• Przegniła Brytania

    Ponieważ wokół sprawy narosło sporo nieporozumień, muszę je wyjaśnić. A ponieważ wszystko zaczęło się od felietonu zamieszczonego tutaj, na interia.pl, muszę uczynić to właśnie w tym miejscu. Mowa o moim wyjeździe do Wielkiej Brytanii w ostatni weekend, który tym razem nie doszedł do skutku. Czytaj więcej...
  • Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam.  Czytaj więcej...
  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 02 maj 2016 12:23

Bez pewnej takiej nieśmiałości

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Zróbmy prosty eksperyment myślowy: wyobraźmy sobie, że jakimś sposobem, nieważne jak, obóz Okrągłego Stołu, dziś będący w opozycji, wraca do władzy – teraz, natychmiast... I co?

[...]

Mechanizm jest prosty – tak, jak nie wymienia się dobrego na lepsze, tak nie wymienia się złego na złe. Nie wystarczy, żeby obywatele marnie oceniali władzę. Aby chciało im się wykonać cokolwiek w kierunku jej zmiany – choćby tak niewiele, jak skreślenie kogoś innego na wyborczej kartce – muszą jeszcze zobaczyć w kimś bardziej atrakcyjną alternatywę.

[...]

Godzi się przypomnieć pisowcom, że jak dotąd wszystkie kolejne ekipy, którym Polacy dawali wyborczego bana, zanim przegrały z opozycją, przegrywały same ze sobą. Niszczyła je walka frakcji, żarcie się działaczy o kasę i wpływy, pazerność aparatu i kolesiów, którym doskonale sprzyjało utwierdzane przez sondaże poczucie bezkarności. Mam wrażenie – choć na razie mieści się to bardziej w dziennikarskiej „wiedzy operacyjnej”, niż w tym, co można opublikować i w razie czego obronić w sądzie – że PiS idzie tą samą ścieżką, tylko szybciej.

[...]

Obiecywane otwarcie Zbioru Zastrzeżonego zamiast batem na ubeków i WSI-oków okazuje się jak na razie źródłem haków na partyjnych kolegów, ministrowie puszczają na siebie nawzajem przecieki, prominentni działacze latają do tabloidów i antypisowskich szmatławców z plotkami dyskredytującymi premier, prezydenta i samego prezesa, licząc, że na podsrywaniu innych sami troszkę wyrosną. Tymczasem podatek bankowy działa dużo poniżej oczekiwań, uszczelnienie VAT spełzło na niczym (pewnie dlatego, że jedyny znający się na tym człowiek w ekipie został z niej wylany jako pierwszy), podatek hipermarketowy okazał się jedną wielką katastrofą, ustawa o obrocie ziemią przykręciła śrubę prawdziwym rolnikom, a spekulantów zmusiła tylko do prostego przerejestrowania własności z fizycznych „słupów” na spółki, bo tyle wystarcza, by ją swobodnie obchodzić we wszystkie strony, nowy zaciąg do zarządów i rad spółek skarbu państwa też, delikatnie mówiąc, nie powala...

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Bez pewnej takiej nieśmiałości

Czytany 1978 razy

Artykuły powiązane

  • Zmierzch bożków Zmierzch bożków

    Zawsze tak jest, że kiedy mi się wydaje, iż "totalna opozycja" doszła już do ostatnich granic błazenady i dalej po prostu już się nie da - pokazuje mi ona, jak bardzo jej nie doceniam. 

  • Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik) Jaro wszechmocny (ostatni Subotnik)

    Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu.

  • Aborcja i naziole Aborcja i naziole

    W najnowszym sondażu najgorliwiej chyba nienawidzącego PiS medium, jakim jest TVN, PiS został „wyceniony” na 42 proc., a zsumowane poparcie PO i Nowoczesnej wyniosło dokładnie połowę tego, 21 proc.

  • Nowoczesna – sztandar wyprowadzić! Nowoczesna – sztandar wyprowadzić!

    Katarzyna Lubnauer podpisała Grzegorzowi Schetynie umowę koalicyjną. Spełniło się więc marzenie „Gazety Wyborczej” o „zjednoczeniu opozycji demokratycznej” – i dobrze jej tak.

  • Się porobiło Się porobiło

    Rekonstrukcja rządu, zwłaszcza dymisja Antoniego Macierewicza, o czym pisałem tydzień temu, już sama w sobie była ciosem dla opozycji. PiS zabrał jej ulubiony cel ataków, unieważnił dotychczasowe narracje i mocno zmodyfikował swój wizerunek w kierunku partii zdrowego rozsądku i „ciepłej wody w kranie”, takiej, jaką była w czasach swej potęgi PO.