• Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej. Czytaj więcej...
  • Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę". Czytaj więcej...
  • Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia.  Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 18 kwiecień 2016 09:14

Gabinet krzywych mózgów

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Polska debata publiczna ma właściwość jarmarcznego gabinetu krzywych zwierciadeł. Cokolwiek się w niej odbija, odbija się zdeformowane w kształt groteskowy, karykaturalny, pokręcony. Z najpoważniejszej nawet sprawy w przekazie medialnym mamy tylko jazgot przekupek i nawalankę. Nie jest tak, oczywiście, by nie było osób, pism, portali starających się traktować i swoje stanowisko i polemistów poważnie. Ale niestety najsilniejszy głos to głos permanentnie rozkojarzonych z podniecenia idiotów, wprawionych propagandą w stan nieustającego szczytowania w oburzeniu, względnie w zachwycie.

[...]

Trzeba być naprawdę cyniczną, załganą szują, by pod pretekstem projektu, który w ogóle nie ma z obozem władzy ani hierarchią kościelną nic wspólnego rozpętywać propagandową histerię, że „PiS na żądanie biskupów chce zmuszać kobiety do rodzenia”, żeby uruchamiać chorych z nienawiści do Kościoła i religii maniaków i jeszcze dla spotęgowania absurdu kolportować kłamstwa o rzekomym zakazie badań prenatalnych czy prokuratorskich postępowaniach za poronienie. Trzeba naprawdę – nie będę przepraszał za to określenie – mieć kompletnie nasrane w głowie, by wymachiwać wieszakiem i odwoływać się do stereotypów z czasów Boya Żeleńskiego, powszechnej nędzy, gruźlicy i bezwzględnych paniczów uwodzących dziewki służebne.

[...]

Bo, dla uczciwości trzeba też dodać, trzeba być fujarą nie politykiem, żeby prowokujących „indukowanego niusa” funkcjonariuszom agitpropu nie umieć odpowiedzieć prosto i jasno. Czekałem, czy znajdzie się bodaj jeden pisowiec, który na głupie pytania „a gdyby panu córkę zgwałcono, to by jej pan kazał urodzić?!” będzie umiał odpalić – jak na przykład jak ja bym to zrobił na ich miejscu – „a gdyby tu nagle przedszkole było w przyszłości i waszego wnuczka którego jeszcze nie macie z grupą pięćdziesięcioosobową by terroryści wzięli za zakładników i powiedzieli że zabiją jak pan redaktor sobie nie obetnie jaj to pan by pozwolił niewinne dzieci wymordować?!”. Gdzie, tam każdy oczywiście brnął ochoczo w oczekiwane dywagacje. A potem jeden z drugim narzeka na „wrogie media”.

[...]

„Dobra zmiana” jak na razie nie idzie dobrze, co żelazny pisowski elektorat wprawia w coraz głębszą frustrację. W ostatnich dniach znalazła ta frustracja – przynajmniej na moich tajmlajnach, ale zweryfikowałem tę obserwację także w zdeklarowanych po stronie PiS portalach – ujście w fali bluzgów na Kukiza i wszystkich nie chcących się dopisać do orkiestry ogłaszającej zdradę, opadnięcie maski, dogadywanie się z Targowicą i w ogóle że od początku przecież wszyscy prawdziwi patrioci wiedzieli że Kukiz, Korwin, KNP, narodowcy i tak dalej to wszystko WSI.

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Gabinet krzywych mózgów na stronie DoRzeczy.pl

Czytany 5025 razy

Artykuły powiązane

  • Niepodległość w czasach obłudy Niepodległość w czasach obłudy

    Napisałem kiedyś - i będę się trzymał tej metafory, bo uważam, że dobrze oddaje istotę sprawy - że w krajach, które możemy uznawać za normalne, polityka prowadzona jest według logiki piłki nożnej.

  • Bzdury, które zachwyciły Obamę Bzdury, które zachwyciły Obamę

    "Gazeta Wyborcza" zamieściła "duszosczypatielnyj" tekst Anny Applebaum "Kto mi ukradł przyjaciół", reklamowany jako "brawurowy esej, który zachwycił Baracka Obamę".

  • Kuszenie "peezelu" Kuszenie "peezelu"

    Nazywanie odbytych właśnie wyborów "samorządowymi" brzmi cokolwiek śmiesznie. Formalnie, oczywiście - ale chyba odkąd istnieje w Polsce wybieralny samorząd i samorządowe wybory, nigdy nie były one mniej samorządowe, niż te sprzed tygodnia. 

  • Szczepienia, czyli Bunt Nas Szczepienia, czyli Bunt Nas

    Zaskoczę państwa, ale ostatniego przed wyborami samorządowymi felietonu nie zamierzam wcale poświęcać tym wyborom.

  • Pan Bóg jest pisowcem Pan Bóg jest pisowcem

    Jeśli prawdą jest, co napisała w ostatnim "Wprost" Joanna Miziołek (a zwykle jest dobrze w takich sprawach zorientowana), że w kręgach kierowniczych PO wiąże się ogromne nadzieje z filmem "Kler", że zdaniem polityków opozycji jego sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów, a ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego wzbudzą falę, która pozwoli "totalnej opozycji" wygrać wyborczy trójskok zwrotem ku radykalnemu antyklerykalizmowi – to na Nowogrodzkiej mogą już chłodzić szampana.