• Nawalony Juncker, wkurzony Trump

    W światowej polityce nie było tak ciekawie od czasów bezpośrednio przed pierwszą wojną światową. Czytaj więcej...
  • Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków. Czytaj więcej...
  • A więc klęska

    Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 02 maj 2016 12:23

Bez pewnej takiej nieśmiałości

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Zróbmy prosty eksperyment myślowy: wyobraźmy sobie, że jakimś sposobem, nieważne jak, obóz Okrągłego Stołu, dziś będący w opozycji, wraca do władzy – teraz, natychmiast... I co?

[...]

Mechanizm jest prosty – tak, jak nie wymienia się dobrego na lepsze, tak nie wymienia się złego na złe. Nie wystarczy, żeby obywatele marnie oceniali władzę. Aby chciało im się wykonać cokolwiek w kierunku jej zmiany – choćby tak niewiele, jak skreślenie kogoś innego na wyborczej kartce – muszą jeszcze zobaczyć w kimś bardziej atrakcyjną alternatywę.

[...]

Godzi się przypomnieć pisowcom, że jak dotąd wszystkie kolejne ekipy, którym Polacy dawali wyborczego bana, zanim przegrały z opozycją, przegrywały same ze sobą. Niszczyła je walka frakcji, żarcie się działaczy o kasę i wpływy, pazerność aparatu i kolesiów, którym doskonale sprzyjało utwierdzane przez sondaże poczucie bezkarności. Mam wrażenie – choć na razie mieści się to bardziej w dziennikarskiej „wiedzy operacyjnej”, niż w tym, co można opublikować i w razie czego obronić w sądzie – że PiS idzie tą samą ścieżką, tylko szybciej.

[...]

Obiecywane otwarcie Zbioru Zastrzeżonego zamiast batem na ubeków i WSI-oków okazuje się jak na razie źródłem haków na partyjnych kolegów, ministrowie puszczają na siebie nawzajem przecieki, prominentni działacze latają do tabloidów i antypisowskich szmatławców z plotkami dyskredytującymi premier, prezydenta i samego prezesa, licząc, że na podsrywaniu innych sami troszkę wyrosną. Tymczasem podatek bankowy działa dużo poniżej oczekiwań, uszczelnienie VAT spełzło na niczym (pewnie dlatego, że jedyny znający się na tym człowiek w ekipie został z niej wylany jako pierwszy), podatek hipermarketowy okazał się jedną wielką katastrofą, ustawa o obrocie ziemią przykręciła śrubę prawdziwym rolnikom, a spekulantów zmusiła tylko do prostego przerejestrowania własności z fizycznych „słupów” na spółki, bo tyle wystarcza, by ją swobodnie obchodzić we wszystkie strony, nowy zaciąg do zarządów i rad spółek skarbu państwa też, delikatnie mówiąc, nie powala...

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Bez pewnej takiej nieśmiałości

Czytany 2000 razy

Artykuły powiązane

  • Nie płaczę po Gersdorf Nie płaczę po Gersdorf

    Pewien zagraniczny dziennikarz, wyraźnie zdziwiony, że nie uważam skrócenia kadencji prezes Gersdorf za żadne horrendum i nie zamierzam się nigdzie kłaść Rejtanem w jej obronie, zapytał mnie, czy naprawdę się nie obawiam, że Sąd Najwyższy i inni sędziowie mogą po reformie orzekać niesprawiedliwie, niezgodnie z prawem i pod dyktando polityków.

  • Cywilizacja onanistów Cywilizacja onanistów

    Ilekroć lewica wyprawia się na poszukiwanie swojej tożsamości, tylekroć okazuje się, że ta tożsamość sprowadza się tylko do jednego: na złość Kościołowi. Kościół uważa aborcję za zło, więc lewica uważa ją za dobrą.

  • Wielkie rzeźbienie w... Wielkie rzeźbienie w...

    Miły czytelnik niech sobie wyobrazi, tak gwoli kształcącej umysł rozrywki, jakie to by były jaja po wszystkich tefałenach, niusłikach, onetach i pudelkach, gdyby tak spalił się plastikowy sraczyk na budowie gdzieś w okolicach warszawskiego Żoliborza, i ktokolwiek, kogo można nazwać „pisowcem”, choćby anonimowy internetowy troll, powiązał ów „pożar” z celowym podpaleniem, a domniemane celowe podpalenie z bezpieczeństwem Prezesa PiS?

  • Chore dzieci zawsze wzruszą Chore dzieci zawsze wzruszą

    "Panie Ziemkiewicz, dlaczego pan milczy na temat protestu niepełnosprawnych"? Ano dlatego, że chce mi się już rzygać od tej hipokryzji.

  • Tożsamość z banki Tożsamość z banki

    Zastanawiam się, co takiego my, Polacy, zrobiliśmy aktorom, że akurat oni stali się grupą zawodową najbardziej chyba sfrustrowaną w Polsce, najbardziej gardzącą Polakami i stanowiącą żelazne zaplecze "opozycji totalnej" (bo jedno z drugim ściśle się łączy, o czym za chwilę)?