• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 06 czerwiec 2016 14:35

Poletko radykałów

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Poletko radykałów fot. polityka.pl

W czasie wojny, na użytek „drugiego frontu”, wywiad amerykański stworzył niemieckojęzyczne radio dla SS i Wehrmachtu – rozgłośnię, co w sprawie najistotniejsze, jadowicie nazistowską. Wszystko, co nadawała – poza muzyką, o której za chwilę – było zgodne z linią Goebbelsowskiej propagandy nie na 100, ale na 150 procent. Bo na tym właśnie polegał pomysł rozbijania morale niemieckich jednostek, na jaki wpadli amerykańscy spece: zatrudnieni lektorzy zachwalając Hitlera i wieszcząc nieuchronne zwycięstwo doginali jedynie słuszną linię do takiej skrajności, że najprostszy gemajn, słuchając ich przemów, nie mógł nie odnieść wrażenia, że wódz i jego otoczenie to jeden w drugiego kompletnie psychopaci, a narodowy socjalizm już oszalał na amen.

[...]

Po zakończeniu zimnej wojny służby belgijskie przyznały, że same, nie czekając, aż zrobi to ktoś inny, założyły u siebie po wojnie partię komunistyczną – wykreowały komunistę tak fanatycznego, że żaden inny nie mógł mu dorównać w żarliwości i oddaniu doktrynie, więc przez wiele lat to właśnie wokół niego skupiali się wszyscy, których do tej chorej idei ciągnęło. Podobnie – i znowu, sprawa wyszła na jaw wskutek postępowania sądowego – niemieckie BND musiało się w pewnym momencie przyznać, że to ono wykreowało liderów neonazizmu i założyło za ich pośrednictwem neonazistowską partię, aby mieć środowiska ekstremistyczne pod kontrolą.

[...]

Co i raz odnoszę wrażenie, że znaczna część komentatorów testujących zdrowy rozsądek zwolenników PiS, zwłaszcza internetowych, to w istocie kodomici starający się parodiowaniem i doprowadzaniem do skrajności pisowskiego dyskursu ośmieszyć go i zohydzić. Skądinąd zresztą podobne wrażenie odnoszę zaglądając na strony KOD – wiele, jeśli nie większość wpisów jest tam tak prymitywna, głupia i agresywna, że chyba piszą je dla beki i podpuchy zagorzali pisowcy. Możliwe, że w internetowym półświatku jedni z drugimi zdążyli się już powymieniać miejscami, i wszyscy zajmują się parodiowaniem przeciwników, a raczej swoich wyobrażeń o nich. Kodomitom nie chce się sławić demokracji, bo wolą produkować ośmieszające pochwały w stylu „błogosławionego łona” i wyszukiwać po prawej stronie nie dość gorliwych wyznawców geniuszu Jarosława, a znowu pisowcy zwalniają się z szukania pozytywów w rządach swych faworytów, mnożąc odkrycia, że Kaczyński gorszy jest od Hitlera i Stalina razem wziętych a brutalna pacyfikacja Trybunału Konstytucyjnego to współczesny holocaust?

[...]

Niekiedy dochodzi jednak do szczególnej erupcji, i wtedy trzeba jednak zwracać uwagę na kretynów, którzy – w sumie nieważne, ze złośliwości, na zlecenie czy z własnej, szczerej głupoty – kompromitują obóz tradycjonalistyczny dociskając wajchę do granic parodii, jak amerykańscy chwalcy geniuszu fuhrera we wspomnianym na początku radiu. Takim momentem był na przykład ostatnio atak sekty wyznawców prezesa na Katarynę. Pretekstem był wywiad blogerki dla „Polityki”. Niezbyt fortunny – Izrael, że użyję takiego porównania, ma zapewne swoje wady, ale iść z ich krytyką do gazetki Hamasu to rzecz ani rozsądna, ani piękna. Cóż, nie moja gęba, nie moje buraczki, jak się mówiło w latach mej młodości – fakt faktem, że nie było w wywiadzie nic, czego by Kataryna wcześniej o PiS nie napisała w swoich felietonach czy na społecznościówkach.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Poletko radykałów

Czytany 7061 razy

Artykuły powiązane

  • Elita totalna Elita totalna

    W świątecznym nastroju zbiera się ludziom na nadmierną szczerość – co w sercu, to na widelcu.

  • Poświąteczny skurcz elit Poświąteczny skurcz elit

    Krzysztof Łoziński, lider KOD, zechciał wreszcie wyartykułować jasno to, co od dawna powtarza się w deklaracjach, apelach i jeremiadach obrońców Konstytucji i Wolności, ale dotąd zawsze "implicite", nie wprost.

  • To się dzieje To się dzieje

    Państwo mają prawo mi nie wierzyć. Sam czasem myślę: nie, to się nie dzieje. To niemożliwe. Zawsze żyliśmy w „najweselszym baraku w obozie socjalistycznym”, zawsze sprawy publiczne miały tendencję do stania na głowie – ale aż tak?

  • Akcja arogancja Akcja arogancja

    Nad sejmowymi pracami coraz wyraźniej unosi się duch Stefana Niesiołowskiego, z jego butnym „wygrajcie wybory, to sobie przegłosujecie co będziecie chcieli”. Te słowa padły w czasach, gdy wybory wygrywała sitwa pana Niesiołowskiego i wydawało się jej – ba, było tego pewna – że tak pozostanie już zawsze. Wyborcy pokarali ją za tę butę bardzo surowo.

  • "Kultura Niepodległa": marny tekst i błędy obsadowe "Kultura Niepodległa": marny tekst i błędy obsadowe

    ​Z kilkutygodniowym, wakacyjnym opóźnieniem zapoznałem się z manifestem ruchu "Kultura Niepodległa". Pierwsze, co mi się rzuca w oczy, to że reżyser, ktokolwiek nim jest, mówiąc językiem teatralnym - źle obsadził.