• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

wtorek, 24 maj 2016 11:21

Perfidia czy drżące gacie?

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Perfidia czy drżące gacie? fot. Stephane Mignon / Wikipedia - CC BY 2.0

Zastanawiam się nad kolejnymi posunięciami Komisji Europejskiej i widzę tylko dwa możliwe wytłumaczenia: psychoanalityczne i spiskowe. Osobiście skłaniam się ku tej drugiej opcji – zwykłem bowiem zakładać, że człowiek w swym postępowaniu jest z natury racjonalny. Ale dopuszczam też myśl, że powyższe założenie stanowi moją słabość, więc biorę pod uwagę również i wariant pierwszy.

[...]

Last but not least, Komisja nieoczekiwanie łamie ustalenia z polskim rządem i publicznie nas upokarza postawieniem w oczywisty sposób niewykonalnego „ultimatum”, mimo, iż nie dysponuje realną możliwością zrealizowania użytych pogróżek – wątpliwa jest i traktatowa podstawa jej działań, i przyjęta przez Komisje jednostronna interpretacja wewnętrznego polskiego sporu, i perspektywa uzyskania w Radzie Europejskiej jednomyślności dla nałożenia na Polskę sankcji.

[...]

Można sobie oczywiście wyobrazić, że Claude Juncker od rana do nocy zapija i udziela swych pełnych pogróżek wywiadów w odmiennym stanie świadomości, że Timmermans miota się między jednymi doradcami, mówiącymi mu, że Polaków trzeba łagodnie oswajać, a drugimi, twierdzącymi, że, wręcz przeciwnie, trzeba im ostro pokazać, kto w Europie rządzi – teoretycznie jest to jak najbardziej możliwe, można znaleźć pasujące obrazki w internecie, a historia pełna jest opowieści o władcach, którzy krzepili się urojonym poparciem ludu i wydawaniem rozkazów nie istniejącym armiom, gdy zrewoltowane tłumy buszowały już po pałacu.

[...]

Można zatem patrzeć na kolejne działania Komisji jako na szereg prowokacji, obliczonych w bliskim terminie na wzmocnienie przed referendum argumentacji brytyjskich eurosceptyków, zwiększenie ich popularność i w efekcie „brexitu”, czyli pozbycia się z unijnego wozu kraju stale oponującego tezie „lekarstwem jest głębsza integracja” i domagającego się reform idących w kierunku federalizacji Unii (poza wszystkim, stanowiących śmiertelne zagrożenie dla interesów kasty eurokratycznej).

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Perfidia czy drżące gacie

Czytany 1629 razy

Artykuły powiązane

  • Europa ślepa, głucha i bezmyślna Europa ślepa, głucha i bezmyślna

    Towarzysz Lenin mawiał: "kapitaliści sami sprzedadzą nam sznur, na którym ich powiesimy". Proroctwo nie do końca się spełniło: kapitalizm, którego ostateczną śmierć ogłaszał Lenin sto lat temu, wciąż żyje i ma się nieźle, a ZSSR wręcz przeciwnie.

  • Nie oddamy ani guzika Nie oddamy ani guzika

    Uczciwszy proporcje, zarządzenie przez Komisję Europejską „procedury kontroli praworządności” przeciwko Polsce na podstawie artykułu 7. umowy stowarzyszeniowej przypomina przedwojenne „nie” w sprawie Gdańska. Oczywiście, silnie akcentuję tu owo staropolskie „uczciwszy proporcje”.

  • Powiedzmy: Polexit Powiedzmy: Polexit

    My tu się szykujemy na Boże Narodzenia, a na salonach w mediach naszych tak zwanych "elit opiniotwórczych" trwa nieustający halloween. Nic nowego. Owe upadłe "elity" straszą nas bez chwili przerwy już od kilku lat i trudno wyjść z podziwu, że wciąż im się to nie nudzi. 

  • Barbarzyńcy na murach Barbarzyńcy na murach

    "Bo wy, Polacy, szukacie sobie problemów, ciągle się zajmujecie wszystkim, co do was nie należy" – powtórzył mi niedawno pewien rodak, czasowo pracujący pod Londynem, swoją rozmowę z miejscowym.

  • Supermarket Europa Supermarket Europa

    Gdyby Jan Kochanowski miał okazje pisać o naszym członkostwie w Unii Europejskiej, pewnie by użył frazy – „nowe przysłowie Polak sobie kupi – że i przed akcesją, i po akcesji głupi”. 

Więcej w tej kategorii: « Nu, pagadi! Poletko radykałów »