• Nauczyciele ze sztachetą

    Żenada w polskich szkołach jest skutkiem nałożenia się różnych działań i różnych emocji, ale bezpośrednimi sprawcami kłopotów tegorocznych maturzystów i gimnazjalistów są policjanci. Ponieważ w dzisiejszym jazgocie życia publicznego nikt już nie pamięta niczego, co było dawniej niż przedwczoraj, na wszelki wypadek przypomnę: policjanci tuż przed obchodami stulecia odzyskania niepodległości, dzięki wybraniu właściwego momentu zdołali skutecznie chwycić rząd za gardło, przydusić i wydusić podwyżki. Czytaj więcej...
  • Europa nas ocali

    Po tym, jak Władysław Kosiniak-Kamysz wprowadził PSL w koalicję z "tęczowymi" z LGBTQ i z "zielonymi", domagającymi się "otwarcia klatek", zakazu hodowli zwierząt futerkowych, drobiu, a nawet zakazu dojenia krów - wydawało mi się, że już nic głupszego polityczny lider polskiej wsi zrobić nie może. Czytaj więcej...
  • Facebook, Google, Youtube, Twitter: prywatny totalitaryzm

    Ponad trzydzieści lat temu amerykańska telekomunikacja zdominowana została do tego stopnia przez kilka wielkich koncernów, na czele z American Telephone & Telegraph, że praktycznie stworzyły one monopol. Wielcy gracze bez trudu dogadywali się między sobą, uniemożliwiając konkurentom wejście na intratny rynek. Czytaj więcej...
  • 1
  • 2
  • 3

poniedziałek, 29 luty 2016 10:20

Żaden hejt nie pomoże

Napisał
  • wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę
  • Wydrukuj
  • Email
  • Komentarze::DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Żaden hejt nie pomoże uziemkiewicza.pl

Niepoważna sprawa i lekceważę ją – że tak sparafrazuję „prezydęta całej Europy” – ale z pewnego punktu widzenia może ciekawa. Gazeta „Fakt”, odkąd publicznie zwróciłem uwagę, że ze zwykłej, bezideowej bulwarówki niemiecki wydawca przeformatował ją w coś w „gazetę wyborczą dla debili”, usiłuje się zemścić urządzeniem mi jakiegoś hejciku.

[...]

Wałęsa jako prezydent „falandyzował” prawo, a czasem otwarcie je łamał, używając służb specjalnych jak swoich prywatnych hajduków, omal nie zablokował wejścia Polski do NATO nagłą inicjatywą „NATO-bis” i omal nie zasadził w Polsce półjawnych placówek wywiadowczych KGB pod legendą eksterytorialnych „spółek” w opuszczanych przez Armię Czerwoną bazach, nie wspominając już o udaremnieniu próby lustracji w drodze „nocnej zmiany”. To chyba wystarczające powody, by każdy Polak, absolutnie każdy, a już zwłaszcza ten, który czuje się (i moim zdaniem słusznie) przez Wałęsę okłamany i wyślizgany miał prawo go rozliczać.

[...]

Złożyło się parę lat temu, że Marek Kamiński (dziś profesor w Kalifornii), w latach osiemdziesiątych prowadzący podziemne wydawnictwo STOP, a prywatnie przyjaciel z klubu fantastyki, napisał był książkę. Marek miałby prawo do ferowania wyroków, bo za drukowanie bibuły przesiedział prawie pół roku w więzieniu, i nikogo nie sypnął (a dopiero dziś wiemy, że wpadł nie dzięki odkryciom esbeckich śledczych, ale przez głupi przypadek i fanfaronadę pewnego człowieka, więc jego odmowa zeznań okazała się dla rozwoju sprawy kluczowa). Sypnął dopiero w tej książce. Ktoś się do niej dorwał i wpisał jego podziękowanie do mojego biogramu w Wikipedii – nigdy z tym nic wspólnego nie miałem, i do dziś bym ten wpis ignorował, ale skoro jest, to niech go analitycy mego życiorysu zechcą łaskawie przeczytać.

[...]

Fakt, że pisałem science fiction, a nie cokolwiek innego – bo nawet z tego, podobnie jak i ze studiów, próbują mi dziś różni idioci robić zarzuty – wynikał właśnie między innymi z tego, że w tej działce, zlekceważonej i przez władzę, i przez opozycję, jakimś dziwnym sposobem nie obowiązywał wtedy socjalizm i wszystkie jego układy. Aczkolwiek cenzura obowiązywała i jedno z pierwszych opowiadań mi zdjęła w całości, z czego byłem zresztą dumny niepomiernie, podobnie jak z opowieści redaktora Klawińskiego z „Młodego Technika”, na którego pewien emeryt nawrzeszczał z powodu publikacji innego mojego opowiadania, że „za jego czasów” to pismo by kazał zamknąć, a tego Ziemkiewicza po prostu rozstrzelać – nazywał się ten emeryt Zenon Kliszko, jeśli to komuś coś mówi..

Czytaj Subotnik Ziemkiewicza: Żaden hejt nie pomoże na stronie DoRzeczy.pl

Czytany 7492 razy

Artykuły powiązane

  • Wirtualny Gupek Wirtualny Gupek

    Załapałem się jeszcze za młodu na parę wizyt w instytucji o dźwięcznej nazwie "GUKPPiW" (czyli: Główny Urząd Kontroli Publikacji, Prasy i Widowisk), w kręgu pisarzy i wydawców zwanej "gupkiem", a potocznie - cenzurą.

  • Ziemkiewicz dla Wyborczej Ziemkiewicz dla Wyborczej

    Zgodnie z życzeniem uczestników twitterowej sondy, zamieszczam poniżej obszerne fragmenty wywiadu, który jakieś półtora roku temu przeprowadził ze mną pracownik „Gazety Wyborczej” do jej internetowego serwisu.

  • Strategie wyparcia Strategie wyparcia

    Fachowo nazywa się to: „odmową wiedzy”, albo właśnie „wyparciem”. Potocznie mówi się o „nieprzyjmowaniu do wiadomości”. Jakkolwiek zwał: ogłoszenie długo oczekiwanej ekspertyzy grafologicznej krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, potocznie zwanego Instytutem Sehna, uaktywniło w sferze publicznej działania świetnie się nadające na przedmiot badań dla psychiatrii społecznej – jeśli taka dziedzina nauki istnieje. A jeśli nie istnieje, to gdzie jak gdzie, ale w Polsce powinna powstać, bo jest bardzo potrzebna.

  • Trump, czyli... nic się nie stało Trump, czyli... nic się nie stało

    Koniec NATO! Koniec Ameryki! Ba, koniec Zachodu jako takiego... Ciemności zapadają nad światem.

  • Ziemkiewicz: zwycięstwo Trumpa to „kopnięcie w tyłek” lewicowo-liberalnej międzynarodówki Ziemkiewicz: zwycięstwo Trumpa to „kopnięcie w tyłek” lewicowo-liberalnej międzynarodówki

    - Coś, co lewicowo-liberalnej międzynarodówce wydawało się przesądzone, czyli światowa rewolucja tęczowo-genderowo-feministyczno-neoliberalna, dostało straszliwy cios. Oczywiście nie pierwszy i nie ostatni – mówi Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z Kresami.pl na temat wyników wyborów w Stanach Zjednoczonych.