty, że matki, które dostaną pieniądze na dzieci wolą z tymi dziećmi „siedzieć w domu i nic nie robić”, zamiast tyrać w pampersach na kasie w dyskoncie. Gdzież się podziała tradycyjna lewicowość salonów? Została z niej tylko kuriozalna troska o zawodową samorealizację tych biednych, skrzywdzonych pisowskim zasiłkiem kobiet, które 500+ „zamyka w domach z dziećmi, pozbawiając szans na zawodową samorealizację”.

[...]

Na 500+ i inne pomysły PiS, służącego dowartościowaniu „człowieka prostego” i umocnieniu go przeciwko postkomunistycznym elitom patrzę więc jak na pewnego rodzaju protezę. Społeczeństwu z niedowładem kończyn PiS daje kule, i to jest bez wątpienia radość, bo z tymi kulami będzie w stanie jako tako pokuśtykać do przodu. Trudno powiedzieć, że z tymi kulami to zły pomysł. Ale trzeba wyraźnie, jasno powtarzać: te kule to tylko na teraz, na początek, one nie mogą zastąpić kuracji. Trzeba wyleczyć ten niedowład, bo inaczej zawsze będziemy chromać.

[...]

Tragedia wojenna i komunizm sprawiły, że następne pokolenia przywykły go idealizować do granic absurdu, aż przedwojenna Polska stała się krainą baśniową, utraconym rajem. A przecież realnie była państwem rozdartym, które nie zdołało osiągnąć politycznego porozumienia nawet w obliczu wojny (jej groza wymusiła tylko na opozycji zaprzestanie działań), co było jedną z przyczyn jego zguby, państwem nieudolnym gospodarczo, niezdolnym rozwiązać problemów społecznych i szukającym tego rozwiązania w militaryzowaniu społeczeństwa i coraz bardziej histerycznym kulcie wodza. Naprawdę, nie ma w jego doświadczeniu żadnych dobrych wskazówek na dziś.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: 500+, czyli radość z protezy

Czytany 1357 razy

Artykuły powiązane

  • ACTA oszustwa ACTA oszustwa

    Z taką opozycją PiS nie straci władzy nigdy. 

  • "Srebrna" - pułapka, która nie pykła "Srebrna" - pułapka, która nie pykła

    Najłatwiej to wyjaśnić przykładem. Wyobraźcie sobie Państwo, że pojawia się u was jakiś daleki powinowaty, przyjaciel znajomych, ktoś, kogo macie powód lubić i uznawać za osobę życzliwą – tym bardziej, że wprowadza go do waszego domu rodzina.

  • Medialne ogony merdają swymi psami Medialne ogony merdają swymi psami

    Rozmawiałem kiedyś z Władysławem Frasyniukiem - wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale, naprawdę, sięgam pamięcią takich czasów, kiedy z ludźmi dziś już kompletnie oszalałymi z nienawiści do PiS dało się normalnie rozmawiać.

  • Adamowicz jako Blida-bis Adamowicz jako Blida-bis

    "Świeże groby zawsze wzruszą, obojętnie gdzie kopane – jak porosną, się okaże, kto szczuł i co było grane", śpiewał przed laty Jacek Kleyff. Grób byłej minister Barbary Blidy zarósł już, by trzymać się konwencji tej piosenki, trawą tak wysoką, że przez prawie dwa tygodnie po śmierci Pawła Adamowicza nikt o niej nie wspomniał. 

  • Nowy rok, stary magiel Nowy rok, stary magiel

    Coraz trudniej, wyznam z Nowym Rokiem, zmusić mi się do komentowania polskiego życia politycznego (z zachodnim zresztą nie jest lepiej, ale to mnie aż tak nie wkurza).